Wszyscy ludzie Crossa (czyli odsłona trzecia)

sty
14

Trzecia i mam nadzieję ostatnia przed wielkim, optymistycznym finałem. Nie wiem jak Wy, ja trochę się z tej dyskusji nauczyłem, przejrzałem w Waszych komentarzach jak w lustrze i, co dość oczywiste, nie zobaczyłem siebie aż tak wspaniałym jakbym chciał. Wiem gdzie w tym całym układzie zawaliłem, gdzie się pomyliłem, a gdzie zwyczajnie byłem naiwny. Wiem też, że wbrew temu, co sądzą niektórzy, te wpisy były potrzebne. Jak napisał ktoś na forum Zaginionej biblioteki (bodaj Mały czołg, ale już nie chce mi się teraz sprawdzać dokładnie, więc przepraszam w razie pomyłki) teraz łatwiej będzie o pewnych rzeczach mówić w przypadku nieprawidłowości – wystarczy powiedzieć “znowu to zrobili”, albo “postąpili jak tamci przy Crossgate”. Choć oczywiście mój wpis załatwić miał moje sprawy, a nie być zaczynem dla rewolucji i ogólnofandomowym dobrem. To samo wyszło (żart taki, ha ha, niech nikt tego, proszę, nie bierze na serio).
Obiecuję już więcej podobnymi sprawami Was nie męczyć. Jak napisał w komentarzach Jack.Tyler, taki numer (wzbraniam się przed słowem fortel, ten bowiem winien być przejawem przebiegłości) przechodzi tylko raz. Ale obiecuję poinformować wszystkich jak rozstrzygnie się sprawa z Kłamcą (tak poprzednimi tomami jak i tym nie napisanym). Obiecuję też, że skończę tę historię, choćbym miał ją napisać od początku na nowo. Należy się Wam, Drodzy Czytelnicy. Jak psu zupa.

A tak w ramach ciekawostki, link z allegro:
http://www.allegro.pl/item823155610_klamca_3_jakub_cwiek_nowa_unikat.html

Czyż słowo unikat nie brzmi w tym kontekście gorzko?

Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji.

DOPISEK: Robert Łakuta poprosił mnie w mailu bym przekazał, że ponieważ wypowiadanie się na niektóre tematy zmuszałoby go do naruszenia tajemnicy handlowej – czego nie wolno mu zrobić – na temat kwestii spornych i ewentualnych roszczeń rozmawiać będzie odtąd mailowo. Jestem upoważniony do podania osobom zainteresowanym kontaktu do Roberta w razie potrzeby.

Ze swojej strony bardzo Robertowi dziękuję za dotychczasowe wypowiedzi i w ogóle zabranie głosu. KONIEC DOPISKU

Good night and good luck!

 

Odpowiedzi: 33 do wpisu “Wszyscy ludzie Crossa (czyli odsłona trzecia)”

  1. Jakub Ćwiek mówi:

    och, wiem. Te powyżej setki to były wyjątki – w zapisanym archiwum ciekawostek mam raptem ze cztery. Średnia cena za Kłamcę 3 oscylowała właśnie koło dwu, trzykrotnej wartości rynkowej.

  2. ewejka mówi:

    o raju! a ja kupiłam trzy dni temu nowa w księgarni za normalna cenę…

  3. Ann mówi:

    Zastanawiam się czy chce Ci się teraz pisać tego Crossa, po tej całej aferze. Pomysł z inną książką miast niego był dobry. Może tak właśnie zrobisz?

  4. Jakub Ćwiek mówi:

    Ann, do “Drzewa” na razie nie wracam, bohatera zmarnować i potencjału wojny secesyjnej zmarnować nie zamierzam.

