<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paweł Mateja &#187; Ewers</title>
	<atom:link href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/tag/ewers/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja</link>
	<description>Groza, baśniowość i rzeczy nadnaturalne w literaturze.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 21 Jul 2010 22:45:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Mamaloi</title>
		<link>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2009/12/28/mamaloi/</link>
		<comments>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2009/12/28/mamaloi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 20:31:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Mateja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Okultyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Proza]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Ewers]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[Przybyszewski]]></category>
		<category><![CDATA[wstęp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[Tak się zdarzyło, że w tegoroczne Święta pod choinką znalazłem ponad osiemdziesięcioletnią książkę. Prezent ten ucieszył mnie tym bardziej, że było to Mamaloi H. H. Ewersa, na które już od dawna ostrzyłem sobie pazury. Niemalże czysto kolekcjonersko, bo większość tego i tak niewielkiego tomiku dobrze już znam.
Pokrótce postaram się opisać, co znaleźć można w środku. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się zdarzyło, że w tegoroczne Święta pod choinką znalazłem ponad osiemdziesięcioletnią książkę. Prezent ten ucieszył mnie tym bardziej, że było to <em>Mamaloi</em> H. H. Ewersa, na które już od dawna ostrzyłem sobie pazury. Niemalże czysto kolekcjonersko, bo większość tego i tak niewielkiego tomiku dobrze już znam.</p>
<p>Pokrótce postaram się opisać, co znaleźć można w środku. Opowiadania są tutaj trzy, tytułowe <em>Mamaloi</em>, klasyczny już <em>Pająk</em> oraz może mniej znana <em>Śmierć barona Jezus Marja</em>. Pierwsze z nich przeczytać można także w bardzo dobrze dostępnej <em>Damie tyfusowej</em>, cały czas do znalezienia na allegro, tudzież w antykwariatach. Tam też znaleźć możemy opowiadanie drugie, znane też pewnie wszystkim z antologii opowiadań grozy <em>Czarny pająk</em>. Trzeci z wymienionych tekstów, pod innym tytułem (<em>Śmierć barona Friedela</em>) został nie tak dawno wydany w antologii <em>Maska śmierci, tom I</em>, której to drugiej części jakoś nie możemy się niestety doczekać.</p>
<p><span id="more-148"></span>Więc nic straconego, opowiadania spokojnie można sobie przeczytać w innych wydawnictwach. Na nich jednak zawartość tomiku się nie kończy.</p>
<p>Jako ciekawostkę dodano jeszcze fragment <em>Mit meinen Augen </em>- pamiętnika z podróży Ewersa, o tytule <em>Vandoux</em>. Jest to kilkustronicowa rzecz o mrocznych kultach z Haiti. Bardzo ciekawa i świetnie napisana. Aż żałuję, że nie dane jest mi przeczytać całości tejże publikacji. Bezpośrednim powodem zamieszczenia <em>Vandoux</em> zda się być powiązanie tegoż tekstu z tytułowym dla zbioru opowiadaniem. Daje on możliwość zrozumienia metody pisarskiej Ewersa, zrozumienia, skąd i dlaczego, tak a nie inaczej.</p>
<p>I na koniec, jako wisienka na torcie, to o czym winienem wspomnieć na wstępie &#8211; czyli przedmowa. Autorem tejże, także tłumaczem całości zbioru jest nie kto inny, jak Stanisław Przybyszewski. Wielki był jego wkład w popularyzację twórczości niemieckiego twórcy makabry w Polsce. Ten kilkustronicowy wstęp czytałem z wielkim zainteresowaniem. Przybyszewski z wielkim zaangażowaniem udowadnia wysoką jakość twórczości Ewersa, broni go przed nieprzychylnymi głosami, nie popadając przy tym w bełkot. Rzecz ta jest na tyle ciekawa &#8211; i mam wrażenie, że unikatowa &#8211; że postanowiłem udostępnić ją chętnym do przeczytania. Toteż kończę pisaninę i pozostanę już przy zachęcaniu do ściągnięcia poniższego pliku <a title="Wstęp do Mamaloi" href="http://www.mediafire.com/?inmzomym4dk">pdf</a>.</p>
<p>H. H. Ewers &#8211; <em>Mamaloi</em><br />
Instytut literacki &#8220;Lektor&#8221;<br />
Lwów-Warszawa-Poznań-Karków-Lublin 1922</p>
 <img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=148" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2009/12/28/mamaloi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żydzi z Ieb</title>
		<link>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/11/29/zydzi-z-ieb/</link>
		<comments>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/11/29/zydzi-z-ieb/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Nov 2008 20:32:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Mateja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Proza]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Dama tyfusowa]]></category>
		<category><![CDATA[Ewers]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[Hans Heinz Ewers]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[makabra]]></category>
		<category><![CDATA[Moja matka czarownica]]></category>
		<category><![CDATA[Renaissance]]></category>
		<category><![CDATA[Żydzi z Ieb]]></category>
		<category><![CDATA[Żydzi z JEb]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/11/29/zydzi-z-ieb/</guid>
