Zdziwienie

sie
3

Podobno pierwszy krok to przyznanie się przed samym sobą i powiedzenie tego na głos, więc proszę bardzo: Jestem cholernym leniem, który tylko szuka wymówek, by nie brać się za pracę jaką już dawno powinienem był wykonać. Najnowszym wytłumaczeniem jest upał i nawet jest w tym krztyna prawdy – zapuszczam włosy, spada mi to cholerstwo na oczy, do tego grzeje w kaczan – ale nie tyle, bym odważył się to powiedzieć na otwartej przestrzeni podczas burzy. Po co kusić los?
Ale ma też owo lenistwo swoje dobre strony, bo dużo rzeczy wymyślam, a jeszcze większej ilości zjawisk się dziwię, to ostatnie natomiast po wielokroć owocowało pomysłem na opowiadanie or something.
I tak na przykład świetnymi kandydatami na opowiadania i ich bohaterów są:

1. Redaktor naczelny “Nowej Fantastyki”. Po lekturze jego kolejnego, zdumiewającego wstępniaka, stwierdzam, że mógłbym się wreszcie pokusić o tekst niefantastyczny opowiadający o człowieku przepełnionym ideami, który – z prostych, przyziemnych, a co za tym idzie wywołujących frustrację powodów – zmuszony jest zaprzedać się komercji. W końcu jednak decyduje się walczyć i od środka, niczym ten Wallenrod rozsadza skostniałe pop-schematy otwierając ludziom oczy na prawdziwą sztukę. Kto wie, może zdecyduję się ostatecznie, by oprzeć tą historię na faktach – czyli prawdziwej postaci redaktora Matuszka -, ale wtedy będę zmuszony wyjaśnić samemu sobie jak człowiek, który ma w ręku narzędzie w postaci najstarszego pisma fantastycznego w Polsce, zamiast z niego korzystać, pluje sam sobie w kieszeń puszczając pulpę i samemu na nią sarkając. Cóż, znowu skubane życie ma przewagę – na nie nikt nie sarka za niekonsekwencje.

2. Film, który powinien być przebojem, a dziwnym trafem nikt go nie zna. Może wyjdzie z tego opowiadanie o innych wymiarach – był taki fajny tekst w fantastyce o wypożyczalni z innego wymiaru, ale niestety nie pamiętam teraz tytułu – a może felieton albo po prostu recenzja? Nie, nie żadne omówienia fikcyjnych tworów, ale znowu wykorzystanie prawdziwej historii filmu “Without a clue”, który jest wyśmienitą angielską komedią kryminalną, pastiszem historii o Holmesie i Watsonie z doborową obsadą (Michael Caine, Ben Kingsley), o której w zasadzie nikt ze znajomych nie słyszał. Jak to możliwe, ja się pytam? (Choć ma to też dobre strony. Dzięki temu, że film nie jest przebojem, kupiłem go ostatnio w Saturnie za sześć złotych. Buhahahaha!)

3. Papież. Znowu. Tym razem jako ogrodnik. Powód zdziwienia i zalążek inspiracji tutaj.

4. Opinie i listy jakie dostaję w związku z “Gotuj z papieżem”. Serio, zastanawiam się czy nie dopisać paru zdań odpowiedzi i nie opublikować tego gdzieś, bo zdania w stylu: ” Przez pana i takich jak pan nasz papież nie może się cieszyć świętością w niebie. Siedzi i płacze nad waszą głupotą” aż się proszą o wystawienie ich na ring w sześciorundowym starciu z sonetami Szekspira. Czas pokaże co pojawi się po artykule w NF. Może się uzbiera.

Jest tego oczywiście więcej, ale upał nie zelżał, a poza tym mam jeszcze do obejrzenia odcinek “Family Guya” i poprawianie opowiadania, więc ograniczę się do tych czterech “zarodków”. Oczywiście biorąc pod uwagę liczbę zobowiązań jakie mam, optymistyczny termin ich realizacji to lipiec 2011, ale kto by się tam przejmował pierdołami?

Aha, jeszcze jedna rzecz. Rewelacyjny jak zawsze Piotrek Cieśliński otworzył wreszcie stronę swojej firmy DARK CRAYON na której znajdziecie między innymi opcję zamówienia oryginalnej koszulki z Kłamcy 2 i 3. Wyglądają świetnie i ja zamierzam sobie taką sprawić przy najbliższej okazji. Mam nadzieję, że choć część z Was też.

I jeszcze jedno “Aha”. Widziałem okładkę z “Ofensywy szulerów” i jest świetna. Więcej o niej i jej autorce napiszę przy następnej okazji, ale już się cieszę na myśl o tej książce (ha, ha, bardzo śmieszne, a z której swojej książki się, kurka, nie cieszyłem?)

No i pozdrawiam Goosa, bo dawno tego nie robiłem, a że siedzi w Szkocji, to mu pewnie smutno.
Tyle.