  5. Cedrik mówi:

    Ja osobiście chętnie bym przeczytał ,,Drzewo”. Pomysł, który opisałeś, wydał się mi świetny. Zwłaszcza, że fantasy pomieszane z klimatem pustyni, zapachem prochu i wystrzałem z rewolweru brzmi rewelacyjnie… no i tego jest mało.
    Mam osobiście nadzieję, że do ,,Drzewa” kiedyś jeszcze wrócisz. To ma, z samej idei, wielki potencjał.
    Co do całej sprawy z Fabryką… w dyskusji udziału nie brałem, oba wpisy jednak przeczytałem uważnie. Od jakiegoś czasu słyszę narzekania na RH i samą Fabrykę, właśnie związane z kasą. Sam fakt jasno wskazuje, że coś jest na rzeczy.
    Ale zostawmy to. Wszystko już zostało powiedziane, chyba nic się z tym nie zrobi. Ja się natomiast z ciekawości zapytam – co teraz? Jeśli nie FS, to jakie wydawnictwo? Runa?
    Nie ukrywam, że miło by było zobaczyć na półkach sklepowych Twoje nazwisko ;)

  6. DeadMoon mówi:

    A co z Kłamcą 4? Wybacz krytykę, ale mam do tego prawo (mam całą dotychczasową trylogię kłamcy na półce) i gdybym wiedział wcześniej nie dałabym za Kłamcę 3 więcej niż 6 złotych bo jest cieniutka (a na tle poprzedniczek wypada strasznie blado)… Może i na Allegro chodzi po 100 czy tam 65 złotych, ale to świadczy o małym nakładzie w stosunku do zainteresowania.
    Powiedz mi w takim razie kiedy zamierzasz skończyć… hm… sagę kłamcy?! Czy zamierzasz w międzyczasie wydawać inne rzeczy żeby próbować zainteresować czytelników czymś odmiennym, tym samym zostawiając kłamcę 4 na czasy gdy nie będziesz miał pomysłu na inne powieści/opowiadania? Jeśli tak zrobiłeś to potraktowałeś swoich czytelników w sposób najgorszy z możliwych… Po prostu chcę poznać powód. Brak pomysłu? Twórcze wypalenie? Zrozumiem. Ale zabiegi pseudomarketingowe – już nie.
    Pozdrawiam

  7. Regissa mówi:

    Wszystko dobre, co się dobrze kończy :) Jak rozumiem jest szansa, że dojdziesz z wydawnictwem do ostatecznego porozumienia w kwestiach finansowych, czego Ci z całego serca życzę.

    Natomiast w całej sprawie najbardziej dla mnie, czytelnika, przykrą sprawą jest całkowity brak zainteresowania firm wydawniczych swoimi klientami. I nie jest to problem jedynie FS ani nawet branży “fantastycznej”. Dochody wydawnictwu przynoszą czytelnicy, którzy produkt końcowy kupują. Zatem “karanie” autora brakiem wznowień książek poszukiwanych, czy też nie wznawianie ich dla jakiejkolwiek innej przyczyny pomimo sygnałów od spragnionych czytelników, jest tak naprawdę brakiem szacunku dla tychże czytelników. I tyle.

    Pozdrawiam!

  8. nosiwoda mówi:

    “Ann, do “Drzewa” na razie nie wracam, bohatera zmarnować i potencjału wojny secesyjnej zmarnować nie zamierzam.”
    A czy wydawca już o tym wie? :D

    http://fabryka.pl/zapowiedzi.php?id=361&offs=30&flash=y

  9. Jakub Ćwiek mówi:

    DeadMoon, jasna sprawa, że masz prawo do krytyki skoro przeczytałeś. Doceniam, że masz na półce trzy części Kłamcy i tak, zamierzam skończyć sagę. Mam wrażenie, że nawet o tym napisałem we wpisie, który komentujesz.
    I nie, nie zamierzam napisać Kłamcy dopiero wtedy gdy “wypstrykam się” z innych pomysłów, bo tych ciągle przybywa, a sprawa z Kłamca pozostałaby niedomknięta na wieczność. Pisanie innych książek pomiędzy kolejnymi tomami “Kłamcy” jest, o czym też już gdzieś wspominałem, sposobem na utrzymanie higieny umysłu – nie umiem ciągle pisać o tym samym. Nie jest to więc ani zabieg marketingowy ani twórcze wypalenie. Raczej zbieranie sił. Poza tym był moment, kiedy jego pisanie wydawniczo nie miało większego sensu, bo i tak nie istniała możliwość dodruku poprzednich tomów (o czym mówią w zasadzie dwie ostatnie notki)
    I zupełnie na przyszłość, drogi Dead Moonie, czytaj notki blogowe przed ich skomentowaniem, ok? Ja naprawdę sprawę Kłamcy i tego jak to z nim jest naświetlam od jakiegoś czasu. W notce powyżej także o nim piszę.