		<description><![CDATA[Książkę tę kupiłem z racji tego, że lubię starocie. Wszystkie trzy zawarte w nim opowiadania są dostępne w Masce śmierci i Damie tyfusowej, ale ja chciałem i kupiłem &#8211; szczególnie, że wręcz nieprzyzwoicie tanio. No i właściwie wyszło na to, że przeczytałem wstęp Lucjana Franka Erdrachta, pomacałem, obwąchałem dokładnie i popłakałem nad spisem innych pozycji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Książkę tę kupiłem z racji tego, że lubię starocie. Wszystkie trzy zawarte w nim opowiadania są dostępne w <em>Masce śmierci </em>i <em>Damie tyfusowej</em>, ale ja chciałem i kupiłem &#8211; szczególnie, że wręcz nieprzyzwoicie tanio. No i właściwie wyszło na to, że przeczytałem wstęp Lucjana Franka Erdrachta, pomacałem, obwąchałem dokładnie i popłakałem nad spisem innych pozycji Renaissance&#8217;u, których nie mam i pewno mieć nie będę. A później poszło na półkę i raczej tam zostanie. Dzięki temu prostemu zabiegowi mogę powiedzieć o sobie: kolekcjoner. I pęknąć z dumy.</p>
<p><span id="more-64"></span>Nie ma tu cudów. Trzy bardzo dobre opowiadania, ciekawy wstęp i sam fakt, że sprzed wojny. Poza tym dla większości osób rzecz raczej nie warta wydania pieniędzy. Dlatego zeskanowałem kilka stron i zamieszczam je poniżej, tym samym doprowadzając niemal do limitu dostępną pojemność mojego bloga. Zamieszczam wstęp Erdrachta, bo tego akurat nigdzie indziej się nie znajdzie. Do tego strona tytułowa i takie tam. Wszystko byłoby dobrze, ale problemat jest taki, że nie wiem w którym roku wydano tę książkę. Bo w środku nie ma na ten temat informacji, a ja nie miałem czasu takowych szukać. Niemniej fakt posiadania tej książki bardzo cieszy moje serducho. Po części dlatego, że mam pragnienie gromadzenia zapisane w gwiazdach, ale głównie przez fakt, że to Ewers, a ja faceta uwielbiam, mimo iż jest od lat trupem.</p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0009.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” strona tytułowa"><img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0009.thumbnail.jpeg" alt="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” strona tytułowa" /></a><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0000.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” okładka przednia"><img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0000.thumbnail.jpeg" alt="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” okładka przednia" /></a><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0001.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” okładka tylna"><img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0001.thumbnail.jpeg" alt="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” okładka tylna" /></a></p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0003.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [1]"></a><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0002.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [0]">H. H. Ewers &#8211; “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht &#8211; Wstęp [0]</a></p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0003.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [1]">H. H. Ewers &#8211; “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht &#8211; Wstęp [1]</a></p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0004.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [2]">H. H. Ewers &#8211; “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht &#8211; Wstęp [2]</a></p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0005.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [3]">H. H. Ewers &#8211; “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht &#8211; Wstęp [3]</a></p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0006.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [4]">H. H. Ewers &#8211; “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht &#8211; Wstęp [4]</a></p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0007.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [5]">H. H. Ewers &#8211; “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht &#8211; Wstęp [5]</a></p>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0008.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [6]">H. H. Ewers &#8211; “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht &#8211; Wstęp [6]</a><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/11/out-0007.jpeg" title="H. H. Ewers - “Żydzi z Ieb” Lucjan Frank Erdracht - Wstęp [5]"></a></p>
 <img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=64" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/11/29/zydzi-z-ieb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maska śmierci, tom 1. Po czytaniu</title>
		<link>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/09/17/maska-smierci-tom-1-po-czytaniu/</link>
		<comments>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/09/17/maska-smierci-tom-1-po-czytaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Sep 2008 07:47:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Mateja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Proza]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[Boutet]]></category>
		<category><![CDATA[Ewers]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[makabra]]></category>
		<category><![CDATA[Maska śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści niezwykłe]]></category>
		<category><![CDATA[Poe]]></category>
		<category><![CDATA[Villers d'Isle-Adam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/09/17/maska-smierci-tom-1-po-czytaniu/</guid>
		<description><![CDATA[Raz już pisałem o tej mało znanej i raczej świeżej jeszcze antologii. Wtedy jednak zapoznany z nią byłem jedynie in promptu. Przyznam szczerze, że i teraz nie przeczytałem jej od deski do deski. Ot, po co, skoro sporą część tekstów w niej się znajdujących już znam.
