<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zielona twarz</title>
	<atom:link href="http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/10/14/zielona-twarz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/10/14/zielona-twarz/</link>
	<description>Groza, baśniowość i rzeczy nadnaturalne w literaturze.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 Aug 2010 22:35:22 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Cichy</title>
		<link>http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/10/14/zielona-twarz/comment-page-1/#comment-64</link>
		<dc:creator>Cichy</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Oct 2008 07:55:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://carpenoctem.pl/wordpress/pmateja/2008/10/14/zielona-twarz/#comment-64</guid>
		<description>Gustav Meyrink to moim zdaniem jeden z bardzo niewielu pisarzy, którzy straszą kreując tło dla przekazania swej filozofii. Tak miał w pewnym sensie Poe, tak miał Lovecraft, i o nich się mówi &quot;mistrzowie gatunku&quot;. Myślę, że coś w tym jest, bo sam horror to pewnego rodzaju filozofia, używana nieraz jako silne podłoże pod przekazanie czegoś więcej. Meyrink z pewnością stanąłby na najwyższym piedestale klasyki grozy, uważany przez cały świat za kolejnego mistrza, gdyby nie  ezoteryczność jego filozofii. Jak słusznie wspomniałeś Paweł - powieść w tym wypadku to tylko pretekst i jak o &quot;Golemie&quot; mówi się sporo, bo zawiera pewną historię, którą można śledzić z ciekawością, tak o &quot;Zielonej twarzy&quot; zapewne (sam bowiem nie czytałem książki) już nie, gdyż jest właśnie - jak przypuszczam - quasi-powieścią, quasi-traktatem filozoficznym, który raczej nie trafi do mas.

Ale cieszy mnie, że zajmuje Cię ten autor. Mam nadzieję, że odkopiesz jeszcze kilku pisarzy, którzy zasługują na uznanie i oczywiście nam o nich opowiesz. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gustav Meyrink to moim zdaniem jeden z bardzo niewielu pisarzy, którzy straszą kreując tło dla przekazania swej filozofii. Tak miał w pewnym sensie Poe, tak miał Lovecraft, i o nich się mówi &#8220;mistrzowie gatunku&#8221;. Myślę, że coś w tym jest, bo sam horror to pewnego rodzaju filozofia, używana nieraz jako silne podłoże pod przekazanie czegoś więcej. Meyrink z pewnością stanąłby na najwyższym piedestale klasyki grozy, uważany przez cały świat za kolejnego mistrza, gdyby nie  ezoteryczność jego filozofii. Jak słusznie wspomniałeś Paweł &#8211; powieść w tym wypadku to tylko pretekst i jak o &#8220;Golemie&#8221; mówi się sporo, bo zawiera pewną historię, którą można śledzić z ciekawością, tak o &#8220;Zielonej twarzy&#8221; zapewne (sam bowiem nie czytałem książki) już nie, gdyż jest właśnie &#8211; jak przypuszczam &#8211; quasi-powieścią, quasi-traktatem filozoficznym, który raczej nie trafi do mas.</p>
<p>Ale cieszy mnie, że zajmuje Cię ten autor. Mam nadzieję, że odkopiesz jeszcze kilku pisarzy, którzy zasługują na uznanie i oczywiście nam o nich opowiesz. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 1.276 seconds -->
