Głód

Cthulhu and R'lyeh

Nie miał pojęcia, czemu nawiedził go Indianin z legendy. Podejrzewał, że to przez spotkanie ze starym jednorękim Palonquinem i obfitujący we wrażenia dzień. Miał nadzieję, że to właśnie to.

Zamierzał wstać i się przebrać, kiedy usłyszał szmer. Na moment przestał oddychać i nasłuchiwał uważnie, aż w szmerze rozpoznał szept. Jessica leżała na boku, plecami do Salomona i mamrotała przez sen.

– Chłód łamie w kościach – wyszeptała dziewczyna. Salomon rozpoznał jej głos, chociaż pobrzmiewała w nim jakaś nieznana, rozpaczliwa nuta. – W żyłach płonie głód. To, co uczyniłem obraża mój ród. Chłód łamie w kościach, w żyłach płonie głód. Życie za życie, gdy wokół lód – Jessica powtarzała słowa coraz głośniej i coraz szybciej. Gdy wzrok Salomona przyzwyczaił się do mroku, mężczyzna dostrzegł, że dziewczyna ma otwarte oczy.

– Jess? – wyszeptał.

– Chłód łamie w kościach, w żyłach płonie głód. To, co uczyniłem obraża mój ród. Chłód łamie w kościach, w żyłach płonie głód. Życie za życie, gdy wokół lód. Chłód łamie w…

– Jessica, obudź się – powiedział Salomon i szarpnął ją za ramię. Nie zareagowała.

– …kościach, w żyłach płonie głód. To, co uczyniłem obraża mój ród. Chłód łamie w kościach, w żyłach… – słowa wyrzucała z siebie bardzo szybko, z trudem łapiąc powietrze.

– Jess, obudź się! – rozkazał Salomon i mocnym szarpnięciem przewrócił ją na plecy. Wciągnął gwałtownie powietrze i odskoczył w tył. Spadłby z łóżka, gdyby nie zaplątał się nogami w pościel.

Dziewczyna krwawiła z nosa – usta, brodę, policzek i szyję całe miała we krwi. Nie to jednak przestraszyło mężczyznę. Chodziło o jej wzrok – pusty i nie widzący – oraz o głos, który wydobył się z jej ust. Męski, zachrypnięty.

– Ależ ja nie śpię – powiedział głos i dziewczyna uśmiechnęła się w sposób, w jaki nigdy się nie uśmiechała. Krew spływała jej po wargach i tworzyła szkarłatne zacieki na bieli zębów. – Obudziłem się i nieprędko zasnę.

Salomon pomyślał, że oszaleje. Wystarczyłaby jeszcze chwila patrzenia w te obłędne oczy i straciłby zmysły. Pochylił się nad Jessicą i uderzył ją otwartą dłonią w policzek.

Głód
Przewiń do góry