01
wrz

Diablice i zakonnice



Nie od dziÅ› wiadomo, że gdzie dwie kobiety siÄ™ kłócÄ…, tam facet ma przesrane. A co affiche_w434_h_q80.jpgpowiedzieć, gdy obie niewiasty sypiajÄ… z tym samym panem -- jedna jest legalnÄ… żonÄ…, druga idealnÄ… kochankÄ… -- i na dodatek obie sÄ… w bardzo zażyÅ‚ych stosunkach? Wtedy owego pana czeka niechybna Å›mierć w wannie… Michel Delassalle jest okrutnym i bezwzglÄ™dnym dyrektorem elitarnej szkoÅ‚y na uboczu. Na każdym kroku poniża swojÄ… wÄ…tłą psychicznie żonÄ™, a przebojowÄ… kochankÄ™ traktuje jak worek treningowy. Kiedy któregoÅ› dnia posuwa siÄ™ za daleko, obie panie postanawiajÄ… pozbyć siÄ™ uciążliwego samca i ciÄ…gnÄ…cego siÄ™ wraz z nim pasma problemów. Nie wszystko jednak idzie tak, jak sobie zaplanowaÅ‚y. Najpierw znika ciaÅ‚o, potem pojawia siÄ™ uciążliwy inspektor policji, a na samym koÅ„cu okazuje siÄ™, że mÅ›ciwy duch pana dyrektora nie zamierza najwyraźniej odpuÅ›cić żadnej z nich…

Nakręcony w 1955 roku LES DIABOLIQUES to wciąż żywy dowód, że francuskie kino grozy nie urodziło się w XXI wieku. Film Henri-Georges Clouzota to arcydzieło suspensu, mistrzowskiej narracji i dwuznacznej gry z widzem. Nie bez powodu ten (nieco już zakurzony)  europejski dreszczowiec porównywany jest z najlepszymi filmami Hitchcocka. Ta, wydawałoby się pospolita historia, pod czujnym okiem Clouzota zmienia w cldiab.jpgnieprzejednaną bombę z opóźnionym zapłonem. Scenarzysta porusza się powolnym tempem po doskonale wytyczonej i wymierzonej ścieżce, a reżyser sięga po różnorodne środki by spotęgować niepokój u widza. Czarno-białe zdjęcia, posępna muzyka czy kapitalnie wykreowana sceneria -- wszystko po to, by wzmocnić gęstniejący z każdą chwilą suspens. Robi to z taką pieczołowitością i kompozycyjną perfekcją, że każdy kolejny zwrot akcji wydaje się być częścią jakiejś niebywałej układanki. Doskonała struktura narracyjna sprawia, że nie sposób odgadnąć, co się tutaj do jasnej cholery wyprawia. Atmosfera zaszczucia i desperacji wisi w powietrzu jak smród zepsutego mięsa, a wszechobecna groza i widmo zbliżającej się katastrofy, zaczyna deptać po piętach nie tylko obu bohaterkom. Simone Signoret i Vera Clouzot, mimo, że przyszło im grać kobiety tak zupełnie różne, zgrały się idealnie. Od początkowej idylli, poprzez narastającą panikę, a kończąc na moralnie dwuznacznym pejzażu -- obie panie pokazały klasę, talent i charyzmę, którymi można by obdarować tuzin innych aktorek.

Na osobny akapit zasÅ‚uguje oczywiÅ›cie le grand finale. Ostateczna rozgrywka w murach szkoÅ‚y nie tylko przeszywa na wylot, ale w prostej linii prowadzi też do jednego z najlepszych twistów w historii kina grozy. Twórcy nie bez powodu tak zrÄ™cznie manipulowali bohaterkami i uwagÄ… widza. Ten twist jest tak genialny w swojej prostocie, że możecie główkować przez caÅ‚y seans, a i tak prawie na pewno nie dacie rady odgadnąć, co siÄ™ do jasnej cholery przez ten caÅ‚y tutaj wyprawiaÅ‚o. Chyba że…

…zdążyliÅ›cie wczeÅ›niej obejrzeć żenujÄ…cy remake z 1996 roku, zwany po prostu DIABOLIQUE. W filmie Jeremiaha Chechika nie ma jednak nic diabolicznego. Jest za to sporo  nudy i jeszcze wiÄ™cej absurdu. Scenariusz (mimo, że dosyć diabolique.jpgwiernie przyssaÅ‚ siÄ™ do intrygi pierwowzoru) naszpikowany jest typowym hollywoodzkim gównem. Na dzieÅ„ dobry zabawne inaczej dialogi, podrzÄ™dna ironia i jakieÅ› 5-minutowe wÄ…tki poboczne, o których żal w ogóle wspominać. PanienkÄ™ z brzuchem można jeszcze przeÅ‚knąć, ale powracajÄ…cy jak angina epizod J.J. Abramsa i jego kumpla byÅ‚ ponad moje siÅ‚y logicznej dedukcji. Ani oni Å‚adni, ani utalentowani, ani zabawni, a na dodatek nie majÄ… tutaj kompletnie nic do roboty -- biorÄ…c wiÄ™c już nawet poprawkÄ™ na hollywoodzkie bonusy, ich obecność tutaj jest strasznie frapujÄ…ca i zagadkowa. Tak jak nagminne odwoÅ‚ywanie siÄ™ do religii. Scenarzysta powinien siÄ™ pomodlić, żeby Bóg nigdy nie trafiÅ‚ na ten film, bo mógÅ‚by siÄ™ jeszcze zdenerwować, że Jego imiÄ™ pada w tak nikczemnym syfie.

