Wpis 41, w którym pojawia się sympatyczna recenzja “Zaksięgowanych”

by jakubmalecki

Tu i ówdzie pojawiają się recenzje Zaksięgowanych, jednak nie chcąc zaśmiecać tego bloga samymi odnośnikami do kolejnych opinii o książce, wybieram tylko niektóre z nich. Ani najlepsze, ani najgorsze. Dlaczego linkuję tę akurat, w zasadzie nie wiem. Może dlatego, że pochwalono mnie za to, iż “autor nie popełnia błędu wielu pisarzy płci brzydkiej, którzy, opowiadając historię z perspektywy kobiety, sprowadzają wszystko do świata szminek i butów, przesłaniających rzeczywistość.” A może z innego powodu. Nie wiem.

Recenzje można przeczytać w tym miejscu.