29
lis
“Śmierć najlepsze zostawiła dla techniki 3D” krzyczą hasła reklamowe filmu FINAL DESTINATION 4. I nie sposób się nie zgodzić z panami od
marketingu – najnowsza odsłona kultowej quadrologii najlepiej smakuje właśnie w trójwymiarze, z tymi wszystkimi lecącymi w naszą stronę flakami, oponami i różnymi ostrymi przedmiotami. W technologii 2D może objawić się jako trochę nierówna rozrywka jednorazowego użytku, która nudzi podczas pierwszej połowy seansu, bawi podczas drugiej, a na końcu przynosi smutną refleksję – ta seria od dawna nie ma już nic do zaoferowania.
Czwórka robi zdecydowany krok w przód, w stosunku do boleśnie beznadziejnej części trzeciej, ale nadal lata świetlne dzielą ją od 2 pierwszych. Poprawa jakości objawia się głównie w sferze gry aktorskiej – materiał oscarowy to to może nie jest, ale młodzi-śliczni z FD4 przynajmniej nie irytują sztucznością, jak ich kumple z FD3. Niestety David R. Ellis kontynuuje smutną tradycje filmu Jamesa Wonga – początkowa maskara jest porażająco słaba i akcentuje, iż przez cały seans będziemy mieli do czynienia z CGI. Ja wiem, że nic nigdy nie przebije karambolu z FD2 (za który również odpowiada Ellis), ale to tutaj to jakieś tandetne gówno. Aż żal dupę ściska, ale po prawdzie już sam pomysł wydawał się kompletną porażką – sieka na torze wyścigowym? Bez jaj. Później też nie jest lepiej – twórcy nawet przez sekundę nie próbują zmieniać skostniałego schematu serii, a zgony wcale nie wyglądają zbyt efektownie. Na szczęście w drugiej połowie filmu akcja rusza z kopyta i nawet pan scenarzysta, na swój prosty sposób, zaczyna choć trochę przeszkadzać nam w zgadywaniu ostatecznego przeznaczenia. Salon piękności, myjnia czy finał w kinie – te sceny wypadają wystarczająco dobrze, zarówno w 3D, jak i w trochę starszym systemie oglądania. Niestety do samego końca mamy dużo wątpliwej jakości efektów komputerowych oraz hektolitry wiśniowego soku, zmierzającego w stronę obiektywu kamery. Nie powiem żeby bolało, ale 5 sekund po seansie nie będziecie pamiętali, że istnieje coś takiego jak FINAL DESTINATION 4.
PS. Zajebista czołówka!
27
lis
Za wikipedia.org: Jaskinia to naturalna pusta przestrzeń w skale o rozmiarach
umożliwiających jej penetrację przez człowieka. Opisując jaskinie podaje się zwykle długość (suma długości wszystkich poznanych korytarzy, studni i kominów jaskini), rozciągłość (największa odległość między skrajnymi punktami znanymi w jaskini wyznaczonymi w rzucie pionowym) i głębokość (różnica wysokości pomiędzy najwyżej położonym otworem jaskini a jej dnem). Jaskinie występują na wszystkich kontynentach, jednak ich poznanie jest zróżnicowane. Obszary jaskiniowe krajów, w których eksploracja jaskiń jest dobrze rozwinięta (USA, Francja, Wielka Brytania czy Polska), są zbadane dosyć dokładnie. W innych krajach (przykładowo w Chinach) wiedza ta jest wyrywkowa. Środowisko przyrodnicze jaskiń odznacza specyficznymi warunkami, dzięki którym możliwe jest przetrwanie unikatowych form fauny, takich jak rzadko spotykane owady czy nietoperze…
czytaj więcej…
25
lis
Za wikipedia.org: Jezioro to naturalny śródlądowy zbiornik wodny, którego występowanie uwarunkowane jest istnieniem zagłębienia (misy jeziornej), w
którym mogą gromadzić się wody powierzchniowe, oraz zasilaniem przewyższającym straty wody wskutek parowania lub odpływu. Większość jezior występuje na obszarach zajmowanych niegdyś przez lodowiec. Woda z topniejącego lodowca wypełniała doliny i tworzyła jeziora. Największe i najgłębsze są jeziora pochodzenia tektonicznego. Jest w nich zgromadzonych ponad 95% zasobów wód jeziornych. Wypełniają zagłębienie powstałe w wyniku ruchów tektonicznych. Jeziora są naturalnymi zbiornikami wodnymi gromadzącymi wody wtedy, gdy jest ich nadmiar i oddającymi je w okresach bezopadowych. Regulują więc przepływ rzek i wyrównują go w czasie. Tworzą swoiste ekosystemy z bogatą florą i fauną wodną – głównie ryby, owady, drobne płazy i rzadziej, sporych rozmiarów gady…
czytaj więcej…
23
lis
Kolejny rok, kolejna PIŁA. To już szósta cześć przygód pana Układanki i oczywiście miała być jazda, ale dzisiaj nie będzie (przynajmniej nie taka, jaką zakładała moja magiczna srebrna kula). SAW VI razem ze swoją bliźniaczą siostrą SAW III, to jedyne filmy z tej słynnej serii, które dają się oglądać. I nie chodzi już nawet o moje ujemne oczekiwania czy sezonowy optymizm – najnowsza odsłona najpopularniejszego tasiemca grozy to sprawnie zrealizowany kawałek rozrywki, który kangurzym skokiem odbija się od dna zwanego PIŁA 4 i PIŁA 5. Nie znaczy to jednak, że mamy tutaj do czynienia z dobrym filmem. Aż takim optymistą prędko nie zostanę.
czytaj więcej…
20
lis
Za wikipedia.org: Ocean to wielka część hydrosfery ziemskiej, stanowiąca rozległy obszar słonej wody, która pokrywa w sumie blisko 71% powierzchni Ziemi.
Wyróżnia się jeden wszechocean oraz trzy oceany: Ocean Spokojny (Pacyfik, Ocean Wielki), Ocean Atlantycki (Atlantyk) i Ocean Indyjski. Naukowcy od lat obserwują rozmaite zjawiska oceaniczne – wiatry wiejące nad rozległymi obszarami wodnymi powodują powstawanie na powierzchni oceanu fal; katastrofalne zjawiska, takie jak podwodne trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów czy rozległe osuwiska wywołują niszczące fale tsunami; dzięki stale wiejącym wiatrom powstają prądy morskie; siła przyciągania Księżyca i Słońca wywołują ruchy mas wodnych, które noszą nazwę pływów; nagłe zmiany ciśnienia atmosferycznego wywołują wahanie lustra wody. Oceany charakteryzuje również bogactwo żyjących w nich organizmów: wieloryby, skorupiaki, mięczaki, koralowce i ryby… duże ryby…
czytaj więcej…
19
lis
Właśnie dostałem maila, że Amazonka wybrała zwycięzców konkursu. Tak więc: pierwsze miejsce dla Bree i Catherine Deneuve. Drugie z kolei wywalczyli piotru666 i Rosemary Woodhouse. Wszystkim dziękujemy za udział, a dla zwycięzców oczywiście gratulacje (czekajcie na maila od sponsora :) Do jutra.