KP#95: Szary pokój

W nowym odcinku Karpiowego Podcastu Jerry, Szymas i Mateja rozmawiają o „Szarym pokoju” Stefana Grabińskiego. 45 minut nagrania o opowiadaniu, które czyta się w kwadrans. Uwaga na spoilery!

Opowiadanie można bezpłatnie pobrać ze strony: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/grabinski-szary-pokoj/

  • maszynistaGrot

    Ciekawa dyskusja, to pokazuje że ten niewielki utwór jest na solidnym poziomie. Początkowo wydawał mi się dość jasny, lecz po odsłuchaniu tego podcastu naszły mnie wątpliwości odnośnie interpretacji i jeszcze bardziej doceniłem to opowiadanie.

    Tak się zastanawiam, czy Zysk nie byłby zainteresowany wydać jakąś kontynuacje „Demona Ruchu” ? Wprawdzie coś tam Agharta wydawała Grabińskiego, tu też na „wolnych lekturach” pewnie jakby poszperać, ale wszystko to jakieś niszowe, rozproszone…. Myślę, że warto by wydać drugi tom w twardej oprawie, na solidnym papierze, z elegancką trzcionką. Takie dopełnienie opowiadań, bo myślę, że kilka ważnych utworów by się znalazło, ewentualnie może coś z powieść Grabińskiego dopełnić?

    • Boję się, że nikt nie wyda na razie Grabińskiego, bo zbyt łatwy jest do niego dostęp w e-bookach. Oczywiście, dałoby się to zrobić, ale IMO sensownie wyszłoby to tylko w stylu dzieł kompletnych: wszystkie opowiadania, dramaty i powieści w ładnej oprawie. Kto z nas nie chciałby sobie tego postawić na półce? Tylko obawiam się, że nikt się za taki projekt na razie nie weźmie, ale może kiedyś… Tymczasem od kilku lat już czekam na tomik listów Grabińskiego, które ktoś już opracowywał w okolicach Roku Grabińskiego, ale zupełnie zapomniałem o temacie.

      • maszynistaGrot

        A co w tych listach może być ?

        • Listy ;) Pewnie nie wyszedłby z tego obszerny tomik, bo Grabiński nie był Lovecraftem, ale parę sztuk opublikowano kilka lat temu w Roczniku Przemyskim i byłem nimi zachwycony. Bardzo osobista, ale interesująca lektura. Tylko totalnie nie pamiętam, gdzie dokładnie były opublikowane, ale mogę poszukać.

  • Paweł Pietrzak

    Witam. Ja tylko tak na sekundę… Gdy 12 lat temu zaproponowałem mojej pani promotor na studiach napisanie pracy magisterskiej na temat przeplatania się światów realnego i fantastycznego w historiach Grabińskiego, usłyszałem pytanie: „A kto to Grabiński?” Zaznaczam, że była to pani doktor filologii polskiej (sic!). Wyjaśniłem jej, pracę napisałem, obroniłem się, pracę postawiłem na półce zaraz obok moich książek Grabińskiego. Myślałem, że Grabiński nadal będzie tylko nieznanym klasykiem. A tu – powoli, powoli, Stefan wychodzi z mroku.
    Dziękuję Wam i dawajcie więcej!!!

    • Aż z ciekawości zajrzałem do „Dwudziestolecia międzywojennego” Jerzego Kwiatkowskiego. W indeksie nazwisk Grabiński ma wcale pokaźną metryczkę. Książka została wydana w 2002 roku, Ty pracę pisałeś w 2004, a pani doktor filologii polskiej nawet nie kojarzy nazwiska? Dziwne. Nie pamiętam, czy mi na studiach Grabiński obił się o uszy, ale mam wrażenie, że jednak tak. Na liście lektur na pewno go nie było, ale chyba gdzieś przemykał w kontekście eksperymentalnej prozy obok Gombrowicza i Schulza. Choć może oczywiście sobie to dopowiadam ex post. Ale mimo wszystko to, że pracownikowi naukowemu, specjalizującemu się, jak rozumiem, w tej epoce, to nazwisko nic nie mówiło, wydaje mi się naprawdę dziwne.

      • Szymas

        Jak już wspomniałem wyżej: na UŁ był na liście, ale został pominięty na zajęciach :/

    • Szymas

      Na Uniwersytecie Łódzkim Grabiński pojawia się w spisie lektur dla polonistów, ale na wykładach niestety nikt o nim nie wspomina :/

  • Damian Zdanowicz

    Podoba mi się, że rozmawiacie o tekstach w wolnym dostępie. Miło jest odnajdować w dyskusji głosy wyrażające podobne odczucia i teorie, które sam miałem podczas czytania. Nie wiem, który z waszej trójki to mówił, ale również zwróciłem uwagę przede wszystkim na to „odwrócone nawiedzenie” – czyli takie odczytanie wydarzeń, zgodnie z którym to główny bohater jest prześladowcą.
    Możecie w przyszłości porozmawiać o którymś z tekstów Aleksandra Andriejewa (idealnie: Trzy noce albo Łazarz)? Łatwo znaleźć jego opowiadania w internecie.
    A może Ambrose Bierce? Za jakiś czas wychodzi w Polsce w serii Biblioteka Grozy. W internecie można go znaleźć w oryginale, ale nie polecam niczego konkretnego, bo nie znam autora zbyt dobrze.

    • Biercem już męczę redakcję od dawna :) Prędzej czy później fajnie by było coś z nim zrealizować. Andriejewa muszę w końcu też poczytać.

    • Szymas

      Dzięki za komentarz i typy do kolejnych podcastów. W miarę możliwości będziemy sięgać po różne inne teksty. Teraz planujemy Lovecrafta, potem pewnie przyjdzie pora na innych twórców :)

  • Ja, kiedy czytałem to opowiadanie ze dwa lata temu, to w pierwszym odruchu zrozumiałem je w taki sposób, że ta zjawa, i w ogóle całe przygnębienie, to jest emanacja stanu wewnętrznego bohatera, jego… no nie wiem… depresji? myśli samobójczych? I że on cały czas przed tym ucieka w nadziei, że nowe miejsce mu pomoże, ale to mimo wszystko i tak go dopada. Bo przed kim jak przed kim, ale przed samym sobą nie uciekniesz. Interpretacja z nawiedzeniem – nawet w wersji odwróconej – wydała mi się zbyt banalna, oklepana. Choć może to jest grzech patrzenia z perspektywy czasu i iluś tam obejrzanych / przeczytanych historii, które motyw nawiedzenia już wyeksploatowały do cna. Ale trop podrzucony przez Szymasa – ten ze starym i młodym pisarzem – wydaje mi się ciekawy, a co więcej mam na jego poparcie argument. Przecież tamta epoka wyjątkowo obfitowała w różnego rodzaju programy literackie, manifesty, kłótnie pokoleniowe etc. Ziemiańska, Skamandryci, Kwadryga, Peiper – oni wszyscy aż tym kipieli. Więc… kto wie.

    • Szymas

      Mhm, też myślałem o tych ciągłych programowych walkach dwóch generacji pisarzy w minionych epokach. Co do tej emanacji, to też brałem to przez pewien czas pod uwagę. Chyba także na FB ktoś poruszał ten wątek.

  • Agnieszka Brodzik

    Jeśli chodzi o tę firmę badającą przeszłość domów to będę cynikiem i powiem, że może chodzić raczej o argument przy negocjacji ceny za lokum „z przeszłością” ;)

    • Szymas

      O tym nie pomyślałem :)