Archive for Marzec, 2009

Moc

środa, Marzec 25th, 2009

Za furtką kryje się ogród, w którym rozgrywa się wojna między warzywami a ufoludkami. Warzywa chcą, żeby ufoludki zaprzestały zbierania cennej dla nich energii słonecznej i wróciły do swojej ojczyzny. Natomiast ufoludkom zależy na tym, by zostać, ponieważ w tym akurat ogrodzie nie ma ludzi, którzy by ich atakowali.

Właśnie z tego nieporozumienia wyniknęła ta cała wojna.

Warzywa są uzbrojone w miecze, sierpy i nunczaka. Ufoludki zaś mają kule energetyczne i pistolety na prąd.

Po pięciu minutach walki wyszedł negocjator warzyw i ogłosił wszystkim, że nie będzie wojny, a warunki pokoju ustalą w taki sposób, że przeteleportują się do Wyroczni Delfickiej, która poradzi im co robić…

Powyższy tekścik jest zadaniem domowym mojego synka. Zastanawiam się czasami czy w przyszłości uda mi się przeciągnąć go na ciemną stronę mocy i namówić do pisania już z własnej nieprzymuszonej woli. Zobaczymy.

Jeśli natomiast chodzi o moje skromne dokonania, to popełniłem reckę “Przemytnika cudu“, którą można przeczytać w Arenie Horror. 

Sępy forever

wtorek, Marzec 17th, 2009

Wiecznie młody, uśmiechnięty i elokwentny… Takiego mnie można zobaczyć i przeczytać na gościnnych łamach Gniazda Sępów czyli arcyciekawego bloga Roberta Cichowlasa i Jacka M. Rostockiego. Jako, że nie mam najmniejszej ochoty być później ciąganym po sądach za straty moralne czy jakiekolwiek inne, więc od razu zaznaczę, że wspomniany twór internetowego geniuszu jest przeznaczony wyłącznie dla osobników wyjątkowo odpornych psychicznie, bądź obdarzonych otwartym umysłem (a może to jedno i to samo? Kto wie?). Było nie było, wchodzicie tam na własną odpowiedzialność.

 

W jedenastym Grabarzu Polskim znalazła się moja wstrząsająca miniatura, którą chwaliłem się przy okazji poprzedniego wpisu, a także art o teledysku “Lullaby”, który napisałem z Łukaszem Śmiglem, ozdobiony pięknie dobranymi scanami z rzeczonego klipu.

Sporo

środa, Marzec 4th, 2009

Ostatnio sporo się dzieje, no i (odpukać) całkiem pozytywnie. Na ZamiastConie byłem tym gościem, który wygrał dwa konkursy z rzędu (tak jest proszę Państwa – to ja wiedziałem jak ma na imię Kuba Małecki!), dzięki czemu zgarnąłem aż cztery fajne kniżki. Poza tym przez te kilka godzin udało mi się poznać mnóstwo przesympatycznych osobników, popsioczyć na to i owo, no i nieco przepłukać gardło.

Jakby tego było mało, moja minatura “Powtórne przyjście” wygrała konkurs ogłoszony przez Grabarza Polskiego, a serwis Arena Horror zamieścił przepozytywną recenzję “Horrorarium“.

W sieci pojawił się też bloog poświęcony Head To Love. Umieszczono w nim otwierającą film scenę, która zresztą należy do moich ulubionych. Wszystkich zaintersowanych zapraszam tu

Bad Behavior has blocked 36 access attempts in the last 7 days.