KP #39: NOS4A2

Zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka Karpiowego Podcastu, w którym usłyszycie Agnieszkę opowiadającą o najnowszej, niewydanej jeszcze w Polsce powieści Joe Hilla. Poniżej publikujemy opis książki.

Vic­to­ria McQu­een ma nie­zwy­kły dar znaj­do­wa­nia zagu­bio­nych rze­czy: zapo­dzia­nej bran­so­letk, bra­ku­ją­cej foto­gra­fii, odpo­wie­dzi do pytań, któ­rych nie da się zadać. Na swoim nie­bie­skim rowe­rze Rale­igh Tuff Bur­ner poko­nuje chy­bo­tliwy most, który w kilka krót­kich chwil pro­wa­dzi ją gdzie­kol­wiek zechce – obo­jęt­nie, czy cho­dzi o drugi kra­niec Mas­sa­chu­setts czy kraju.

Vic nie mówi nikomu o swo­jej nie­zwy­kłej umie­jęt­no­ści, bo wie, że nikt by w to nie uwie­rzył. I cho­ciaż ma pro­blemy ze zro­zu­mie­niem, na czym polega jej dar, wie jedno: posiada on swoją cenę. Za każ­dym razem, gdy prze­kra­cza most, traci kawa­łek siebie.

Ale nie tylko Vic posiada ten nie­zwy­kły talent.

Char­les Talent Manx ma swój spo­sób na dzieci. Lubi zabie­rać je na prze­jażdżkę Rolls-Royce’em Wra­ithem z 1938 roku, na któ­rego tablicy reje­stra­cyj­nej wid­nieje napis NOS4A2. Jego stary wóz potrafi wyśli­zgnąć się z naszego świata i wje­chać na ukryte drogi, któ­rymi wie­zie swo­ich pasa­że­rów do swego rodzaju parku roz­rywki, Gwiazd­ko­landu. Kolejne kilo­me­try podróży wgłąb pokrę­co­nej wyobraźni Char­liego spra­wiają, że jego cenni goście stają się rów­nie prze­ra­ża­jący i nie­zrów­no­wa­żeni, co on sam.

A potem, pew­nego dnia, Vic szuka kło­po­tów – i znaj­duje Manksa.

To jed­nak prze­szłość. A teraz jedyne dziecko, któ­remu udało się uciec przed nie­wy­obra­żal­nym złem, jest już doro­słe i z całych sił pró­buje zapomnieć.

Ale koniec jed­nego kosz­maru to począ­tek następ­nego – bo Char­lie Manx nie zapo­mniał o nie­zwy­kłej Vic­to­rii McQu­een. Znowu wyru­szył w drogę, zabie­ra­jąc ze sobą nowego pasa­żera: jedy­nego syna Vic.

W walce na śmierć i życie dwóch sil­nych umy­słów – jej magia prze­ciwko jego magii – Vic­to­ria zamie­rza odzy­skać swoje dziecko i raz na zawsze poko­nać Char­liego Manksa. Chodźby miała zginąć.