This Book Is Full Of Spiders

David Wong

Jazda bez trzymanki

„This Book Is Full Of Spiders” to kontynuacja bardzo głośnej powieści “John ginie na końcu” Davida Wonga, długoletniego redaktora cracked.com. Niestety przed lekturą nie miałam okazji zapoznać się z początkiem serii, ale nie przeszkodziło mi to w odbiorze – wręcz przeciwnie: aktualnie jestem gdzieś w połowie pierwszego tomu i wydaje mi się, że w „This Book…” Wong mógł od razu przejść do rzeczy i wyszło to książce na dobre. Jeśli czekacie na polską premierę „John ginie na końcu”, zapraszam do lektury recenzji drugiej części – obiecuję, że nie znajdziecie w niej odpowiedzi na pytanie, czy John faktycznie na końcu zginie.

Powieść zaczyna się w momencie, gdy David przechodzi serię spotkań z terapeutą. Wyznaczono mu je po tym, jak strzelił z łuku do dostawcy pizzy i twierdził, że uznał go za potwora. David razem z przyjacielem, Johnem, zażyli kiedyś niezwykły narkotyk zwany „sosem sojowym”, który dał im szczególną moc dostrzegania tego, czego inni ludzie nie widzą. I tak oto David któregoś dnia budzi się i zauważa w swoim łóżku ogromnego pająka. Próbuje za wszelką cenę się go pozbyć i ściąga na siebie uwagę policjanta. Wtedy okazuje się, że nikt oprócz niego go nie zauważa, a sam pająk potrafi przejąć kontrolę nad człowiekiem, gdy uda mu się wejść mu do ust. Opanowany przez tajemniczego pająka policjant zaczyna mordować ludzi, a u Davida pojawia się niemal równie tajemniczy detektyw Falconer. Cały konflikt dość szybko przeradza się w regularną wojnę z zombie – skoro pająków nikt nie widzi, sterowani przez nich ludzie wydają się właśnie żyjącymi trupami.

Jakiś czas temu w Polsce ruszyła promocja gatunku bizarro, ale nic co przeczytałam w tych klimatach nie dorównuje książce Wonga, która jest nie tylko śmieszna (choć nie wszystkim może pasować taki mocno slapstickowy poziom dowcipu; ja z początku trochę się krzywiłam, ale dość szybko dałam się przekonać), ale również straszna. Pierwsze strony nie zapowiadają zbyt emocjonującej lektury, a jednak Wong wykrzesał z tego coś, co z angielskiego można nazwać dobrym page turnerem – książką, której nie da się łatwo odłożyć na bok. Miałam wątpliwości, czy uda się wykrzesać z tej historii aż tak długą powieść i kilka razy zastanawiałam się, jakim cudem Wong zdoła wygrzebać powieść z totalnego dołka, a jednak on raz po raz potrafił mnie zaskoczyć i suma summarum jest to bardzo nieprzewidywalna książka. I właśnie chyba to stanowi jej największy atut – to taka jazda bez trzymanki, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone i nic nie jest zbyt dziwne lub zbyt przekombinowane, by zaistnieć na kartach powieści. I gdy już czytelnik da się wciągnąć w tę opowieść, nie czuje zupełnie wylewającego się z niej absurdu i łyka wszystko.

To jednocześnie głupia i mądra książka – kilka fragmentów sugeruje, że autor ma naprawdę spore umiejętności analityczne i chyba jakieś konkretne wykształcenie filologiczne, np. jego analiza istoty strachu przed zombie jest genialna i zdołała mnie zaciekawić, chociaż w tym temacie tkwię już bardzo głęboko. Przy tym większość żartów jest absolutnie absurdalna i wyjaśnienie ich w tej recenzji zupełnie mija się z celem. Krótko i konkretnie: to jedna z ciekawszych, najbardziej zaskakujących książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Jest jednocześnie zabawna i pokręcona, a przy tym zachowuje świetny horrorowy klimat i potrafi trzymać w napięciu.

  • Autor: David Wong
  • Wydawca: St. Martin's Press
  • Data publikacji: 2012-10-02
  • Format: twarda okładka, 406 s.
  • Opis z okładki:

    From the writer of the cult sensation John Dies at the End comes another terrifying and hilarious tale of almost Armageddon at the hands of two hopeless heroes.
    WARNING: You may have a huge, invisible spider living in your skull. THIS IS NOT A METAPHOR.
    You will dismiss this as ridiculous fearmongering. Dismissing things as ridiculous fearmongering is, in fact, the first symptom of parasitic spider infection-the creature secretes a chemical into the brain to stimulate skepticism, in order to prevent you from seeking a cure. That's just as well, since the "cure" involves learning what a chain saw tastes like.
    You can't feel the spider, because it controls your nerve endings. You can't see it, because it decides what you see. You won't even feel it when it breeds. And it will breed. So what happens when your family, friends, and neighbors get mind-controlling skull spiders? We're all about to find out.
    Just stay calm, and remember that telling you about the spider situation is not the same as having caused it. I'm just the messenger. Even if I did sort of cause it.
    Either way, I won't hold it against you if you're upset. I know that's just the spider talking.