Reżyseria Chechika jest prawie żadna. Zaplecze techniczne niczym się nie wyróżnia, napięcia nie ma, a akcja jest tak samo drętwa jak bohaterowie tego show. Gwoździem do trumny jest jednak tragiczne aktorstwo. Isabelle Adjani jako świętoszkowata mimoza coś tam jeszcze potrafi z siebie wykrzesać w kilku momentach, ale popisy Sharon Stone mogą wywołać szok anafilaktyczny u osób wrażliwych na artystyczne piękno. Z każdą kolejną rolą pani ta udowadnia, że uroda i charyzma są u niej odwrotnie proporcjonalne do talentu aktorskiego. Nawet wskakująca bez większego ładu w akcję Kathy Bates jest kosmicznie beznadziejna. Pół biedy jeszcze, gdy każda z aktorek ma ekran tylko dla siebie. Bo wspólne sceny są tak sztuczne, że ma się wrażenie jakby jedna z nich  była prawdziwa, a pozostałe ktoś dorobił przy pomocy komputera.

Na Å‚opatki zupeÅ‚nie rozÅ‚ożyÅ‚ mnie jednak finaÅ‚ DIABOLIQUE. Jest otulony upiornÄ… mgłą basen, sÄ… grabki w gÅ‚owie i sÄ… odjazdowe teksty. To w miarÄ™ oczywiste, ale jest też niezÅ‚y bonus (ktoÅ› chyba byÅ‚ albo zbyt leniwy, albo sobie jaja postanowiÅ‚ zrobić). Kiedy Isabelle Adjani z groźnÄ… minÄ… lÄ…duje w basenie i walczÄ…c z oporem parujÄ…cej wody, zaczyna zmierzać w stronÄ™ swojej ofiary, w gÅ‚oÅ›nikach pojawiÅ‚ siÄ™ motyw muzyczny, który wydaÅ‚ mi siÄ™ dziwnie znajomy. Po chwili mnie olÅ›niÅ‚o -- przecież to prawie identyczny utwór, jaki można byÅ‚o usÅ‚yszeć, gdy gumowa anakonda Å›cigaÅ‚a w wodzie biednÄ… Jennifer Lopez. Szybko wiÄ™c wystukaÅ‚em IMDb…

…DIABOLIQUE

muzyka…

Randy Edelman…

pozostaÅ‚e filmy, do których Å›cieżkÄ™ dźwiÄ™kowÄ… robiÅ‚ Edelman…

2000…

199…

…ANACONDA (1997)…

lesdiaboliques.jpg

komentarze: (14) dla “ Diablice i zakonnice ”

  1. Paweł Mateja:

    “Les Diaboliques” to film rzeczywiÅ›cie Å›wietny. Wszystko jest w nim dokÅ‚adnie na swoim miejscu, jest odpicowane; zdjÄ™cia jak marzenie, historia bez potknięć.
    Powinno siÄ™ robić remake’i ludzi, którzy tworzÄ… remake’i bezbłędnych filmów. Tej powtórki nie tknÄ™ nawet kijem i nie zrobiÅ‚bym tego, nawet, gdyby sÅ‚odzono jej nad miarÄ™.
    Super, że przypomniałeś mi, Guru o Cluzocie; muszę jeszcze pogrzebać w jego filmografii.

  2. Mando:

    Oba filmy oglądałem za młodu. W odpowiedniej kolejności. Klozeta jakoś na przełomie podstawówki i liceum (ale stawiam, że w liceum telewizja dała jak remake do kin wchodził). Gdzieś jeszcze to może nawet na vhs mam nagrane. Ale za cholerę nie pamiętam jak się kończą te filmy. Tylko szkielet filmów pamiętam.

