30
paź

Happy Halloween & April Fool’s Day



Z czystego lenistwa w tym roku nie zaplanowałem żadnych przeglądów na happy halloween pHalloween. Mój zeszłoroczny top ma się wystarczająco dobrze i jedynie tegoroczny TRICK ‘R TREAT prosi się o bonusowe uwzględnienie. Tylko w ramach świątecznego optymizmu, postanowiłem wybiec trochę w przyszłość i pospuszczać się nad jeszcze jedną produkcją (ale o tym za chwilę). Najpierw chciałbym życzyć wszystkim smacznej dyni, zajebistego klimatu i oldschoolowych maratonów filmowych, od sobotniego popołudnia aż po wczesną niedzielę. Niech pomarańczowa moc będzie z wami. A na przeszkadzające w czasie seansu słodyczo- i gotówkożerne sępy sąsiadów, idealnie nada się wiatrówka, tresowany doberman albo prąd pod wycieraczką. Enjoy.

czytaj więcej…

kategoria wpisu: filmy komentarze: (8)
24
paź

Paranormalna nadaktywność



Minęło już 10 lat od premiery THE BLAIR WITCH PROJECT – prawdopodobnie najsprytniej reklamowanego filmu w historii wpapaspółczesnej kinematografii i jednego z najoryginalniejszych tytułów grozy ostatnich lat. To właśnie obraz Daniela Myricka i Eduardo Sáncheza rozpoczął szał na kino paradokumentalne. I dzięki tej modzie w połowie listopada będzie można zobaczyć na ekranach polskich kin najnowszą produkcję tego typu, wokół której od dłuższego czasu zaobserwować można rosnącą nadaktywność (za którą odpowiada przede wszystkim zgraja z bloody-disgusting.com). Film kosztujący 11 tysięcy dolarów na żądanie wchodzi na ekrany kin, zarabia grubą kasę, recenzenci nazywają go “najstraszniejszym pod słońcem”, a reżyser dziękuje widzom na YouTube. Ba, na stronie www.paranormalactivity.pl polscy widzowie również mogą zamówić sobie seans tego amerykańskiego objawienia. Sęk w tym, że na temat BLAIR WITCH należało robić raban. PARANORMAL ACTIVTY to wiele hałasu o nic.

czytaj więcej…

kategoria wpisu: filmy komentarze: (7)
19
paź

Martwa natura z oczami



hgfuyDawno nie było o kinie europejskim. Dzisiaj będzie, chociaż nie tak, jak być powinno. Nadal bowiem dochodzę do siebie po okrutnym badziewiu, jakie wysmażyli ostatnio Włosi. IMAGO MORTIS (aka IMAGE OF DEATH) miał być powrotem oldschoolowego klimatu i tradycyjnej historii o tajemniczym mordercy, który bawi się alchemią w murach międzynarodowej szkoły filmowej. W obrazie Stefano Bessoniego nie ma jednak nic oldschoolowego. Pod dostatkiem jest natomiast nudy, chaotycznej fabuły i żałosnych zagrywek teamu reżyser-scenarzysta. Co gorsza, komuś się tutaj popierdoliła grupa docelowa i za cholerę nie potrafię wskazać dla kogo to dzieło było pierwotnie przeznaczone.

czytaj więcej…

kategoria wpisu: filmy komentarze: (10)
16
paź

Ektoplazma z piekła rodem



brilliance

Od jakiegoś czasu chodzi za mną małe tête à tête z ekranizacjami prozy Deana Koontza. Zanim jednak mnie wychodzi, wypadałoby zająć się choć jednym tekstem źródłowym. I tak się akurat niedawno złożyło, że wpadł mi w łapy ODWIECZNY WRÓG (aka PHANTOMS). A mając w pamięci całkiem przyzwoitą ekranizację tej książki (i fakt, że jest to jedna z najlepiej ocenianych powieści Koontza) postanowiłem sobie poczytać do poduszki.

czytaj więcej…

kategoria wpisu: literatura komentarze: (3)
11
paź

News Flash



- na prośbę Embalmera z Danse Macabre wrzucam małe przypomnienie o listopadowej premierze DZIEWCZYNY Z SĄSIEDZTWA – chwalonej na prawo i lewo książki Jacka Ketchuma. Wszyscy dobrze wiedzą, że ja raczej rzadko znajduje u siebie ciągoty do literatury, jeżeli jack.ketchum-dziewczyna.z.sasiedztwa-coverjednak dalej będę bombardowany pochwałami na temat tej powieści, to możliwe, że się spróbujemy:

