gru 29 2008

Dickens sam w domu

Posted by Paweł Mateja

Pewnie w czasie Świąt oglądałbym telewizję gdybym się nudził. Po raz n-ty zliczyłbym rendez-vous z Kevinem, walczącym z przygłupimi złodziejami, czy inne osobliwe show, które telewizja przygotowała nam specjalnie na tę okazję. Kto wie, może i dobrze bym się bawił. Problem w tym, że ja raczej nie zwykłem się nudzić. Takie życie – książki leżą wszędzie i w milczeniu domagają się atencji.

Tak więc święta spędziłem pod znakiem książki – różnica w stosunku do reszty roku była głownie w intensywności lektury, bo zazwyczaj nie mogę sobie pozwolić na taką rozpustę. Książka, kilka filmów, masa jedzenia i takie tam. Może mało świątecznie, ale w tym roku nie było lepszych planów.

Czytaj więcej »