Archiwum miesiąca Luty 2010

Konfesja I

czwartek, 25 Luty 2010

Powiecie, że będę bluźnił.

Mówcie tak.

Powiecie, że jestem winien.

Pluję na to.

Nazwiecie bękartem, synem kurwy.

Proszę bardzo.

Oskarżycie o zło.

Miło mi.

Powiecie, że gdyby nie ja…

A ja odpowiem, że gdyby nie wy…

Rzygam na wasze symbole, od Jerozolimy aż po Akwizgran. W Tuluzie i Gedanensis. Podczas mszy świętej i żałosnego pogrzebu. Szczam na was od czasów Apochonepta III aż po wiek, w którym Abelardowi obcięto jaja. Zresztą zdradzę wam tajemnicę. Listy od pięknej Heloizy pisał sam do siebie.

Wieszczą mój powrót, zastanawiają się, czy zostanę normalnie zrodzony, czy z jakiegoś inkuba i kurwy, czy może jako bękart ułomnego księcia. Przestrzegają, że wyskoczę z łona żydowskiej nierządnicy.

Słyszano już wiele, że narodziłem się w okolicach Paryża, a moja matka miała na imię Blanche. A niechby nawet. Ładnie przecież.

W Tuluzie, w Cyrene i w Aleksandrii obwieszczali moje narodziny i w wielu, wielu innych miastach, za imion cesarzy i królów, których nie spamiętam.

Nie zliczę na palcach, ilu świętoszkowatych psów w habitach i zwykłych szelmów oszukałem.

Z wami jednak postąpię łaskawie. Uwierzycie mi.

PAN D.