cze 17 2009

Noc żywych trupów

Posted by Paweł Mateja

Noc żywych trupówDzisiaj może nie tyle o klasyku, co o ikonie filmowego horroru. Inaczej nie można chyba nazwać tego dzieła: kultowego jak wszystkie kapele black metalowe na raz i posiadającego obok Teksańskiej masakry piłą mechaniczną najbardziej rozpoznawalny tytuł ze swojej działki.

Debiut młodego jeszcze reżysera – Romera – to rzecz bardzo głośna i relatywnie stara. Protoplasta survival horroru (poniekąd i tak czerpiący z na przykład powieści Jestem legendą) – jak to często bywa – okazuje się błyszczeć na tle progenitury (bo ta zazwyczaj jest zbyt zajęta laniem krwią i siekierami, by błyszczeć). Jest czarno-biało, ascetycznie i niskobudżetowo, a mimo to nie brakuje niczego. Nie ma znowu zbyt wiele krwi, nie ma wydumanych mądrości, wielkiej psychologii, nie ma akcji na bezdechu, nie ma pościgów i Jonny’ego Deppa. Właściwie jest bardzo niewiele – sceny walki trzeba brać trochę na wiarę, bo są nienaturalne. Więc co jest? Niepokój czający się już od pierwszych sekund. Nastrój kwitnący na rozległym, czystym cmentarzu, nastrój grozy i przerażenia.

Czytaj więcej »

Filed under : Film, Sztuka | 2 komentarzy »
maj 29 2009

Dom na Przeklętym Wzgórzu

Posted by Paweł Mateja

Dom na Przeklętym WzgórzuPrzeglądając ostatnio jakieś forum internetowe napotkałem ciekawą rozmowę. Osoba pierwsza wypisała listę ostatnio obejrzanych filmów, co druga skomentowała zdziwionym: “A żadnych nowych filmów nie oglądasz? To same starocie!”. A to były rzeczy sprzed kilku lat zaledwie. Gdybym napisał tam o filmie sprzed lat pięćdziesięciu zaszłaby poważna obawa, że ktoś może paść trupem. Dlatego napiszę o tym tutaj, bo to miejsce moje i z zasady pełne antyków.

Dom na przeklętym wzgórzu  w reżyserii Williama Castle to twór już kultowy. Zazwyczaj rzeczy kultowe stanowią dla mnie wielką tajemnicę i niewiadomą – znam ze słyszenia co najwyżej. Ale takie to czasy, że kultowieje wszystko i do tego w tempie zastraszającym. Tu jednak nie widzę problemu, by użyć tego epitetu. Więc: “film kultowy”. Co więcej: bardzo dobry.

Czytaj więcej »

Filed under : Film, Sztuka | 3 komentarzy »
maj 09 2009

Legenda czyli horror niespełna po polsku

Posted by Paweł Mateja

Plakat filmu “Legenda”Znalazłem przed chwilą na forum CarpeNoctem dawny wpis Łukasza Orbitowskiego, w którym deklarował, że jeśli – ówcześnie dopiero tworzony – film Legenda w reżyserii Mariusza Pujszko okaże się filmem dobrym, to Łukasz zje publicznie jakieś swoje teksty.

I dlatego nie wiem, czy właściwie winienem być wdzięczny reżyserowi za ratownie zdrowia aktualnie nam panującego kinga polskiej grozy, czy też ręce załamywać w rozczarowniu. Bo film zdecydowanie należy do kategorii tworów wielopłaszczyznowo spierniczonych. Ma niewątpliwie kilka plusów i o nich zaraz opowiem, ale nie jest to kino warte zapamiętania z innych względów niż przez sam zamysł. Bo to szczytne, by rodaków straszyć… a przynajmniej próbować.

Plusów naliczyłem z grubsza siedem, z czego sześć to aktorki. Kaleczą role dosyć mocno, ale ładnie wyglądają. I momenty są – wielki plus, prawda?

Siódmy plus winien być raczej pierwszym, zaszczytnym. Zamek Czocha to piękne miejsce – nie tak dawno temu miałem okazję przebywać na nim w charakterze osoby towarzyszącej na weselu. Potańcowałem na miarę moich możliwości, najadłem się i napiłem, ale przede wszystkim zwiedziłem nieco. Miło poczułem się widząc te stare i nastrojowe mury w filmie. W dodatku w horrorze.

Czytaj więcej »

Filed under : Film, Sztuka | 2 komentarzy »
sty 12 2009

Maskotka w piekle, czyli o baśni poklatkowej

Posted by Paweł Mateja

Baśnie uwielbiam od zawsze, baśnie tkwią we mnie co najmniej tak głęboko jak język i sztuka chodzenia. Mózg mi przeszedł nimi na wylot i chyba tak zostanie. Wszystko to dlatego, że czytano mi baśnie od małego. Andersen był smutny, przez co mniej czytany, ale przepiękny zbiór Bajarka opowiada był moją ulubioną lekturą przez lata. Takoż baśnie braci Grimm i kilka innych książek, które pogubiłem, zapomniałem, albo zwyczajnie muszę sobie dopiero przypomnieć. Ale baśnie były i rzeźbiły mi wyobraźnię, po to, bym odkrywał je na nowo w opowiadaniach Hoffmanna, w gotyckich romansach i w Śródziemiu Tolkiena. Baśń dojrzała, przybrała inne formy, ale dalej była priorytetem.

Czytaj więcej »

Filed under : Film, Sztuka | Brak komentarzy »
gru 14 2008

Miasto szuka mordercy

Posted by Paweł Mateja

M - mordercaNie znam się na filmach. Żaden to wstyd, więc z góry o tym uprzedzam. Nie znam się, ale lubię oglądać – szczególnie kino trochę już starsze dobrze mi robi na serducho.

Do filmu M – morderca Fritza Langa – genialnego niemiecko-austriacko-amerykańskiego reżysera początków kinematografii jakoś długo podchodziłem. Nie dlatego, że mnie nie ciągnęło. Stara czarno-biała groza jest wyjątkowa. To jest: wyjątkowo dobra. Przynajmniej często tak bywało, bo jak nie ma się komputerów, super-duper gadżetów i sztucznych jelit, to trzeba sobie radzić jakoś inaczej. Dali i Luis Buñuel w Psie andaluzyjskim, jak musieli przeciąć oko, to wzięli wole. A taki Lang w ogóle nie bawi się w podobne gore. Robi nastrój niepokoju i smaczniej i ciekawiej.

Czytaj więcej »

Filed under : Film, Sztuka | 1 komentarz »