KP #117: Apologia spojlera

Napisalibyśmy, o czym jest sto siedemnasty odcinek Karpiowego Podcastu, ale boimy się, że uznacie to za spojler. Zaryzykujemy i rzucimy tylko krótko: nie bójcie się spojlerów.

  • Mandous

    Bardzo unikam spoilerów w przypadku książek/filmów, na które czekam latami a szczególnie jeśli kończą długi cykl, który czytałem na bieżąco. Pamiętam, że na starym forum raz się z Agą kłóciłem jak czytała ostatniego „Harry’ego Pottera” w oryginale i napisała tylko, że będzie trochę o rodzinie Dumbledora. Ale w przypadku takich książek ja staram się unikać nawet tych informacji, które nic nie zdradzają. Inna sprawa, że trafiłem w necie na zakończenie HP6, na zjeździe przed polską premierą dowiedziałem się wszystkich zwrotów akcji z ostatniej „Mrocznej Wieży”. Ostatnio „Łotra 1” też sobie grubo zaspoilerowałem przed premierą a w żadnym z tych przypadków nie wpłynęło to na moje odczucia płynące z obcowania z dziełem. Czasami to jest faktycznie żart i absurd bo ludzie pieklą się o cokolwiek. Osobiście raczej preferuje opcje z słuchaniem i czytaniem recenzji po własnym zapoznaniu się z dziełem ale tez bardzo często mam tak, że przesłucham/przeczytam przed lektura a po lekturze wracam do recenzji bo i tak wiele z niej nie pamiętam. Tak na dobra sprawę sekcja bezspoilerowa mogłaby się ograniczać do jednego akapitu/kilku minut rozmowy na zasadzie własnie czy danemu recenzentowi podobało się czy nie. Ewentualnie drobny opis ale z drugiej strony to tez spoiler. Mamy przecież część stałych recenzentów, którym już ufamy i sekcja bezpoilerowa na zasadzie polecam/nie polecam jest wystarczająca. Większa dyskusja bez spoilerów ma mniejszy sens bo albo się mówi zagadkami albo i tak spoileruje w większy czy mniejszy sposób.

    • Agnieszka Brodzik

      Też pamiętam tamtą kłótnię i uważałam, że jesteś pojebany, bo skoro nawet taka informacja była dla Ciebie spojlerem to po kiego w ogóle wchodziłeś na temat o Harrym :D Nawet miałam o tamtej sytuacji wspomnieć w podcaście, ale w końcu nie było kiedy.

      • Mandous

        Nie to żebym chciał drążyć temat ale jeszcze chwilę podrążę. Temat dotyczył Harry’ego Pottera ogólnie a siódmego tomu nie było jeszcze w Polsce. Uważam, że w takim wypadku, gdy coś jest ostatnim tomem długiej serii to każda informacja jest spoilerem. Tym samym strefa bezspoilerowa w naszym podcaście też była spoilerem :-)

        • Agnieszka Brodzik

          No i ja tego nie czaję, że jest jakaś wyjątkowa sytuacja, kiedy nawet coś takiego jest spojlerem.

  • Blodek

    Spojlery dla mnie nie istnieją. Często zanim coś przeczytam/obejrzę szukam jak najwięcej info na dany temat.

  • Mam jak Jerry. Spoilery są moim zdaniem bardzo przesadzonym zjawiskiem. Przynajmniej w obecnych czasach, bo dostęp… Ha! natłok informacji, którymi jesteśmy zalewani jest po prostu gigantyczny. Teraz można naciąć się na spoiler w głupiej graficzce albo memie, kiedy twój znajomy to polajkował na fejsie i wyświetli ci się na wallu. 2012 rok, jechałem pociągiem na Polcon i kumpel zaspoilerował mi całą PIEŚŃ LODU I OGNIA. Kto kiedy ginie. Wszystkie książki!, których wtedy nie miałem zamiaru czytać. Tej wiosny skończyłem czytać i wiedza, którą miałem z serialu i którą nabyłem podczas tamtej rozmowy ani odrobinę nie popsuła mi lektury.

    Poza tym uważam, że spoilery powinny obowiązywać tylko do jakiegoś czasu. Nie wiem… roku od premiery.

    A jeszcze taka zabawna sprawa. Kojarzycie PLANETĘ MAŁP? Tę oryginalną?
    Tam wielkim zaskoczeniem niby miał być fakt, że cała akcja dzieje się na Ziemi. Tylko, że plakaty które miały zachęcać do pójścia do kina, miały właśnie tę zniszczoną statuę, którą bohater widzi w finale. Ciekawe czy wtedy też się ludzie pluli…? :)

    • Agnieszka Brodzik

      Teraz to chyba w ogóle ludzie lubią o wszystko robić aferę i każda pierdoła do powód do wylewania pomyj :P