  3. hukubuskur:

    Czytałem gdzieś że Cluzot ubiegł Hitchcocka o kilka minut w rozmowie telefonicznej dotyczącej praw do ekranizacji. Film kapitalny, jeśli Mando nie pamiętasz twista to myślę że warto sobie odświeżyć. Remake? Podziękuję

  4. Paweł Mateja:

    OdÅ›wieżyć zdecydowanie, zremake’ować – niet :)

  5. guru:

    też czytaÅ‚em o tym, że Clouzot ubiegÅ‚ “mistrza suspensu” ale po prawdzie nie wydaje mi siÄ™, żeby nawet sam Hitchcock zrobiÅ‚ lepiej ten film :D
    a rimejk można sobie obejrzeć najwyżej dla polewy i dopiero PO OBEJRZENIU oryginaÅ‚u…

  6. urizen:

    a ja widzialem w odwotnej kolejnosci:) i rimejku nie pamietam i jakos mnie nie ruszyl za to oryginal powalil. faktycznie ciezko powiedziec czy Htchcock mogl tu cos dolozyc jeszcze. koncowka-nie spodziewalem sie heh
    Ale cos sie ociagasz Guru:) bo w kinach sa WEZWANI-pisales juz o tym? ja dopiero ide ale to ghoststory wiec na 100 mi sie spodoba. na pewno bardziej niz kolejna odlona wspanialej serii Oszukac przeznaczenie. 4 czesc tego samego-jaja:))

  7. guru:

    no padaka ale kompa szlag trafił i poszedł do gwarancji, a poza tym niedługo obrona i trzeba nad mgr siedzieć także we wrześniu żadnych rewolucji i nadaktywności nie przewiduje :(
    teraz to już w ogóle nie mam czasu na filmy, ale nawet jakbym go miał to WEZWANI zbierają strasznie marne recenzje ;) co do FD4 to na razie nieoficjalnie powiem, że bez rewelacji ale mi się podobało (znacznie lepszy niż marna trójka). początkowa kraksa najbiedniejsza z wszystkich części, zdecydowanie za dużo cgi ale ogólnie daje radę :D

  8. urizen:

    czyli zamykasz bloga? :)

  9. guru:

    nie aż tak drastycznie ale do końca września moja obecność tutaj może być nieco przerzedzona ;]

  10. urizen:

    no to zeby wypelnic luke moja opinia-nie recenzja-o filmie WEZWANI/NO-DO. Otoz film jest do d…:) Jest to faktycznie ghost story polaczona z teoria spiskowa na temat tajemnic watykanu+ efety specjalne a al ‘Harry Poter’ ale ta mieszanka sie nie sprawdzila. Jest tu cala masa niewyjasnionyh rzeczy, zupelnie niepotrzebnych. Akcja jest wolna, 0 strachu, moze 1-2 jumpery na caly film, twist jest tak prymitywny ze juz od kopa orientujemy sie o co chodzi. Najgorsza jest ostatnia scena ktora kompletnie mnie skolowala-nie mam w niej dla mnie zadnej logiki:) Aktorstwo irytuje, zdjecia mroczne a la “Sierociniec” ale strasznie to tu jakies tandetne. sposob narracji nieco meczy. ogolnie zamiast dusznej atmosfery strachu i duchow-ziwalem z nudow doslownie. a juz czarna mgla jako synonim zla(tez doslownie)-zenada. ogolnie koncept fajny, ale rezyser przesadzil, za duzo watkow napakowal. problemy kobiety po przejsciach i ksiedza rodem z “Egzorcysty” plus tajemnice Kosciola i duchy to naprawde za duzo:) przynajmniej w tym wypadku. no i znajdzcie mi zwyklego smiertelnika idacego z popcornem i cola na film w sobote wieczor ktory bedzie wiedzial co to “elemental”? mialem to szczescie ze kumalem o co chodzi ale to tez nie bylo w filmie wyjasnione. ogolnie-ogladnac mozna ale w domu. szkoda bo zapowiadal sie niezle. ale plakaty “ORPHAN” juz sa a ten jest duzo lepszy.
    no to powodzenia mgr Guru i czekamy na nowe recenzje nowosci “grotesque” czy kolejne “ju-on”:)

  11. guru:

    nie dziękuję, przyda się i to bardzo ;]
    co do filmów, które wymieniÅ‚eÅ› – GROTESQUE widziaÅ‚em jakiÅ› czas temu i raczej nie mam nic do powiedzenia na temat tego filmu. wÅ‚aÅ›ciwie to nie sÄ…dziÅ‚em, że takie jeszcze robiÄ… (dżapan nadal zjeżdża na psy). skoÅ›nookiej KLÄ„TWY 3 to ja niestety nie planujÄ™ oglÄ…dać (chyba, że mnie ktoÅ› zachÄ™ci). perspektywa oglÄ…dania po raz 7 czy 8 tego samego badziewia jest maÅ‚o zachÄ™cajÄ…ca. co do WEZWANYCH to widać, że recki nie byÅ‚y jednak przesadzone ;) możesz za to wziąć siÄ™ za Å‚by z rimejkiem ECHO – jak dla mnie to jest on w sumie tak samo przeciÄ™tny jak oryginaÅ‚, ale ghost story nevertheless :D

  12. Azel:

    Mgr to pryszcz :D Ale nie powodzenia i tak ;)

  13. Sick:

    złam kark promotorowi!

  14. guru:

    na razie jestem na dobrej drodze, zobaczymy czy aby role się nie odwrócą ;)

Zostaw komentarz:

Spam Protection by WP-SpamFree



Notki które mogą cię zainteresować :

Karpie blogujÄ… on Facebook