26
lip
Co zrobić, gdy chcemy stworzyć niezniszczalnÄ… broÅ„ biologicznÄ…? To chyba oczywiste – wystarczy zdobyć krew
wilkołaka, który wygląda jak misiu-przytulanka i zamieszkuje zamek znajdujący się w Karpatach Zachodnich. A co zrobić, gdy eksperyment wymknie nam się z pod kontroli i będziemy mieli wilkołaka grasującego po supertajnym laboratorium w USA? Wystarczy unieszkodliwić, zamrozić, a po jakimś czasie odmrozić i podrzucić grupie naukowców, którzy pracują nad nowym rodzajem metalowej skóry. Wtedy jednak będziemy się pewnie zastanawiać, co też począć z przerośniętą bestią posiadającą niezniszczalny pancerz na grzbiecie i apetyt na kadrę laboratorium. Wszystkie te złote myśli znajdziecie w filmie PROJECT: METALBEAST czyli kolejnej taniej rozwalance lat 90-tych.
czytaj więcej…
21
lip
Z Å‚ezkÄ… w oku wracam ostatnio do moich starych horrorów z lat szczeniÄ™cych i dochodzÄ™ do wniosku, że czasem może i syf, ale sentyment jednak robi swoje. Tym razem trafiÅ‚o na kolejnÄ… legendÄ™ osiedlowych wypożyczalni VHS czyli THE UNBORN Rodmana Flendera. Jak w wiÄ™kszoÅ›ci filmów o zabójczych pÅ‚odach, również i tutaj mamy bezpÅ‚odnÄ… parÄ™, która udaje siÄ™ w wiadomych celach do ultranowoczesnej kliniki leczenia niepÅ‚odnoÅ›ci, stosujÄ…cej tajemniczÄ… i niezwykle skutecznÄ… metodÄ™ zapÅ‚adniania zdesperowanych kobiet. OczywiÅ›cie zabieg siÄ™ udaje, nasza bohaterka zachodzi w w ciążę no i zaczynamy 9 miesiÄ™cy dla znudzonych życiem. Zmiany nastroju, paskudne mieszanki żywnoÅ›ciowe, papki multiwitaminowe, szkoÅ‚y rodzenia pod kierownictwem nawiedzonych lesbijek itd. Tym razem jednak pojawiÄ… również niespodziewane bonusy – zagadkowe przypadki morderstw, popeÅ‚nianych przez dzieciaki, które urodziÅ‚y siÄ™ dziÄ™ki wyżej wspomnianej metodzie czy chociażby niewytÅ‚umaczalny amok, w jaki popadajÄ… przyszÅ‚e przodowniczki zmieniania pieluch. Gdy nasza pierwszoplanowa ciężarna odkryje przerażajÄ…cy sekret kliniki, na aborcjÄ™ może być już za późno… Mroczny, dziwny, groteskowy i przeważnie tandetny – tak najkrócej można okreÅ›lić film Flendera. NajwiÄ™kszym plusem jest Å›wietna Brooke Adams w głównej roli, która oddaje tej produkcji znacznie wiÄ™cej, niż ktokolwiek mógÅ‚by siÄ™ spodziewać. Również James Karen jako szalony genetyk-zapÅ‚adniacz wypada caÅ‚kiem efektownie, skutecznie omijajÄ…c tereny przejaskrawionego banaÅ‚u. Z uprzyjemniajÄ…cych czas dodatków wymieniÅ‚bym jeszcze niezÅ‚e zdjÄ™cia, klimatycznÄ… muzykÄ™, paskudnÄ… dawkÄ™ gorÄ™ i ostatnie 20 minut, które cudownie przeksztaÅ‚ca ten obraz w dramatyczno-makabryczny kogel-mogel. Gumowe pÅ‚ody biegajÄ…ce ze szpikulcami do szydeÅ‚kowania i ostrzÄ…ce zÄ™by na wÅ‚asnej babci? KupujÄ™ w ciemno. THE UNBORN Å›wiata raczej nie zbawi, ale jak ktoÅ› kiedyÅ› bÄ™dzie chciaÅ‚ siÄ™ udać w sentymentalnÄ… podróż w okolice campu, to zdecydowanie warto zbadać. Podczas seansu uderzyÅ‚a mnie natomiast jeszcze jedna rzecz: kiedyÅ› nawet gówniane filmy miaÅ‚y jakiÅ› klimat i czar, dziÄ™ki którym teraz z przyjemnoÅ›ciÄ… siÄ™ do nich wraca. A czy ktoÅ› bÄ™dzie pamiÄ™taÅ‚ o dzisiejszych gniotach? Nie wydaje mi siÄ™.
