02
sty

Zmierzch Tryfidów



Na Å›wiecie wystÄ™puje deficyt horrorów o morderczych roÅ›linach. Ostatnio próbowano coÅ› zmienić w tym temacie, ale nikt przy zdrowych zmysÅ‚ach nie ffvfnazwie ZDARZENIA czy RUIN dÅ‚ugo oczekiwanym objawieniem. Nadal trzeba wracać do tego samego filmu – niewierna ekranizacja caÅ‚kiem przyzwoitej powieÅ›ci DZIEŃ TRYFIDÓW Johna Wyndhama od 1962 roku sieje postrach wÅ›ród fanów filmowego horroru. Razem z jednym z odcinków pierwszego sezonu CZYNNIKA PSI, stanowiÄ… niezaprzeczalnie najlepsze, co ma do zaoferowania filmowa groza z pod znaku zielonych pnÄ…czy. W 1981 roku stacja BBC zdecydowaÅ‚a siÄ™ na remake, przerabiajÄ…c oryginalnÄ… adaptacjÄ™ w telewizyjne show (kiedyÅ› tÄ… przeróbkÄ™ widziaÅ‚em, lecz niestety niewiele z niej pamiÄ™tam, co w sumie nie przemawia na jej korzyść). Tuż przed koÅ„cem 2009 roku tryfidy powróciÅ‚y – stacja BBC wypuÅ›ciÅ‚a kolejny remake, tym razem 180 minutowy. OczywiÅ›cie gówniany i zupeÅ‚nie niepotrzebny.

Najnowszy THE DAY OF THE TRIFFIDS to 3 godziny pieprzenia, ganiania za nie wiadomo czym i prezentowania setek zbÄ™dnych wÄ…tków. Ten film/miniserial jest horrendalnie nudny i  marnie zrealizowany. Nawet sÅ‚abiutki remake THE ANDROMEDA STRAIN obroniÅ‚ siÄ™ przed takim zalewem drÄ™twoty. Ile można biegać po tych, pożal siÄ™ Boże, plenerach, udajÄ…cych opustoszaÅ‚y Londyn? Po pierwszej godzinie czÅ‚owiek ma ochotÄ™ walić gÅ‚owÄ… w stół. Najgorsze, że zaplecze techniczne tego show pozostawia wiele do życzenia. Tragiczny montaż, badziewna scenografia i bezpÅ‚ciowa Å›cieżka dźwiÄ™kowa natychmiast rzucajÄ… siÄ™ w oczy i uszy. Twórcom siÄ™ ewidentnie gdzieÅ› spieszyÅ‚o – caÅ‚ość jest chaotyczna, pozbawiona jakiegokolwiek klimatu (tudzież prób jego wykombinowania) i  sztucznie naciÄ…gniÄ™ta do granic możliwoÅ›ci. Urozmaiceniem dla znudzonego widza majÄ… być kilkusekundowe wstawki CGI, pojawiajÄ…ce siÄ™ co 20 minut – raz jest to zadymiony Londyn, innym razem kiwajÄ…ce siÄ™ krzaczki, spacerujÄ…ce tam i z powrotem. Marna jakość efektów komputerowych tylko pogłębia ten żaÅ‚osny The_Day_of_the_Triffidswidok. Pod kÄ…tem obsady też nie ma siÄ™ specjalnie przy kim zatrzymać. Dougray Scott wyglÄ…da na bardzo znudzonego, Jason Priestley na przesadnie przejÄ™tego, a epizody Briana Coxa i Vanessy Redgrave majÄ… za zadanie jedynie narobić sztucznego szumu wokół  tego filmu. Jedynie Joely Richardson wypada caÅ‚kiem przyzwoicie, choć i jej rola do wymagajÄ…cych nie należy.

Najlepsze jednak twórcy zostawili sobie na koniec. Oto bowiem, wedÅ‚ug mÄ…drych głów z BBC, żeby uciec przed tryfidami, należy naÅ‚ożyć na gÄ™bÄ™ afrykaÅ„skÄ… maskÄ™ i nakropić sobie tryfidziego jadu do oczu – wtedy bowiem mordercze roÅ›liny bÄ™dÄ… nas uważaÅ‚y za swoich i nie zaatakujÄ…. Nawet nie mam siÅ‚y siÄ™ zastanawiać jak to brzmi. Zdecydowanie polecam oryginalny DZIEŃ TRYFIDÓW z 1962 roku. A tego gówna powyżej unikać jak bandy komputerowych tryfidów.

komentarze: (2) dla “ Zmierzch Tryfidów ”

  1. Azel:

    ObejrzaÅ‚em pierwszy odcinek, ale za drugi nie zamierzam siÄ™ zabierać – nuda, gÅ‚upota i Å›miech na sali (chodzÄ…ce roÅ›linki mnie rozbrajaÅ‚aby za każdym razem). Z poczÄ…tku nie rozpoznaÅ‚em Jasona Priestleya – minęło trochÄ™ tych latek od czasów BH90210. NaprawdÄ™ takie jest zakoÅ„czenie? W oryginale też jest takie żenujÄ…ce?

  2. guru:

    a gdzie tam – w oryginale jest git (mimo, że trochÄ™ patetyczne). nie wiem czy czytaÅ‚eÅ› książkÄ™, ale oryginaÅ‚ jest dosyć drastycznie zmieniony w stosunku do powieÅ›ci, mimo to sprawdza siÄ™ o wiele lepiej.
    co do zakoÅ„czenia najnowszej wersji jeszcze – oni wszyscy po tym tryfidzim jadzie wyglÄ…dajÄ… jakby im ktoÅ› oczy pomalowaÅ‚ i potem drastycznie rozmazaÅ‚. dosyć komiczne :D

Zostaw komentarz:

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin



Notki które mogą cię zainteresować :

Karpie blogujÄ… on Facebook