    Regisso, zawsze jest szansa i zawsze trzeba jej wyglądać :) Jak napisałem, rozmowy trwają

    nosiwodo: myślę że wiedzą, skoro właśnie się rozliczamy z zaliczek i innych takich :) Ale pewności mieć oczywiście nie mogę.

  10. DeadMoon mówi:

    Dzięki za odpowiedź ;> ale oczekiwałem odpowiedzi kiedy można spodziewać się kłamcy 4, bo posty czytam ;> i to nie od dziś i dość uważnie… Cytuję …”tak poprzednimi tomami jak i tym nie napisanym” – chodziło mi o przynajmniej spodziewany termin ukończenia (przepaść pomiędzy częściami 1,2,3 a 4 już jest olbrzymia )…

    PZDR

  11. Jakub Ćwiek mówi:

    póki co wcale nie większa niż między drugim a trzecim :) Jak się sprawy rozstrzygną, będzie i Kłamca :)

  12. tesska mówi:

    W tonie Twoich wypowiedzi nie czuć już takiej goryczy, więc mam nadzieję, że sprawa rozwiązuje się dla Ciebie pomyślnie. Za co mocno trzymam kciuki :)

  13. Od jakiegoś czasu przyglądam się całej sprawie i cieszę się bardzo z tego, że udalo się dojść do konkretnych wniosków odnośnie współpracy, czy też sytuacji jaka się dzieje na rynku wydawnicznym – taki zimny prysznic czasem się przydaje.

    Przydało by się wydanie tetralogii Kłamcy 1-4 w jakimś ciekawym zestawie, z pewnością nabywców znajdzie.

    Sam Kłamce przeczytałem, gdyż była dołączona do gry (chyba Loki) – o ile gra okazała się kiepska i nie warta wydania tych paredziesięciu zlotych, to z książki byłem bardzo zadowolony.

    Nie chę tu porównywać jej jakości do innych autorów, bo nie ma to sensu (choć niektórzy autorzy FS to po prostu pomyłka) – to Klamca miał w sobie coś co sprawiało, że chciało się czytać.

    Czekałem w międzyczasie na to, aż ceny Kłamcy pozostałych 2 tomów pójdą w dół, a tu proszę sytuacja odwrota – za jaką przyczyną można przeczytać na blogu p.Jakuba. Wniosek z tego taki – kupuj póki możesz :)

    Pozdrawiam autora, czytelników bloga oraz życzę aby 4 tom Kłamcy pojawil sie w sklepach w grudniu 2010

  14. Telmand mówi:

    Na stronie FS oficjalna informacja o wznowieniu Kłamcy. Jeden problem z głowy, Jakubie. Oby i reszta poszła dobrze.

  15. ehh mówi:

    Rozmowy chyba poszły nieźle, dziś na fabrycznej stronie ukazały się zapowiedzi (tradycyjnie z nowymi okładkami) wznowień wszystkich 3 tomów “Kłamcy” ;)

  16. Jakub Ćwiek mówi:

    Rozmowy trwają. To, że wydane zostaną wznowienia to oczywiście bardzo dobry znak, ale na pełne rozwiązanie sprawy związanej z Kłamcą przyjdzie jeszcze zaczekać.

  17. Żaba_2501 mówi:

    O matko Bolka i Lolka ale cena … w sumie to zabawne bo “Kłamcę 3″ – jak i poprzedniczki dwie – wciąż widzę w Słupsku w empiku … czy tak trudno złożyć zamówienie w empiku by sprowadzili z jednego miejsca w drugie ? Ale ja może po prostu czegoś nie rozumiem :]

    A co do spraw wcześniejszych to powodzenia w rozmowach. Byłoby przykro nie widzieć Twej twórczości na łamach Fabryki … może mam głupie myślenie, ale tak niestety już ze mną jest ;]

    Pozdrawiam

  18. Naridena mówi:

    Uffffffffffffffffff.
    Przeczytałam te Wasze dyskusje i nawet wyrobiłam sobie swoje zdanie na ten temat.
    Ale teraz, to już zwyczajnie nie mam siły ni chęci by sie w to wszystko wtrącać.
    Miłego!