Co można pomyśleć, kiedy zaczyna się czytać książkę od słów “Wydaje Ci się, że wiesz co to ból?”. Jack Ketchum swoją “Dziewczyną z sąsiedztwa” zaprasza czytelnika w otchłań, mrok poprzez wszechogarniający ból i strach, których końcem może być jedynie śmiertelne wybawienie. Wydawnictwo Papierowy Księżyc, które podjęło wyzwanie wydania tej jednej z najbardziej wstrząsających powieści grozy, dopuści się tego aktu 10 listopada tego roku. Portal DarkPlanet objął wydawnictwo patronatem medialnym. Wstęp do tej książki napisał sam Stephen King, który Ketchuma, uważa za jednego z najwybitniejszych pisarzy grozy i swojego idola. Za wstępną obietnicą Kinga, szokującej i absolutnie przerażającej powieści napisanej przez Ketchuma w 1989 roku, kryje się znany wielu osobom także film. Ekranizacja “The Girl Next Door” to jednak nic w porównaniu z osobliwym charakterem i wymiarem książki. Mistrz horroru ze swoją najsłynniejszą powieścią pojawi się pierwszy raz na polskim rynku, 20 lat od premiery książki. Na 300 stronach przetłumaczonych przez Łukasza Dunajskiego polski czytelnik znajdzie wszystko to co w powieściach uwikłanych przerażeniem najbrutalniejsze. Więcej tutaj

- już 26 października pojawi się dwupłytowe wydanie TEKSAŃSKIEJ TeksanskaMASAKRY PIŁĄ MECHANICZNĄ z 1974 roku. Filmu nie trzeba raczej nikomu przedstawiać. Fani obrazu Hoopera mogą już sobie ostrzyć kły, bo dodatków jest full wypas. Więcej

- Carisma jest jak amerykańskie karaluchy – nie-do-zdarcia. Słynne już wydawnictwo grozy wraca pod zmienioną nazwą Dream Films (bez jaj!!!) i dzięki temu zmartwychwstaniu od 16 października będziemy mieli okazję nabyć SUSPIRIĘ Dario A. Nic więcej na razie nie wiadomo, a biorąc pod uwagę jaką chałę potrafiła odwalić Carisma w przeszłości (wydanie HOUSE ON HAUNTED HILL ‘58 to kpina), zalecam wstrzymanie się z kupnem do pojawienia się pierwszych recenzji

- 15 października startuje nowe dziecko gazetowej grozy czyli (dwu)miesięcznik LŚNIENIE. Do obadania. Więcej

- w dniach 22-24 października rusza 3 edycja HorrorFestiwalu (tylko Multikino i Silver Screen). Harmonogram może rzeczywiście powalić, ale co najwyżej 10-latka. Trzeba jednak wspierać takie inicjatywy, tym bardziej, że tegoroczna edycja oferuje 2 filmy, na które warto kupić bilet – megaodjazdowy TRAILER PARK OF TERROR i całkiem przyzwoitą fińską SAUNĘ dla posiadaczy wysokiego podniebienia. Z drugiej strony, trzeba również dbać o swój czas i ciężko zarobione pieniądze, wobec czego subtelnie radzę omijać szerokim łukiem DYING BREED, VISIONS i MY NAME IS BRUCE. Szóstej PIŁY i OPEN GRAVES nie widziałem, ale akurat po tych dwóch gagatkach można się spodziewać tylko jednego… Więcej

- TVN-owski NAZNACZONY ssie przeokrutnie. Jeżeli tak ma wyglądać polska groza serialowa, to lepiej żeby się zamknęli i dalej kręcili PLEBANIĘ. Aktor grający diabła-śmierć-czy-cholera-wie-co-to powinien dostać Złotą Maliną w sam środek czoła.

kategoria wpisu: inne komentarze: (8)
10
paź

Kto nie lubi małych dziewczynek?



William Castle musi przewracać się w grobie. Przewracać ze szczęścia rzecz jasna. W końcu to jego nazwisko znalazło się w nazwie studia “Dark Castle” – ostatniej orphan_ver2długodystansowej nadziei USA. Nadziei, która od 10 lat wiernie podąża ścieżką swego mentora. Dark Castle staje się powoli synonimem dobrego horroru klasy B – kina, które zamiast prowokować nachalnym marketingiem, zbawiać świat niby oryginalną treścią i mydlić oczy pseudoambitnymi zagrywkami, próbuje nas ogłuszyć stylem, rozerwać fajerwerkami i oczarować krzywieniem bezpretensjonalnej fabuły. I dokładnie to samo robił w latach 50-tych i 60-tych sam Castle. Bo rynek horroru może najwidoczniej zbawić również ten, kto nie ma takich ambicji. Kurde, producentom z DC nawet remake’i wychodzą koncertowo (HOUSE ON HAUNTED HILL ‘99, HOUSE OF WAX ‘05). A teraz do zacnego grona filmów ze stajni Dark Castle Entertainment dołączył najnowszy czarny koń czyli ORPHAN (aka SIEROTA). I to z wielkim hukiem.

czytaj więcej…

kategoria wpisu: filmy komentarze: (16)

Strona 1 z 2
      12
Karpie blogują on Facebook