lut
Z kamerą wśród zwierząt: Morze
Za wikipedia.org: Część oceanu, mniej lub bardziej wyraźnie oddzielona od
pozostaÅ‚ych jego części brzegami kontynentu, wyspami lub wzniesieniem dna. Ze wzglÄ™du na utrudnionÄ… wymianÄ™ wód morza charakteryzujÄ… siÄ™ indywidualnymi cechami. Zbiór tych cech nazywa siÄ™ ustrojem hydrologicznym. Ogólna powierzchnia mórz na Ziemi wynosi ok. 40 mln km² (co stanowi ok. 11% powierzchni oceanu Å›wiatowego), ilość mórz na Å›wiecie wynosi 71 (nie liczÄ…c Morza Kaspijskiego i Morza Martwego, które sÄ… jeziorami sÅ‚onymi). Tradycyjnie nazywane morzami duże sÅ‚one jeziora, takie jak Morze Kaspijskie lub Morze Martwe faktycznie nie sÄ… morzami, ponieważ nie posiadajÄ… połączenia ze Å›wiatowym wszechoceanem. Wyróżnia siÄ™ morza przybrzeżne, które oddzielone sÄ… od oceanu Å‚aÅ„cuchem wysp oraz morza Å›ródziemne, otoczone lÄ…dami. W morzach żyje wiele ryb oraz wielkich ssaków…
Zemsta nie zawsze jest sÅ‚odka – ta zÅ‚ota myÅ›l bÄ™dzie przeÅ›ladowaÅ‚a doÅ›wiadczonego Å‚owcÄ™ ssaków pÅ‚ywajÄ…cych, który pewnego sÅ‚onecznego dnia zabija ciężarnÄ…
samicę orki. Jej wściekły partner postanawia zamienić życie rybaka w piekło. I choć obydwa gatunki dzieli fizyczna bariera, która wydaje się zapewniać człowiekowi bezpieczną odległość, inteligencja i tragiczna determinacja orki sprawia, że prędzej czy później dojdzie do spotkania na pełnym morzu. Nim jednak to nastąpi, wiele osób, które przyczyniły się do śmierci orki, skończy w paszczy mściwego ssaka.
DziÅ› kolejny tytuÅ‚, który przeÅ›laduje mnie od czasów wczesnego dzieciÅ„stwa. ORCA Michaela Andersona na pierwszy rzut oka wydaje siÄ™ być kwintesencjÄ… filmu problematycznego. NaciÄ…gana do granic możliwoÅ›ci historia, Å‚opatologiczne moraÅ‚y, nachalny melodramatyzm – scenarzysta od pierwszych scen bezprecedensowo stara siÄ™ uczÅ‚owieczyć orkÄ™, a reżyser dzielnie mu wtóruje w jego coraz bardziej absurdalnych pomysÅ‚ach. Na dodatek nawet nie chce im się ukrywać, że ich dzieÅ‚o odcina kilka kuponów sÅ‚ynnym SZCZĘKOM. Z czasem jednak ich wizja nabiera coraz wyraźniejszych kolorów i powyższe turbulencje przestajÄ… mieć jakiekolwiek znaczenie. Bo ORCA to mimo wszystko rewelacyjnie przygotowane, poruszajÄ…ce i ponadczasowe kino.
Już we wstÄ™pie wita nas magiczna muzyka, którÄ… stworzyÅ‚ sam Ennio Morricone. Reżyser najpierw próbuje zaakcentować siłę wielkiego ssaka (która jest w stanie pokonać nawet SZCZĘKI rekina… czyżby jakaÅ› aluzja?), a później rozpoczyna ambitny proces uczÅ‚owieczania zwierzÄ™cia. Po tej “dobrej” stronie barykady stoi dzielna pani naukowiec (charyzmatyczna i bezbłędna Charlotte Rampling), która próbuje wytÅ‚umaczyć upartemu rybakowi (Å›wietny Richard Harris) moralne aspekty biologicznej koegzystencji gatunków. Niestety nawet bohaterka grana przez Rampling nie jest w stanie dostrzec siÅ‚y i determinacji “zrozpaczonego” samca orki – tutaj zaczyna siÄ™ nawaÅ‚nica absurdalnej rozrywki, okraszonej porzÄ…dnÄ… dawkÄ… dramatyzmu. Po szokujÄ…cej scenie narodzin, zaczynajÄ… lecieć gÅ‚owy – najpierw na morzu, później rozpoczynamy zabawÄ™ na caÅ‚ego. Od eksplozji w Å›rodku lÄ…du, po sÅ‚ynnÄ… i rzeczywiÅ›cie rewelacyjnie zmajstrowanÄ… scenÄ™ z Bo Derek w roli głównej – ORCA ma zdecydowanie wiele do zaoferowania.

W tym nieprawdopodobnym szaleÅ„stwie tkwi jednak metoda. Film Andersona jest absurdalny, ale przy tym niezwykle intrygujÄ…cy. Energiczne tempo akcji nie pozwala nawet na moment przestoju, a dramatyczna narracja znakomicie podsyca wzorowo dawkowany suspens. WczeÅ›niej wspomniana Å›cieżka dźwiÄ™kowa i zgrana obsada to również pierwszoligowe elementy tego dzieÅ‚a. UjÄ™cia szalejÄ… – każdy krajobraz jest piÄ™knie sfilmowany, każdy dźwiÄ™k uderza w odpowiedniej chwili, każda scena smakuje tak jak powinna. CzÅ‚owiek nawet siÄ™ nie obejrzy, kiedy niepostrzeżenie wepchnie siÄ™ w ekran rewelacyjny finaÅ‚ dzieÅ‚a Andersona – gdzieÅ› na koÅ„cu Å›wiata, bezkompromisowy, stylowy i efektowny. Przede wszystkim jednak niegÅ‚upi i poruszajÄ…cy. Cieszy fakt, że magia tego filmu jest wciąż tak samo silna. Zdecydowanie kciuk w górÄ™.