Drugi oddech

Marzec 8th, 2008 by dawid_kain

  
            Koperta leżała na kuchennym stole. Pewnie ktoś podrzucił ją w nocy, kiedy spałem. Czarna koperta. Nigdy wcześniej takiej nie widziałem, chyba że w snach, które zawsze dość szybko wyparowują mi z głowy. No czego to ludzie nie wymyślą! Matko, matko, matko… Czego to nie wymyślą – koperta w pogrzebowych barwach, a z drugiej strony: [...]

opowiadania | komentarze: (2) |

prawy, lewy, złamany – pierwszy rozdział

Luty 26th, 2008 by dawid_kain

Klęczał przed telewizorem jak przed ołtarzem, lizał ekran, kocham cię, kocham, mówił. 
Między nogami miał pilota, ściskał go w dłoniach, był tak podniecony, że aż się bałam.            
Wsuń go we mnie, powiedziałam, bo w tym śnie miałam ekran pomiędzy udami, czarny jak otchłań, czarny jak rozpacz.
W tym śnie to ja byłam telewizorem i obrazy aż [...]

opowiadania | brak komentarzy |

Votey

Styczeń 19th, 2008 by dawid_kain

Na ekranie tańczą. Piękni, młodzi i popularni. Tańczą. Przed telewizorem, w fotelu głębokim jak grób, siedzi stara kobieta. Patrzy. Wygląda, jakby miała znieść jajko, choć to przecież nonsens, ona jest jałowa od tak wielu, wielu lat. Ma panicznie bladą cerę, nie opalą jej promienie odbiornika, mimo że telewizja to jedyne słońce w życiu tej staruszki, [...]

opowiadania | komentarze: (1) |

Ogień w kliszy

Styczeń 1st, 2008 by dawid_kain

Idealna aktorka to kobieta pusta w środku, pozbawiona osobowości, stanowiąca jakby pojemnik na grane przez siebie postaci. Od dziecka wiedziałam, że jeśli chcę stać się kimś takim, muszę jak najwcześniej wyzbyć się wszystkiego, co uważałam za własne: przyjaciół, rodziny, zainteresowań. Mając szesnaście lat uciekłam z domu i opuściłam rodzinne miasteczko – zabitą dechami kloakę o [...]

opowiadania | komentarze: (2) |