 

Odpowiedzi: 11 do wpisu “Zdziwienie”

  1. Filip mówi:

    Panie Jakubie, proszę się w najmniejszym stopniu nie przejmować negatywnymi komentarzami opowiadania “Gotuj z Papieżem”. Ja uważam ją za zabawną, i nie rozumiem jak niektórzy mogą uważać że przez to Jan Paweł II nie może cieszyć się świętością w niebie. Dziwię się ludziom, którzy piszą takie brednie. Podzielam również pana zdanie co do reakcji Jana Pawła II na pańską książkę gdyby żył.

    Pozdrawiam

  2. hasita86 mówi:

    Ale nie tylko Ty jesteś leniem… Na początku wakacji obiecałam sobie, że napiszę pierwszy rozdział magisterki i co ? Mam tylko 5 pierwszych stron (porażka jak dla mnie)i cały czas też szukam wymówek, żeby tego nie pisać.

    A co do włosów… to hmm nie zapuszczać po co się męczyć ;) Takie rzeczy to w zimę :D

    A koszulki genialny pomysł… Planowałam sobie zaprojektować kubek z Lokim :)

  3. Mike Draven mówi:

    Koszulki super, tylko ceny zaporowe. ;)

  4. czarnajagoda mówi:

    Papież zamaiast krasnala ogrodowego mnie rozbroił :) )))) To jest dopiero – moim nieskromnym – profanacja “świętości narodowych”.
    Odnoszę nieodparte wrażenie, że ci, co bluzgają na Gotuj z papieżem jako obrazę JPII mają chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem… albo po prostu nie czytali opowiadania. Właściwie reakcje na nie potwierdzają słuszność diagnozy naszych “wiernych” postawioną w przedmiotowym opowiadaniu. Sama nie wiem: śmiać się czy płakać.

    ” Przez pana i takich jak pan nasz papież nie może się cieszyć świętością w niebie. Siedzi i płacze nad waszą głupotą”
    hmmm… ciekawam, czy ludzie, którzy to piszą pamiętają, że jedną z cech, z których znany był JPII, było jego poczucie humoru. Nie wiem czemu, podejrzewam, że jeśli gdzieś tam w zaświatach zapoznał się z tym omawianym opowiadaniem, to raczej nieźle się ubawił… ewentualnie uśmiechnął z politowaniem, ale z całą pewnością nie przewrócił w grobie… No, ale on był zdecydowanie mniej papieski niż jego obrońcy.

    Do Saturna to chyba będę musiała się chyba przejść. Może we wrocławskim też zastanę Szerloka za 6 zeta.

    A lenistwo to coś co bardzo, bardzo rozumiem. Praca czeka, a ja blogi czytam ;) I książkę usiluję przeczytać już miesiąc czasu. Do polowy już doszłam :///

  5. Paweł mówi:

    Też widziałem okładkę do Ofensywy i też bardzo mi się podoba :) Ty to masz szczęście z tymi coverami ;)

  6. tesska mówi:

    Biorąc pod uwagę, jak papież cenił poczucie humoru, nie wyobrażam sobie, żeby miał się obrazić… A jakby się obraził, pewnie już byś dostał z pioruna, Jakubie. ;)

    Nie było mnie tu trochę, bo cierpię na wakacyjny komputerowstręt i nie bywam przy klawiaturze dłużej niż muszę i widzę, że trochę mnie ominęło…

    Koszulki piękne, choć ceny zabójcze. I będzie dylemat – książki czy koszulka… :D

    Powodzenia w zapuszczaniu włosów, długie to jedynie słuszne ]:->

  7. Jakub Ćwiek mówi:

    Jaki dylemat? Okładki Piotrka są lepsze milion razy niż moje książki (chyba, że nie o moich mówisz). Ja z całą pewnością sprawię sobie koszulkę z trójki, a jak się pojawi jedynka to też. A koszulki drogie bo, jak mówił mi Piotrek, są rewelacyjnej jakości. On sam zarabia na tym grosze.

  8. tesska mówi:

    Twoje książki mam wszystkie, więc nie w tej kategorii nie mam chwilowo co kupować… :P No i kupując książkę, mam i okładkę, i treść, a w wypadku koszulki – tylko okładkę… :P

    A zależność “cena a jakość” rozumiem… ale ja jestem biedną studentką bez pracy. I coś ta praca ani nie daje się znaleźć, ani sama nie przychodzi, menda. :D

    (PS. Właśnie ta trójka mnie kusi, rudy Loki ^^)

  9. Rust mówi:

    Jest już koszulka z faunem z “Liżąc ostrze” (fluorescencyjna też) ;>

  10. Paweł Mateja mówi:

    Jeśli masz do obejrzenia “Family Guy’a”, to nie dziwię się, że nic się nie chce. Tak miałem czasem, że cztery odcinki oglądałem za jednym posiedzeniem, a później zastanawiałem się, czy może nie jeszcze jeden, bo nic ciekawszego nie miałem do roboty. A gdybym nie oglądał, to by były ciekawsze rzeczy :)

  11. Tomasz mówi:

    Panie Jakubie ;) Posiadam wszystkie pana książki ale nie mogę się doczekać premiery kłamcy 4 czy mógłby pan powiedzieć kiedy ona w końcu trafi do czytelników?:)

Zostaw odpowiedź

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin