sty 23 2010

Landrynki, krówki i toffi

Napisał Paweł Mateja

Saramonowicz - Sanatorium

Małgorzata Saramonowicz - Sanatorium

Wszyscy dobrze wiedzą, kto w Polsce pisze horrory: Orbitowski, Kain, Małecki, Grzędowicz i inni. Można by wymieniać, ale po co, skoro i tak wszyscy wiedzą, co tam wstawić. Dlatego ja dodam tylko jedno nazwisko: Saramonowicz. Małgorzata Saramonowicz. Powinna zostać wymieniona w ścisłej czołówce.

Poniekąd właśnie przed momentem skłamałem, bo przeczytane niedawno przeze mnie Sanatorium wcale horrorem nie jest. Ale nie jest nim tylko dlatego, że trzeba by rozciągnąć ramy tematyczne tego gatunku, by tę powieść weń wetknąć. Z drugiej strony, skoro Stephen King wymienił Malowanego ptaka Kosińskiego wśród najlepszych horrorów w historii, to dlaczego by Saramonowicz miała się krępować? Jej realizm magiczny może nie straszy stricte, ale jest niepokojący, jest mroczny. No i może zwyczajnie taka etykieta nieco dodała by wspaniałej pisarce rozgłosu?

Czytaj więcej »

Filed under : Proza, Sztuka | 5 komentarzy »
gru 28 2009

Mamaloi

Napisał Paweł Mateja

Tak się zdarzyło, że w tegoroczne Święta pod choinką znalazłem ponad osiemdziesięcioletnią książkę. Prezent ten ucieszył mnie tym bardziej, że było to Mamaloi H. H. Ewersa, na które już od dawna ostrzyłem sobie pazury. Niemalże czysto kolekcjonersko, bo większość tego i tak niewielkiego tomiku dobrze już znam.

Pokrótce postaram się opisać, co znaleźć można w środku. Opowiadania są tutaj trzy, tytułowe Mamaloi, klasyczny już Pająk oraz może mniej znana Śmierć barona Jezus Marja. Pierwsze z nich przeczytać można także w bardzo dobrze dostępnej Damie tyfusowej, cały czas do znalezienia na allegro, tudzież w antykwariatach. Tam też znaleźć możemy opowiadanie drugie, znane też pewnie wszystkim z antologii opowiadań grozy Czarny pająk. Trzeci z wymienionych tekstów, pod innym tytułem (Śmierć barona Friedela) został nie tak dawno wydany w antologii Maska śmierci, tom I, której to drugiej części jakoś nie możemy się niestety doczekać.

Czytaj więcej »

paź 12 2009

Chwała za ramola na potęgę!

Napisał Paweł Mateja

Andrzej Sarwa - Cień władcy sabatu

Andrzej Sarwa - Cień władcy sabatu

W naszym polskim światku literackim Andrzej Sarwa jest pisarzem niezwykłym. Powodów wymienię kilka, mając przy tym świadomość, że są to tylko niektóre i niekoniecznie najważniejsze. Pierwiej więc wydaje on prócz beletrystyki także tłumaczenia eposów i wszelakich mocno wiekowych tekstów, także literaturę z zakresu religioznawstwa i zjawisk paranormalnych oraz – uwaga – poradniki jak Egzotyczne rośliny użytkowe w domu i w ogrodzie. Druga sprawa, że posiada własne wydawnictwo – efemeryczną Armorykę. Dalej miast pisać o Warszawie czy Londynie, jak to wielu czyni, osiadł literacko w swoim Sandomierzu. I ostatnie: na przykładzie powieści Cień władcy sabatu stwierdzam, że przystaje do głównego nurtu współczesnego horroru jak pięść do nosa.

I wszystko to powyższe sprawia, że obdarzam pana Sarwę olbrzymią estymą. To jakby kontrkultura bez parcia na szkło, bez prowokacji i awangardy. Taki raczej ogród własnych pasji, do którego właściciel zaprasza chętnych, gdy ładnie poproszą. Spróbujcie wpisać w google Andrzej Sarwa i poszukać jego zdjęcia. Ja widzę jeno okładki wydanych przez niego książek.

Czytaj więcej »

Filed under : Proza, Sztuka | 6 komentarzy »
wrz 26 2009

opętanie.usa.pl

Napisał Paweł Mateja

Szolc - OpętanieChoć Izabela Szolc jest jedną z pierwszych autorek nowej (i właściwie jedynej) fali polskiego horroru, nie doczekała się specjalnej popularności. Kilkukrotnie publikowała opowiadania w fantastycznych periodykach, antologiach; wydała siedem powieści. Opowiadania pamiętam jako świetne. Powieści ktoś czytał? Chyba niewiele osób.

Opętanie, szumnie reklamowane jako konkurencja dla Dziecka Rosemary, czy Egzorcysty to druga z nich, opublikowana w roku pańskim dwa tysiące czwartym. Długo kusiło mnie to tomisko z półek biblioteki, ale zawsze, gdy sięgałem już po nią, gdy wertowałem dla zasmakowania kartki, przychodził sygnał: nie.

Nie lubię niezwykle, gdy autor polski pisze o Stanach Zjednoczonych, nie mając w tym większego interesu. Chyba tylko taki, że USA w literaturze to taki teren uniwersalny, przemawiający do każdego telewidza, każdego amatora czytadeł. I muszę przyznać, że pani Szolc ta literacka emigracja wyszła nawet dobrze. Tyle, że sam zabieg to zwykła literacka kastracja.

Czytaj więcej »

Filed under : Proza, Sztuka | 5 komentarzy »
wrz 18 2009

Muzycznie i mrocznie II – Dolne miasto OST

Napisał Paweł Mateja

Towary ZastępczeWspominałem już, że bardzo lubię netmuzykę. Taką, co to można za darmo i legalnie pobrać z Internetu i radować się jej dźwiękami bez większych ograniczeń. Czas więc na drugą odsłonę muzyki mrocznej a darmowej, nieco skromniejszą ilościowo niż uprzednio, ale jakże bogatą treścią.

Towary Zastępcze, to polski zespół wykonujący muzykę z pogranicza electro, alternatywy rockowej, jazzu i poezji śpiewanej. Pierwsze i jak na razie nieodzowne skojarzenie numer jeden to Świetliki. Tyle, że Towary są tworem już dojrzałym i o własnej tożsamości. Niemniej muzyka i koncept artystyczny przypomina ten Świetlickiego.

Pierwszą płytę wydali trzy lata temu. Były to smutne, melancholijne dźwięki i jeszcze smutniejsze, jeszcze bardziej melancholijne wiersze. Bez wielkiego zadęcia, ale pięknie wykonane pod każdym względem. Album nosi nazwę Ciche dni.

Czytaj więcej »

Filed under : Muzyka, Sztuka | 1 komentarz »