Karpie donoszą #2

Tematyczny Konkurs Literacki, który poprzednim razem zakończył się wydaniem zbioru “Dreszcze”, tym razem odbędzie się pod hasłem “Obscura”. Jeśli spodziewacie się czegoś związanego z camera obscura, zimno. Chodzi podobno o obskurność. Organizatorzy proszą, żeby “nie hamować się” i wysyłać jak najobrzydliwsze teksty. Termin mija wraz z końcem marca, więc jeszcze jest ponad miesiąc. Jako apologeci dobrego horroru cielesnego nie oponujemy, ale nieśmiało podpowiemy tylko, by zamiast wymyślać opisy seksu analnego rozkładającego się trupa z mackowatym potworem ze śmierdzących bagien, sięgnąć po inspirację do opowiadań Clive’a Barkera z pierwszych “Ksiąg krwi” albo jego debiutanckiej powieści “Potępieńcza gra” (sceny z psami!) lub momentami cudownie pokręconą “Skonsumowaną” Davida Cronenberga. Wstręt i horror cielesny to nie od razu klasa B!

Misterium Grozy to już nie tylko audycja, to także wydawnictwo. Plany Krzysztofa Bilińskiego omówiliśmy szczegółowo w podcastowym przeglądzie newsów. Teraz krótko: oprócz (znowu!) Lovecrafta ze zbiorem niepublikowanych wcześniej tekstów czeka na Was okultyzm, pulpowy weird, ghost story w wiktoriańskim stylu, poezja i wznowienie powieści Grzegorza Gajka. Zapraszamy na profil Misterium Grozy na Facebooku.

Z kolei wydawnictwo Okultura szykuje zbiór “Songs of a Dead Dreamer” Thomasa Ligottiego w tłumaczeniu Wojciecha Guni. Jest to debiutancki zbiór tego autora, wydany oryginalnie w 1985 roku. Ligotti pojawi się też w zbiorze polskiego weird fiction, obok Morta Castle’a oraz autorów wyłonionych w konkursie prowadzonym przez Krzysztofa Płotkę na grupie Weird Fiction Horror na Facebooku. A skoro już jesteśmy przy Wojciechu Guni i undergroundowych wydawnictwach, Dom Horroru zapowiedziało książkę “Wiarus” Marka Zychli, polecaną właśnie przez Gunię. Okładkę przygotował Krzysztof Wroński.

Vesper w 2018 szarżuje. Z jednej strony proponują nam wyeksploatowanego, ale wciąż uwielbianego Howarda Philipsa Lovecrafta, szykując zbiór wierszy w tłumaczeniu Mateusza Kopacza. Z drugiej, wznawiają nieco zapomnianych już klasyków, w tym “Inwazję porywaczy ciał” Jacka Finneya i “Wojnę światów” H. G. Wellsa (podobno już w marcu!). My jednak przede wszystkim cieszymy się ze wznowienia “Upiornej opowieści” Petera Strauba, która ma się ukazać w starym, ale gruntownie poprawionym tłumaczeniu, a przedmowę napisze Piotr Borowiec. Jeśli zastanawiacie się, o co całe to halo, przesłuchajcie nasz podcast o tej książce.

Wieści z większych oficyn przedstawiają się jeszcze ciekawiej: Albatros wreszcie zapowiedział polskie wydanie “Strange Weather” Joe Hilla. Chociaż “Strażak” nie skradł naszych serc (khy, khy eufemizm), wciąż wierzymy w Hilla, zwłaszcza że jego opowiadania — zebrane wcześniej w zbiór “Upiory XX wieku” — były świetne. A obok Hilla w Albatrosie w 2018 pojawi się wznowienie “Mojej kuzynki Racheli” Daphne du Maurier, z filmową okładką. Jak widać, czeka nas rok wznowień kultowych pisarek tworzących grozę: dopiero co cieszyliśmy się premierą “Nawiedzonego Domu na Wzgórzu” Shirley Jackson, w kwietniu do sprzedaży trafi “Zawsze mieszkałyśmy w zamku” tej samej autorki, a jeszcze w tym roku, jak głoszą pierwsze przecieki, ma się pojawić nowe wydanie “Pikniku pod Wiszącą Skałą” Joan Lindsay. Czy to jest dobry moment, żeby wspomnieć, że Aga bierze się za odkrywanie Flannery O’Connor? I że Flannery też dawno nikt nie wznawiał? Czy czyta mnie jakiś wydawca? Halo? Halo?

Wydawnictwo Prószyński przyszykowało obszerny zbiór opowiadań Harlana Ellisona, “To, co najlepsze”. Pierwszy z dwóch tomów można już kupić. Ellison wielbicielom grozy najbardziej znany jest z opowiadania “Nie mam ust, a muszę krzyczeć”, na podstawie którego w 1995 roku powstała kultowa gra przygodowa I Have No Mouth And I Must Scream. O tej premierze wspominaliśmy w naszym podcastowym przeglądzie newsów i zapowiedzi, “Cóż tam, panie, w strasznych książkach?”.

Na koniec coś od MAG-a. Ponieważ to MAG, pewnie musicie się spieszyć, więc krótko: “Czerwony śnieg” Iana MacLeoda, seria “Uczta Wyobraźni” i “tajemnicze stworzenie wywiedzione z najmroczniejszych przedwiecznych ludzkich mitów, które cudem przetrwało do dzisiejszych czasów, wciąż rośnie i wciąż zabija”. Brzmi soczyście, prawda?