maj 29 2009

Dom na Przeklętym Wzgórzu

Posted by Paweł Mateja

Dom na Przeklętym WzgórzuPrzeglądając ostatnio jakieś forum internetowe napotkałem ciekawą rozmowę. Osoba pierwsza wypisała listę ostatnio obejrzanych filmów, co druga skomentowała zdziwionym: “A żadnych nowych filmów nie oglądasz? To same starocie!”. A to były rzeczy sprzed kilku lat zaledwie. Gdybym napisał tam o filmie sprzed lat pięćdziesięciu zaszłaby poważna obawa, że ktoś może paść trupem. Dlatego napiszę o tym tutaj, bo to miejsce moje i z zasady pełne antyków.

Dom na przeklętym wzgórzu  w reżyserii Williama Castle to twór już kultowy. Zazwyczaj rzeczy kultowe stanowią dla mnie wielką tajemnicę i niewiadomą – znam ze słyszenia co najwyżej. Ale takie to czasy, że kultowieje wszystko i do tego w tempie zastraszającym. Tu jednak nie widzę problemu, by użyć tego epitetu. Więc: “film kultowy”. Co więcej: bardzo dobry.

Czytaj więcej »

Filed under : Film, Sztuka | 3 komentarzy »
maj 09 2009

Legenda czyli horror niespełna po polsku

Posted by Paweł Mateja

Plakat filmu “Legenda”Znalazłem przed chwilą na forum CarpeNoctem dawny wpis Łukasza Orbitowskiego, w którym deklarował, że jeśli – ówcześnie dopiero tworzony – film Legenda w reżyserii Mariusza Pujszko okaże się filmem dobrym, to Łukasz zje publicznie jakieś swoje teksty.

I dlatego nie wiem, czy właściwie winienem być wdzięczny reżyserowi za ratownie zdrowia aktualnie nam panującego kinga polskiej grozy, czy też ręce załamywać w rozczarowniu. Bo film zdecydowanie należy do kategorii tworów wielopłaszczyznowo spierniczonych. Ma niewątpliwie kilka plusów i o nich zaraz opowiem, ale nie jest to kino warte zapamiętania z innych względów niż przez sam zamysł. Bo to szczytne, by rodaków straszyć… a przynajmniej próbować.

Plusów naliczyłem z grubsza siedem, z czego sześć to aktorki. Kaleczą role dosyć mocno, ale ładnie wyglądają. I momenty są – wielki plus, prawda?

Siódmy plus winien być raczej pierwszym, zaszczytnym. Zamek Czocha to piękne miejsce – nie tak dawno temu miałem okazję przebywać na nim w charakterze osoby towarzyszącej na weselu. Potańcowałem na miarę moich możliwości, najadłem się i napiłem, ale przede wszystkim zwiedziłem nieco. Miło poczułem się widząc te stare i nastrojowe mury w filmie. W dodatku w horrorze.

Czytaj więcej »

Filed under : Film, Sztuka | 2 komentarzy »