I fakt ten &#8211; iż kilka tekstów ze zbiorku jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/06/maska_smieci.jpg" title="Maska śmierci, tom I"><img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/06/maska_smieci.thumbnail.jpg" alt="Maska śmierci, tom I" align="left" /></a>Raz już <a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/06/23/maska-smierci-tom-i/" title="Maska śmierci - opis">pisałem</a> o tej mało znanej i raczej świeżej jeszcze antologii. Wtedy jednak zapoznany z nią byłem jedynie <em>in promptu</em>. Przyznam szczerze, że i teraz nie przeczytałem jej od deski do deski. Ot, po co, skoro sporą część tekstów w niej się znajdujących już znam.</p>
<p>I fakt ten &#8211; iż kilka tekstów ze zbiorku jest łatwo dostępna i właściwie zbędna (bo ktoś nieznający zupełnie twórczości Poego na przykład raczej od tego tomiku nie zacznie) to właściwie jedyny minus, jakiego się dopatrzyłem. Poza tym drobiazgiem jest to jedna z najlepszych antologii, które dane było mi czytać. Raz: dobry dobór autorów,  dwa: estetyczne i skromne wydanie, trzy to dobre przypisy i teksty niebeletrystyczne dotyczące Poego i Ewersa, cztery: czterysta stron. Czyli po prostu jest się z czego cieszyć i tym bardziej jest co czytać.</p>
<p><span id="more-57"></span>Właściwie o opowiadaniach Poego nie ma co mówić za wiele: ot, Edgar wielkim pisarzem był &#8211; nawet gdy nie był. Z trudniej dostępnych tekstów jest to nieziemskie opowiadanie <em>Morella</em>, jest kilka innych. Czyli jest dobrze, szczególnie że pominięto perełki takie jak <em>Zagłada domu Usherów</em>, czy <em>Ligeję</em>. A dzięki temu nie dostajemy standardowego zestawu, który do znudzenia się powtarza tam gdzie autor <em>Kruka</em> występuje. <em>Serce &#8211; oskarżycielem</em> i <em>Maskę śmierci szkarłatnej</em> już jako tako można przełknąć, bo to mimo wszystko teksty już nieco mniej popularne. Poza tym są często wspominane w długaśnym i przepysznym artykule <em>W kręgu niesamowitości i oniryzmu &#8211; mroczy obszar twórczości E. A. Poego</em>, który wieńczy antologię wraz tekstem <em>H. H. Ewers i jego opowiadania</em>. Oba serdecznie polecam, jako bogate źródła wiedzy, napisane ciekawie i przystępnie. Właściwie są jednymi z ciekawszych punktów antologii. Wracając do opowiadań Poego: jak już mówiłem, dobór opowiadań jestem skłonny zrozumieć. Może nie jest idealny, ale logiczny.</p>
<p>O Villersie de L&#8217;Isle-Adamie nie będzie długo: dwa przeciętne teksty. Pisywał lepsze rzeczy, to pewne. Ale to co zaprezentowano jest i tak przyjemne w lekturze. Niemniej autor ten został potraktowany marginalnie. I dobrze, kto chce znajdzie łatwo jego opowiadania.</p>
<p>Hanns Heinz Ewers to powód, dla którego zainteresowałem się w ogóle tą antologią. Pisarz niezwykły, hipnotyzujący opisywanym złem i dewiacjami. Dandys makabry, mistrz zaskoczenia i smakosz niesmaku. Jeden z lepszych w swoim gatunku. Tu rzecz jasna nie zawodzi. Czytelnicy znający tomiki <em>Dama tyfusowa </em>i <em>Najwyższa miłość</em> mogą być nieco rozczarowani, bo większość utworów tu zaprezentowanych już przeczytali. Ale Ewers to twórca godny przypomnienia i warto akurat w jego przypadku pokazać przede wszystkim to, co najlepsze. Zresztą są też wyborne teksty, o które niełatwo: <em>Ostatnia wola Stanisławy d&#8217;Asp</em>, <em>Śmierć barona Friedela</em>, <em>Żydzi z Ieb</em> oraz <em>Pajacyk</em>, będący wybornym, cholera, wybornym fragmentem powieści <em>Wampir</em>. Zły jestem jak diabli, że tak o nią trudno, bo ten wyjątek zaostrzył mi apetyt niemiłosiernie.</p>