    Ha! A dziś Złote Globy!
    Bękarty, co nie? :D

  19. Naturszczyk mówi:

    Zgadzam się z opinią, że zostać wydanym (co nie ma nic wspólnego z byciem pisarzem) nie jest w dzisiejszych czasach żadnym problemem. Kłopot zaczyna się wtedy gdy ktoś chce się utrzymać z pisania książek. Sorry, mój błąd a właściwie niezbyt konkretne określenie tego co chciałem powiedzieć.
    Wracając do sedna sprawy, nie uważam, że na powyższą sytuację ma jakikolwiek wpływ sytuacja finansowa EMPiK-u. Uważam, że wina jest po obu stronach – czyli autora i wydawcy, a dokładnie o brak (zapewne) sensownej i konkretnej umowy wydawniczej. Gdyby ona była konkretna, to taka sytuacja byłaby już dawno rozwiązana. (Wydawca – mimo zgłoszonych braków, nie dokonuje dodruków – co zgodnie z dobrą umową, jest podstawą do jej rozwiązania z winy wydawcy i wydanie książki u innego wydawcy. Nie wspominając o niedotrzymaniu terminów płatności za sprzedane egzemplarze i nic do tego nie ma płynność Wydawcy (to jego kłopot)).
    Drugi problem jaki dostrzegłem, to funkcjonowanie Wydawcy na zasadzie “płacimy autorowi jak najmniejsze pieniądze” (aby nie być gołosłownym ktoś wspomniał w dyskusji o 10% od zysku dla debiutantów. ha ha ha… Owe 10% procent brzmi ciekawie, o wiele gorzej gdy doczytamy owe “od zysku”. Ni mniej, ni więcej, oznacza to (zapewne) 10% od ceny sprzedaży do hurtowni, więc gdy odejmiemy owe 50% (a jak twierdzi FS, czasami 60% (informacja dla naiwnych)), okazuje się, że autor zarabia niecałe 5% od ceny książki w księgarni. Minimum o jakich rozmawiają autorzy to 7-8% przy debiucie, ale zawsze się znajdą debiutanci którzy uważają, że pierwsza (a z lektury linku wynika, że także druga i trzecia) jest traktowana jaka promujące autora na rynku wydawniczym. Stąd właśnie owe mityczne 5% (10% od zysku), które są dla mnie osobiście nie do przyjęcia. Proszę sobie obliczyć czas w jakim napisaliśmy swój utwór, dodatkowe wydatki jakie ponieśliśmy związane z kupnem potrzebnej do tego biografii, itd. Często wychodzi na to, że za 4 – 6 miesięcy ciężkiej pracy Wydawca proponuje nam wynagrodzenie do tysiąca złotych, wypłacanej w ratach – jeśli wypłacanej – jak przekonują nas inni autorzy.
    Sądzę, że należy tematami umowy wydawniczej i warunkami jakie powinny Wydawca zapewnić autorom, osobne miejsca do dyskusji.
    Także o tzw. lojalności wobec Wydawcy. Może podyskutujmy o wzajemności???

  20. Naturszczyk mówi:

    sorry. Nie biografii, ale bibliografii

  21. Wacław mówi:

    Andrzej Pilipiuk, numer jeden autorów FS widzi sprawę tak:

    1) Fabryka popełniła błąd nie stawiając jasno sprawy wyłączności. Większości autorów z tego co wiem mówili na początku. Może sądzili że każdy już wie?

    2) Ćwiek zawalił termin oddania im książki już zaliczkowanej. Jednocześnie dostarczył inną książkę Runie – co mogło z boku wygądać brzydko.

    3) rozliczenie finansowe i ich terminowość są bolączką naszego pseudokapitalizmu – to dodatkowo zaogniło sytuację.

    powstała spirala śmierci.

    błąd księgowości, niedopatrzenie, tarcia, może dodatkowe opcje wynikające z umów.
    Tak czy inaczej jest to przyklad niepokojący i zmuszający do pewnego zastanowienia.

