Święta zapowiadały się w tym roku dziwnie spokojnie. Może dlatego, że nauczony zeszłorocznym bajzlem, porobiłem prezenty już na przełomie września i października i nie musiałem biegać jak głupi po różnego rodzaju sklepach (co mi bardzo poprawiało humor). Nie musiałem stać w kilometrowych kolejkach, nie musiałem słuchać radiowych kolęd, nie musiałem się uśmiechać do dzieci sąsiadów na parkingach i nieustannie obijać się o nadmuchiwanych Mikołajów w działach chemii przemysłowej. Oczywiście używam czasu przeszłego, bo ostatnie dni przed Wigilią drastycznie zmieniły ten stan rzeczy – jestem nagminnie ganiany po proszki do pieczenia, groszki w puszcze i butelki wina, które pewnie nikomu nie będą smakowały. I akurat jak spadł śnieg i jest minus ileś tam na zewnątrz. No ale bez świątecznej tradycji obejść się nie mogło i pewnie nie tylko ja odetchnę z ulgą dopiero 24 grudnia po południu. W tym miejscu chciałbym wszystkim życzyć wesołych, cichych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, bez nadmiaru rodzinnej troski o życie prywatne, w pomieszczeniach z odpowietrzonym kaloryferem i dobrym jedzeniem. Żeby przynajmniej 70% prezentów, które dostaniecie, charakteryzował jakiś stopień przydatności i żeby nikomu nie wysiadł samochód podczas ucieczki z pierogami od teściowej. A potem już tylko pijackiej zabawy sylwestrowej do samego rana i żeby rok 2010 pozytywnie zaskakiwał nie tylko na rynku filmów grozy. Happy next 365 days.
Bez zestawienia się rzecz jasna nie obejdzie. Top świąteczny był w zeszłym roku, tym razem będzie więc coś innego. Jako, że kończy się dekada, pora zacząć jakieś większe podsumowania. 20 najlepszych horrorów mijającego dziesięciolecia wrzucę pewnie w niedalekiej przyszłości, tymczasem poniżej znajduje się 25 najatrakcyjniejszych elementów kina grozy, które w nowym millenium dzielnie umilały nam przygody z filmowym horrorem. Enjoy.
Właśnie dostałem maila, że Amazonka wybrała zwycięzców konkursu. Tak więc: pierwsze miejsce dla Bree i Catherine Deneuve. Drugie z kolei wywalczyli piotru666 i Rosemary Woodhouse. Wszystkim dziękujemy za udział, a dla zwycięzców oczywiście gratulacje (czekajcie na maila od sponsora :) Do jutra.
The Horror Hall of Fame oraz sklep internetowy Amazonka (który jest również fundatorem nagród) mają przyjemność ogłosić konkurs, w którym do wygrania są same zajebiste filmy. Aby wziąć udział w bitwie, wystarczy wybrać swoją ulubioną heroinę (dla niewtajemniczonych: bohaterkę rodzaju żeńskiego) filmowego horroru i sprytnie uzasadnić tę decyzję. Na zwycięzców czekają: jeszcze ciepła, dwupłytowa edycjaTEKSAŃSKIEJ MASAKRY PIŁĄ MECHANICZNĄ z 1974 roku + kolekcjonerskie wydanie THE RING Verbinskiego (combo za miejsce 1) oraz jeden z najlepszych filmów grozy nowego millenium czyli KARA aka RETRIBUTION Kurosawy, jako nagroda pocieszenia za miejsce 2 (też bym chciał żeby mnie tak pocieszali).
Wasze bohaterki wraz z uzasadnieniem możecie umieszczać w komentarzach pod tym wpisem do 18 listopada. Po upłynięciu tego terminu, czcigodne jury z Amazonki wytypuje najkreatywniejszych uczestników. Szczegółowy regulamin konkursu znajduje się tutaj. WAŻNE!!! Pamiętajcie aby w treści komentarza konkursowego lub (dla nie lubiących rozgłosu) w formularzu podać swojego aktualnego maila, żeby można was było później dorwać. I żebym nie musiał co dwa dni latać i o tym przypominać ;) Good Luck!