<p>Ewers tworzył, podobnie jak wcześniej Poe, grozę badającą przede wszystkim meandry ludzkiej psychiki, szaleństwa i obsesji. Do nadnaturalności sięgał rzadko, bądź wcale. A nawet jeśli takowa występowała, to zazwyczaj balansując na granicy między niesamowitością a szaleństwem. Ale to nie powinno nikomu przeszkadzać, bo te utwory to klasa sama w sobie.</p>
<p>Na koniec Boutet &#8211; pisarz zagadka chyba nie tylko dla mnie. Niewiele dowiedziałem się na jego temat prócz faktu, iż tłumaczył go niegdyś Ewers, a w Polsce wydano, a jakże, przed wojną, jego tomik i już nie wznawiano. Znamienne jest tu wspomnienie Ewersa właśnie, bo mam wrażenie, że ten inspirował się mocno prozą Bouteta, tworząc przy tym coś nie tylko odmiennego, ale też atrakcyjniejszego. Bo Frederic Boutet (przynajmniej tak twierdzę w oparciu o cztery zamieszczone w antologii teksty) nie był pisarzem wysokich lotów. Ot, tworzył intrygującą literaturę niesamowitą i makabrę, ale nie pretendującą do laurów czy przeintelektualizowania. Niemniej to wystarczy, by przypomnieć sobie o nim. Szczególnie, że na przykład w opowiadaniu <em>Morderstwo Amerykanina</em> bardzo zgrabnie wraca do mitu sztucznego człowieka, tworząc własną i godną przypomnienia wariację na ten temat. Także świetne jest opowiadanie <em>Eksperyment</em>, zaręczam, że ma w sobie coś. Szalony naukowiec, makabryczny eksperyment i finał godny Ewersa.  Pozostałe dwa teksty mniej mnie poruszyły, ale to także kwestia gustu.</p>
<p><em>Maska śmierci</em> to naprawdę rewelacyjna antologia. Każdy zainteresowany starszą już nieco literaturą grozy powinien po nią sięgnąć. A później &#8211; jak i ja &#8211; czekać na kolejny tom.</p>
<p><em>Maska śmierci &#8211; opowieści niezwykłe: </em>Tom 1<br />
Przemyśl 2008</p>
 <img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=57" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/09/17/maska-smierci-tom-1-po-czytaniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maska śmierci, tom I</title>
		<link>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/06/23/maska-smierci-tom-i/</link>
		<comments>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/06/23/maska-smierci-tom-i/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 14:25:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Mateja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Proza]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[Boutet]]></category>
		<category><![CDATA[Ewers]]></category>
		<category><![CDATA[groza]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[L'Isle-Adam]]></category>
		<category><![CDATA[Maska śmieci]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści niezwykłe]]></category>
		<category><![CDATA[Poe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/06/23/maska-smierci-tom-i/</guid>
		<description><![CDATA[W końcu ziściły się moje marzenia! Na rynku dostępny jest pierwszy tom antologii opowiadań niesamowitych o tytule Maska śmierci. Cóż to za dziwo?

Bogaty wstęp
Dziewięć opowiadań Poego
Dwa opowiadania L&#8217;Isle-Adama
Dziewięć opowiadań Ewersa
Cztery Bouteta
Obszerny tekst o twórczości Poego
Nieco mniej obszerny, ale i tak zadowalający tekst o twórczości Ewersa

W sumie 400 stron gęstego tekstu. Mógłbym oczywiści zacząć narzekać. Bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W końcu ziściły się moje marzenia! Na rynku dostępny jest pierwszy tom antologii opowiadań niesamowitych o tytule <em>Maska śmierci</em>. Cóż to za dziwo?</p>
<ul>
<li>Bogaty wstęp</li>
<li>Dziewięć opowiadań Poego</li>
<li>Dwa opowiadania L&#8217;Isle-Adama</li>
<li>Dziewięć opowiadań Ewersa</li>
<li>Cztery Bouteta</li>
<li>Obszerny tekst o twórczości Poego</li>
<li>Nieco mniej obszerny, ale i tak zadowalający tekst o twórczości Ewersa</li>
</ul>