19
lip
I kolejny remake na horyzoncie. Tym razem padÅ‚o na jeden z moich ulubionych tytułów – genialny LONG WEEKEND z 1978 roku. Australijczyk Jamie Blanks (sÅ‚aby URBAN LEGEND, przyzwoite WALENTYNKI i caÅ‚kiem dobry STORM WARNING) postanowiÅ‚ zmierzyć siÄ™ z legendÄ… filmu Colina Egglestona i pokazać Å›wiatu swojÄ… interpretacjÄ™ starcia czÅ‚owieka z naturÄ…Â w samym Å›rodku raju. Wynik? 10:0 dla Egglestona. Nie mogÅ‚o być inaczej bo LONG WEEKEND Blanksa to teoretycznie idealnie przekalkowany oryginaÅ‚, jednak najważniejszych skÅ‚adników oczywiÅ›cie przetransportować siÄ™ nie daÅ‚o. Aktorstwo? Jim Caviezel ma gdzieÅ› caÅ‚e przedsiÄ™wziÄ™cie, a Claudia Karvan choć robi co może, nie jest w stanie nawet minimalnie uratować sytuacji. Klimat? Nie ma. Suspens? Brak. Styl? Zero. Może chociaż faktor rozrywkowy? Zapomnijcie. OryginaÅ‚, oprócz fantastycznie wykreowanego Å›wiata przedstawionego i bezkompromisowych, emocjonujÄ…cych ataków zirytowanej przyrody, miaÅ‚ do zaoferowania niebanalny scenariusz, głębiÄ™ oraz niejednoznacznÄ… narracjÄ™. Blanks też pcha siÄ™ z takimi ambicjami, ale u niego przypomina to raczej karykaturÄ™. Scena w aucie zamienia siÄ™ w naiwne i pretensjonalne intermezzo, finaÅ‚owe sceny na plaży i obozowa ekspedycja Å›mieszÄ… zamiast budzić trwogÄ™, a małżeÅ„skie niuanse dziaÅ‚ajÄ… dziwnie uspokajajÄ…co. Nie bÄ™dÄ™ siÄ™ nawet zastanawiaÅ‚, dlaczego ta przeróbka cierpi na kompletny brak wyrazu, nienaturalnÄ…, niedoszlifowanÄ… stronÄ™ emocjonalnÄ… i niezbyt spójnÄ… strukturÄ™, ale gdzie na litość boskÄ… podziaÅ‚y siÄ™ wszystkie zwierzaki? Czy mamy siÄ™ bać pokazywanych co chwilÄ™ niejadowitych węży? A może spieprzajÄ…cego po kamieniu pajÄ…ka albo podtopionych mrówek? U Egglestona Å›wiat czÅ‚owieka zazÄ™biaÅ‚ siÄ™ ze Å›wiatem przyrody, a oszoÅ‚omiony widz byÅ‚ w stanie uwierzyć, że ten nieprzejednany kawaÅ‚ek plaży jest ostatnim miejscem na Ziemi. Reżyser wiedziaÅ‚ jak podsycić kontrast pomiÄ™dzy różnymi obliczami Matki Natury. Blanks z kolei zupeÅ‚nie nie potrafiÅ‚ stworzyć tej klaustrofobicznej atmosfery paranoi i izolacji, która dawaÅ‚a takiego kopa oryginaÅ‚owi. I Å‚adne zdjÄ™cia nie sÄ… w stanie nam tego wynagrodzić. NaprawdÄ™ nie warto psuć sobie tym rimejkiem przyjemnoÅ›ci z odkrywania wszystkich tajemnic wersji ‘78. A osoby, które już widziaÅ‚y film Egglestona, nie znajdÄ… tutaj ani nic nowego, ani tym bardziej ciekawego.
15
lip
Kolejny raz nadarzyÅ‚a siÄ™ okazja aby siÄ™gnąć do legend mojego dzieciÅ„stwa – tym razem BURIED ALIVE z 1990 roku, który powstaÅ‚ podobno na podstawie powieÅ›ci/opowiadania samego E. A. Poe’go. Co prawda zupeÅ‚nie nie znam twórczoÅ›ci tego pana, ale mogÄ™ siÄ™ zaÅ‚ożyć, że jedynym wspólnym elementem bÄ™dzie tutaj murowanie niewiast w Å›cianach (chyba, że w którymÅ› z jego utworów wystÄ™powaÅ‚ też psychopata w masce Ronalda Reagana – wtedy mielibyÅ›my przynajmniej dwa wspólne motywy). Jako bonus od producentów i scenarzystów dostajemy upiornÄ… szkołę dla trudnej mÅ‚odzieży (czyt. wyszczekanych wywÅ‚ok z piekÅ‚a rodem, których głównym zajÄ™ciem jest uprawianie seksu w starych piwnicach), osobliwych belfrów (czyt. byÅ‚ych pacjentów szpitala psychiatrycznego, którzy odkryli w sobie chęć niesienia kaganka oÅ›wiaty), odważnÄ… i ambitnÄ… nowÄ… nauczycielkÄ™ (czyt. blond z dÅ‚ugimi nogami, która poza krzyczeniem i uciekaniem, nie ma za wiele do roboty) oraz tajemniczego dyrektora (czyt. podstarzaÅ‚ego gagatka, który za marnym skutkiem próbuje przelecieć blondynÄ™).
czytaj więcej…