    Kilkumiesieczne opóźnienia z wypłatą trafiają się wszystkim – wynika to po prostu z dychawiczności naszego pseudokapitalizmu. Podziękujmy m.in. rządom rudego donka. Za kaczorów przepływy byly o połowę szybsze.

    Zarzut że fabryka go oszukała podnosił dwa lub trzy lata temu Jacek Inglot – i cóż – musiał na konwencie w Nidzicy publicznie odszczekiwać…

    Świat polskiej fantastyki jest światem nieco jednobiegunowym. Jest Fabryka która wydaje kwartalnie tyle ile cała konkurencja rocznie.

    Z jednej strony to dobrze – bo duzy zwyczajnie może więcej.
    Z drugiej to nie dobrze – bo konkurencja jest tym co ożywia i oczyszcza rynek.

    http://weryfikatorium.pl/forum/viewtopic.php?p=64350#64350

  22. Misza mówi:

    Od wpisu minęły już 2 tygodnie. Jakubie, czy w sprawie coś się dzieje?

  23. Jagoda mówi:

    eno, przecież Kuba pisze, że poinformuje jak się już “zadzieje” znaczy rozstrzygnie. A co się dzieje, to już lepiej niech się za zamkniętymi drzwiami dzieje. A nam, czytelnikom, pozostaje 3mac kciuki, by rozstrzygnięcie było satysfakcjonujące… najlepiej dla wszystkich trzech stron :-)

  24. Turquise mówi:

    Witam!
    Jestem na tym blogu nowa i z przerażeniem w oczach wczytałam się w ostatnie tematy. Wchodząc tu spodziewałam się, ot, zwykłego bloga, jakich ci u nas ostatnio dostatek, po czym znajduję się nagle w środku afery… O której nie miałam, oczywiście, zielonego pojęcia. No cóż, jak na fankę przystało, zabrałam się do czytania wszystkich postów, a mętlik w mojej głowie się tylko powiększał… Nie będę raczej komentować tej całej sprawy z Fabryką, zbyt mało o tym wiem. Powiedzieć mogę tylko jedno: bez względu na to, gdzie, mam nadzieję, że będzie pan, panie Jakubie, publikować dalej! Bo pańskie książki zawsze znajdą miejsce na mojej półce. A co do tych książek… Jak chyba wszyscy, wyczekuję kolejnego tomu Kłamcy. Powiem szczerze, że mam mieszane uczucia co do 3 części, i raczej wolę poprzednie dwie. Może powodem jest zmiana ’stylu’ – z opowiadań, w twór z konkretną fabułą. Dlatego też czekam na czwórkę, szczególnie, że Sztandar skończył się w takim momencie…
    Swoją drogą, doskonale rozumiem, że nie można cały czas pisać na ten sam temat. Może nie na taką skalę, ale sama piszę, i wiem, że po pewnym czasie muszę zmienić temat, albo opowiadanie zejdzie na psy. Dlatego więc jestem w stanie poczekać jeszcze trochę, byleby tylko mieć się z czego śmiać, kiedy już się doczekam!
    Powodzenia na polu walki, i proszę wrócić z tarczą, nie na tarczy! :)

  25. Turquise mówi:

    Witam!
    Jestem na tym blogu nowa i z przerażeniem w oczach wczytałam się w ostatnie tematy. Wchodząc tu spodziewałam się, ot, zwykłego bloga, jakich ci u nas ostatnio dostatek, po czym znajduję się nagle w środku afery… O której nie miałam, oczywiście, zielonego pojęcia. No cóż, jak na fankę przystało, zabrałam się do czytania wszystkich postów, a mętlik w mojej głowie się tylko powiększał… Nie będę raczej komentować tej całej sprawy z Fabryką, zbyt mało o tym wiem. Powiedzieć mogę tylko jedno: bez względu na to, gdzie, mam nadzieję, że będzie pan, panie Jakubie, publikować dalej! Bo pańskie książki zawsze znajdą miejsce na mojej półce. A co do tych książek… Jak chyba wszyscy, wyczekuję kolejnego tomu Kłamcy. Powiem szczerze, że mam mieszane uczucia co do 3 części, i raczej wolę poprzednie dwie. Może powodem jest zmiana ’stylu’ – z opowiadań, w twór z konkretną fabułą. Dlatego też czekam na czwórkę, szczególnie, że Sztandar skończył się w takim momencie…
    Swoją drogą, doskonale rozumiem, że nie można cały czas pisać na ten sam temat. Może nie na taką skalę, ale sama piszę, i wiem, że po pewnym czasie muszę zmienić temat, albo opowiadanie zejdzie na psy. Dlatego więc jestem w stanie poczekać jeszcze trochę, byleby tylko mieć się z czego śmiać, kiedy już się doczekam!
    I pisać też można na takie tematy, bo przecież trzeba się czasem wygadać, no nie? ;)
    Powodzenia na polu walki, i proszę wrócić z tarczą, nie na tarczy! :)