<p>W sumie 400 stron gęstego tekstu. Mógłbym oczywiści zacząć narzekać. Bo znowu Poe, do diabła!, jakby nie można było na przykład wrzucić na przykład, wspominanego we wstępie do antologii, Meyrinka; opowiadania Villersa są już znane i raczej dostępne, Ewersa też można było sobie odpuścić choćby <em>Damę tyfusową</em>, bo tomików o tym tytule można kupować na kilogramy. Boutet to dla mnie wielka niewiadoma, wiec o nim zamilknę.</p>
<p><span id="more-40"></span>Mógłbym narzekać, bo można lepiej. Ale cieszę się, że jest jak jest. Właściwie to cieszę się jak dziecko, które dostało nową zabawkę. Wszak jest tu kilka tekstów H. Ewersa, które nie są łatwo dostępne. Warto jeszcze zaznaczyć, że szykuje się drugi tom, a w nim:</p>
<ul>
<li>Karl Hans Strobl</li>
<li>Aleksander Grin</li>
<li>Stefan Grabiński</li>
<li>H. P. Lovecraft</li>
<li>Wiktor Eryk Fossegrim</li>
</ul>
<p><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/06/maska_smieci.jpg" title="Maska śmierci, tom I"><img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/files/2008/06/maska_smieci.thumbnail.jpg" alt="Maska śmierci, tom I" align="left" /></a>Tralala, znowu wielce szanowny Lovecraft. Nie rozumiem dlaczego. Przecież w zalewie jego dostępnych tekstów nikt nie sięgnie po tą antologię akurat dla niego. Jeśli ta polityka ma mieć na celu zwiększenie grona odbiorców, to jest to polityka bardzo nietrafiona. Wszak Lovecrafta obrabia teraz znacznie Zysk. Nie zaszkodziłby przecież przekład kilku opowiadań Le Fanu, czy Hodgsona. Ale czepiam się i czepiam.</p>
<p>Okładka ładna, prosta i elegancka, tekst czytelny i nie tak horrendalnie rozepchany, jak w przypadku książek z Fabryki Słów na przykład. Całość nie prezentuje się tak profesjonalnie, jak pozycje z większych wydawnictw, ale pal to licho. Po prostu nie ma przerostu formy nad treścią. Wyskoczyło to to z nikąd, nagle i niespodziewanie. Przynajmniej dla mnie. Teraz tylko czekać na część drugą uczty.</p>
<ul>
<li>
<h3>Edgar Allan Poe:</h3>
</li>
</ul>
<blockquote>
<ul>
<li>Maska Śmierci Szkarłatnej</li>
<li>Serce &#8211; oskarżycielem</li>
<li>Podłużna skrzynia</li>
<li>Opowieść z Gór Skalistych</li>
<li>Morella</li>
<li>Posiadłość Landora</li>
<li>Beczka Amontillado</li>
<li>Rewelacja mesmeryczna</li>
<li>Cień</li>
</ul>
</blockquote>
<ul>
<li>
<h3>Villiers de L&#8217;Isle-Adam:</h3>
</li>
</ul>
<blockquote>
<ul>
<li>Tajemnica szafotu</li>
<li>Królowa Isabeau</li>
</ul>
</blockquote>
<ul>
<li>
<h3>Hanns Heinz Ewers:</h3>
</li>
</ul>
<blockquote>
<ul>
<li>Dama tyfusowa</li>
<li>Najwyższa miłość</li>
<li>Kasetka z liczmanami</li>
<li>Sprawa Petersena</li>
<li>Ostatnia wola Stanisławy d&#8217;Asp</li>
<li>Najgorsza zdrada</li>
<li> Śmierć barona Friedela</li>
<li>Żydzi z Ieb</li>
<li>Pajacyk</li>
</ul>
</blockquote>
<ul>
<li>
<h3>Frédéric Boutet:</h3>
</li>
</ul>
<blockquote>
<ul>
<li>Eksperyment</li>
<li>Morderstwo Amerykanina</li>
<li>Symulant</li>
<li>Egida</li>
</ul>
</blockquote>
<ul>
<li>W kręgu niesamowitości i oniryzmu &#8211; mroczny obszar twórczości Edgara Allana Poe</li>
</ul>
<ul>
<li>Hanns Heinz Ewers i jego opowiadania.</li>
</ul>
<p>Nie wiem, gdzie to cudo można kupić poza allegro. Tam jest na pewno. Cena jest godziwa. No i rzecz sama w sobie warta tej ceny.</p>
<p><em>Maska śmierci &#8211; opowieści niezwykłe: </em>Tom 1<br />
Przemyśl 2008</p>
<p>Ja na razie odkładam ten tom na półkę, bo Jerofiejew z Joycem dopominają się o swoją kolejkę.</p>
 <img src="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/wp-content/plugins/feed-statistics.php?view=1&post_id=40" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/06/23/maska-smierci-tom-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.504 seconds -->
