Każdy kto czytał “Misery”…
maj20
Każdy kto czytał “Misery” Kinga, wie jak szczęśliwy jest autor, który kończy książkę. Odrobina alkoholu to dobry sposób na wyrażenie tej radości (choć, jak wiemy z treści książki, jazda samochodem w stanie wskazującym to już pomysł nie najlepszy). Potem zaś przychodzi czas na odreagowanie. Opowiadanie, które dziś pojawiło się w Czytelni jest właśnie taką moją formą odpoczynku i relaksu po zakończonych pracach redakcyjnych drugiego tomu Kłamcy (który wbrew wcześniejszym zapowiedziom zwać się będzie “Bóg Marnotrawny” i wedle zapowiedzi pojawi się wczesną jesienią). Mam nadzieję, że czytając to opowiadanko będziecie bawić się równie dobrze, co ja kiedy je pisałem…