  26. Turquise mówi:

    Sorry za tego podwójnego komenta, ale mi serwer nawalał i musiałam ciągle odświeżać stronę – no i się zdublowało. Jeśli można jednego usuną (+ten) to będę wdzięczna ;)

  27. Cedrik mówi:

    Panie Jakubie, szykuje się może jakiś nowy wpis na blogu, bo tak cicho…?

  28. Aleksandra Kobyłecka mówi:

    puk puk, jest tam kto?

  29. Klaudia mówi:

    Witam Jakubie. Strasznie wciągnęły mnie Twoje książki, a przede wszystkim saga o Kłamcy. Przeczytałam ją jednym tchem i chcę więcej, jak z pewnością wiele innych osób. Mam też pewnego bzika. Mianowicie zbieram autografy od tych naj naj, którzy wiele wnieśli do mojego życia, pomogli rozwijać się mojej wyobraźni i sprawili, że pisanie nie jest już tak wielkim problemem, jak niegdyś. Widziałam także, że pojawisz się na Pyrkonie. Jeśli podlecę do Ciebie z książką i pięknym uśmiechem, to czy sprawisz mi tą przyjemność i podpiszesz mi książkę? Nie masz pojęcia jak wiele szczęścia by mi to sprawiło, gdybym mogła spojrzeć na Twój podpis, po raz wtóry sięgając po książkę;) Pozdrawiam serdecznie.
    Klaudia

  30. Aleksandra Kobyłecka mówi:

    chciałam jakoś inaczej, może nawet fot przesłać, ale nijak nie mogę znaleźć żadnego maila. dziś w E widziałam reprint KŁAMCY 1 (z pomarańczową jedynką) : )

  31. Mike Draven mówi:

    Kuba, kiedy się pochwalisz, że “Drzewo Crossa”, a właściwie teraz już “Krzyż Południa” wychodzi pod skrzydłami wyd. Bellona? Dziś się na to natknąłem zupełnie przypadkiem, przeglądając ich katalog w poszukiwaniu informacji o nowej książce Magdy Kozak. ;)

  32. Femina mówi:

    Nie mogę powiedzieć, że po przeczytaniu tych trzech odsłon jestem w szoku. Wręcz przeciwnie. Codzienność. Normalność. Jak zwykle …
    Okazuje się, że AUTOR jest ludziem, co to je, płaci rachunki i ma złe dni. A skądinąd ( niewiem jak się to pisze), że AUTOR/KA zupę pomidorową ugotuje. Taakie buty.
    Mieszkamy w dżungli. I to niekoniecznie my ustalamy tu reguły. Przetrwa silniejszy, twardszy. Nie ma co mekać. Trzeba chronić siebie i swoje gniazdo. Trzeba walczyć o swoje.
    A czy w ramach tej walki mamy smak gorzki w ustach???
    Ludzie, to jest wojna o przetrwanie a nie Powstanie Warszawskie. Ideami o braterstwie i wzajemnym poszanowaniu nie wykarmimy potomstwa, co możemy – to nauczyć się nie popełniać tych samych błędów.
    Twardym trzeba być, nie naiwnym.

    Trzymam kciuki, Panie Autorze. Głowa do góry. Wydawnictwo samo sobie książki nie napisze. A dla Pana nowy temat jak znalazł. Bandzior o gołębim sercu i głowie pełej ideałów w szponach bezdusznej machiny biznesu :)

Zostaw odpowiedź

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin