kwi 25 2009

Muzycznie i mrocznie I – Jamendo

Posted by Paweł Mateja

www.jamendo.comW gruncie rzeczy ostatnio jakoś nie czytam za wiele horroru czy jego protoplastów. Filmy też oglądam różniaste, ale nie takie, o których miałbym co tu napisać. Więc mało tu świeżości.

Aby więc ożywić nieco stronę, postanowiłem nieco napisać o muzyce. W kwestii muzyki jestem może laikiem nie tak dużym, jak w przypadku kinematografii, ale też daleko mi do znawców. Niemniej słucham muzyki tyle, iż postanowiłem wręcz się ograniczać, by nie przedawkować. Na mieście i w pociągach delektuję się więc jeno odgłosami z domyślnego strumienia dźwięku, to jest: z rzeczywistości. Dzięki temu lepiej mi się myśli. Nawet tak kojący Mozart czy Arvo Part na dłuższą metę mogą zamęczyć zmysły. Muzyka absorbuje, a więc obciąża; obciążenia miałem nieco ostatnio dosyć. Dlatego jeśli ktoś czuje się zmęczony i przytłoczony życiem: sugeruję długie spacery bez emetrójki. Tylko chyba medytacja i joga są równie kojące.

Cisza koi, ale bez muzyki dawno padłbym na mordę i nie wstał. Więc słucham dalej nadmiarowo i zróżnicowanie. Niegdyś bawił mnie tylko rock i metal, teraz znajduję dużą radość w obcowaniu z muzyką elektroniczną i jazzem. Muzyka klasyczna z kolei to dla mnie kategoria zupełnie odmienna i chyba równie ważna, jak wszystkie inne razem wzięte.

Czytaj więcej »

Filed under : Muzyka | 3 komentarzy »
kwi 05 2009

Trzynaście czyli Świetlicki

Posted by Paweł Mateja

Przed powieścią Trzynaście było Dwanaście. A wcześniej moje lata licealnego buntu spod znaku brejkania wszystkich rul i bycia w nastroju nieprzysiadalnym. Bo o ile poezji dawniej nie czytałem, to jako młodzian raczyłem się muzyką gitarową bez umiaru.“Dwanaście” i “Trzynaście” Marcina Świetlickiego

Marcin Świetlicki – wielki polski poeta współczesny; aktor poniekąd, wokalista i prozaik od niedawna. Do tego wielka ikona polskiej kultury wysokiej a zbuntowanej. Wbrew woli, albo zgodnie z myślą.

Marcin Świetlicki – prozaik nadprzeciętny, piewca Krakowa i wódki – zarówno czystej jak i kolorowych świństw. Promotor papierosów – a w szczególności wszelkich mocnych, także amator knajp i bohater dzieciństwa. Pardon – to już o mistrzu – literackim bohaterze pseudo-kryminalnym było.

Czytaj więcej »

Filed under : Proza, Sztuka | 2 komentarzy »