KP #97: Podcasting. Z czym to się je?

Zapis naszego panelu o podcastingu z tegorocznego Festiwalu Fantastyki Pyrkon, który odbył się w kwietniu w Poznaniu. W dyskusji biorą udział: Agnieszka Brodzik (praktycznie tylko jako moderator rozmowy) oraz konglomeratowe trio w postaci Michała Rakowicza, Szymona Cieślińskiego i Huberta Spandowskiego. Rozmawiamy o tym, ile czasu zajmuje montaż podcastu, w czym rozmowy są lepsze od odcinków solo oraz dlaczego podcasty przekazują więcej emocji niż tekst pisany.

  • Mandous

    Skomentuję :-) Co by nie było, że nikt nie komentuje :-)

  • Co z tym gościem, który na samym końcu pyta o rady, coś publikował?

    • Agnieszka Brodzik

      To Szymas powinien wiedzieć, ja nie pamiętam. Coś z kumplem nagrywali, ale nie jestem pewna, czy doczekało się publikacji.

    • Szymas

      Jeszcze nie wiem :) W sumie to mam kontakt z kilkoma osobami, które planują rozpocząć podcasterską działalność i w miarę możliwości trochę im doradzam, ale póki co żadna z tych osób oficjalnie nie wystartowała. Chyba, że ukrywają ten fakt przede mną :P

    • Mandous

      Zostawiłem to właśnie celowo na pamiątkę :-) Po pierwsze by pokazać, że był jakiś odzew a po drugie, jak zacznie już publikować to będziemy mieli udokumentowane, że chłopaka naprowadziliśmy :-) Tam się nagrała dużo dłuższa wymiana zdań ale zostawiłem tylko ten kawałek. Na marginesie nie poszliśmy na to piwo w końcu :(

  • Bogusia

    Miłe wspomnienie :)
    Długo zwlekaliście z publikacją :( Nawet ostatnio chciałam pytać czy zapomnieliście… A tu proszę!
    Bardzo się uśmiałam, gdy Szymon zaczął mówić o tej kulturoznawczej teorii, razem z nim słuchać, jak Mando i Aga coś szepczą :D Mikrofon Szymasa rzeczywiście dużo wyłapał.
    Bardzo fajna rozmowa :D Trochę żałuję, że nie było mnie na sali… Ciekawe, czy udało wam się zainspirować kogoś do przygody z podcastami.
    Dzięki za nagranie! :)

    PS. Dzisiejsze nagranie uświadomiło mi, ze mam pewną zaległą sprawę związaną z Pyrkonem. Chyba czas się za to zabrać….

    • Mandous

      W ogóle tam cały czas słychać jakieś nasze komentarze czy podśmiechujki. Niby nie słychać co komentujemy ale słychać, że komentujemy. Jak Szymas mówi o pluciu w mikrofon to ja też się nabijam, że chyba sam pluje. Albo jak mówi o czasie i przycinaniu dźwięków to Aga się nabija, że ona tak nie robi. itd. itd. A z mojego punktu widzenia to w ogóle dziwne bo ja miałem jakoś nienajlepszy humor podczas tego panelu. No i cholera wyjątkowo duży stres mnie zżerał. Chyba ani razu nie złapałem kontaktu wzrokowego z publiką bo mnie przerażała liczba ludzi :-) A i tak w porównaniu z sobotnimi panelami to było całkiem luźno.

      A nagranie pojawiło się dlatego, że w końcu spytałem Szymasa co z tym nagraniem, on mi je wysłał a ja podbiłem z automatu i dodałem intro i outro… i to cała praca nad nim, za którą nikt się jakoś nie mógł wziąć przez ostatnie 3 miesiące. No i sobie wczoraj przesłuchałem i ogólnie się kilka razy uśmiałem. I ogólnie całkiem fajnie dynamicznie to wyszło.

      • Agnieszka Brodzik

        Mikrofon Szymasa nagrywał w czterech kanałach i w jednym słychać, co sobie szepczemy z Mando :D Nie mam tego teraz, ale słuchałam kawałek jednego kanału i właśnie zdziwiłam się, że było słychać nasze szepty lepiej niż osobę, która akurat gadała do publiki :D

        • Mandous

          Ooo czyli dobre ścieżki wybrałem :-) A zrobiłem to tak trochę losowo :-)