Pierwszy numer “nowego magazynu grozy” zwanego LŚNIENIE za mną i po zsumowaniu wszystkich plusów i minusów, dochodzę do wniosku, że start mają udany (a na pewno sto razy lepszy niż CZACHO). Po kolei jednak:
> WSTĘPNIAK – całkiem ok
> ZESTAWIENIE – podoba mi się styl, język i pomysły kolegi Pluskota. Poza tym lubię sobie czasem poczytać takie z dupy wzięte zestawienia (i pewnie nie tylko ja), więc jakieś jedno na każdy numer nie zaszkodzi. Byłbym tylko ostrożny w sugerowaniu, że nowe WZGÓRZA MAJĄ OCZY i TEKSAŃSKA MASAKRA to torture porn…
- na prośbę Embalmera z Danse Macabre wrzucam małe przypomnienie o listopadowej premierze DZIEWCZYNY Z SĄSIEDZTWA – chwalonej na prawo i lewo książki Jacka Ketchuma. Wszyscy dobrze wiedzą, że ja raczej rzadko znajduje u siebie ciągoty do literatury, jeżeli jednak dalej będę bombardowany pochwałami na temat tej powieści, to możliwe, że się spróbujemy:
Co można pomyśleć, kiedy zaczyna się czytać książkę od słów “Wydaje Ci się, że wiesz co to ból?”. Jack Ketchum swoją “Dziewczyną z sąsiedztwa” zaprasza czytelnika w otchłań, mrok poprzez wszechogarniający ból i strach, których końcem może być jedynie śmiertelne wybawienie. Wydawnictwo Papierowy Księżyc, które podjęło wyzwanie wydania tej jednej z najbardziej wstrząsających powieści grozy, dopuści się tego aktu 10 listopada tego roku. Portal DarkPlanet objął wydawnictwo patronatem medialnym. Wstęp do tej książki napisał sam Stephen King, który Ketchuma, uważa za jednego z najwybitniejszych pisarzy grozy i swojego idola. Za wstępną obietnicą Kinga, szokującej i absolutnie przerażającej powieści napisanej przez Ketchuma w 1989 roku, kryje się znany wielu osobom także film. Ekranizacja “The Girl Next Door” to jednak nic w porównaniu z osobliwym charakterem i wymiarem książki. Mistrz horroru ze swoją najsłynniejszą powieścią pojawi się pierwszy raz na polskim rynku, 20 lat od premiery książki. Na 300 stronach przetłumaczonych przez Łukasza Dunajskiego polski czytelnik znajdzie wszystko to co w powieściach uwikłanych przerażeniem najbrutalniejsze. Więcej tutaj
- już 26 października pojawi się dwupłytowe wydanie TEKSAŃSKIEJ MASAKRY PIŁĄ MECHANICZNĄ z 1974 roku. Filmu nie trzeba raczej nikomu przedstawiać. Fani obrazu Hoopera mogą już sobie ostrzyć kły, bo dodatków jest full wypas. Więcej
- Carisma jest jak amerykańskie karaluchy – nie-do-zdarcia. Słynne już wydawnictwo grozy wraca pod zmienioną nazwą Dream Films (bez jaj!!!) i dzięki temu zmartwychwstaniu od 16 października będziemy mieli okazję nabyć SUSPIRIĘ Dario A. Nic więcej na razie nie wiadomo, a biorąc pod uwagę jaką chałę potrafiła odwalić Carisma w przeszłości (wydanie HOUSE ON HAUNTED HILL ‘58 to kpina), zalecam wstrzymanie się z kupnem do pojawienia się pierwszych recenzji
- 15 października startuje nowe dziecko gazetowej grozy czyli (dwu)miesięcznik LŚNIENIE. Do obadania. Więcej
- w dniach 22-24 października rusza 3 edycja HorrorFestiwalu (tylko Multikino i Silver Screen). Harmonogram może rzeczywiście powalić, ale co najwyżej 10-latka. Trzeba jednak wspierać takie inicjatywy, tym bardziej, że tegoroczna edycja oferuje 2 filmy, na które warto kupić bilet – megaodjazdowy TRAILER PARK OF TERROR i całkiem przyzwoitą fińską SAUNĘ dla posiadaczy wysokiego podniebienia. Z drugiej strony, trzeba również dbać o swój czas i ciężko zarobione pieniądze, wobec czego subtelnie radzę omijać szerokim łukiem DYING BREED, VISIONS i MY NAME IS BRUCE. Szóstej PIŁY i OPEN GRAVES nie widziałem, ale akurat po tych dwóch gagatkach można się spodziewać tylko jednego… Więcej
- TVN-owski NAZNACZONY ssie przeokrutnie. Jeżeli tak ma wyglądać polska groza serialowa, to lepiej żeby się zamknęli i dalej kręcili PLEBANIĘ. Aktor grający diabła-śmierć-czy-cholera-wie-co-to powinien dostać Złotą Maliną w sam środek czoła.
Pamiętam jak dziś. W dzieciństwie po obejrzeniu tej sceny mało nie narobiłem w gacie (nie wspominając już o późniejszych powikłaniach psychopatologicznych). Takich rzeczy nie powinno się puszczać dzieciom! Nawet teraz jakoś dziwnie się czuję jak to oglądam…