19
sie

Oni z USA



strangers.jpgJeżeli ktoś nie oglądał jeszcze kapitalnego francuskiego thrillera ILS aka THEM z 2006 roku, to powinien to zrobić zanim w połowie września do naszego kraju zawita jego bezpłciowa amerykańska podróbka.

Nie sposób odmówić filmowi THE STRANGERS ciekawej formy i Å‚adnych zdjęć, ale na tym plusy siÄ™ koÅ„czÄ…. Debiut Bryana Bertino ma dobry start (który daje przez chwilÄ™ zÅ‚udne nadzieje na realistyczny scenariusz) ale szybko zaczyna opadać po równi pochyÅ‚ej. Zrelacjonowanie caÅ‚ej historii to naiwna próba podtrzymania chwytu reklamowego, że obraz powstaÅ‚ na faktach. Jedyne co osiÄ…gajÄ… twórcy tym zabiegiem to fruwajÄ…ca kamera i drastyczne spowolnienie akcji. Wszystko tutaj dzieje siÄ™ w Å›limaczym tempie. Przeciwnicy za dÅ‚ugo dostajÄ… siÄ™ domu, Liv Tyler zbyt wolno wciska siÄ™ pod łóżko, a Scott Speedman żółwim tempem szuka broni. Przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek napiÄ™cia, widza dopada atak ziewania. Aktorstwo nie irytuje, ale specjalnie przekonywujÄ…cym też bym go nie nazwaÅ‚. Chociaż z drugiej strony dwójka głównych bohaterów to idioci, wiÄ™c dlaczego aktorzy mieli siÄ™ starać. Pierwsza lepsza sytuacja: Tyler widzi zamaskowanÄ… postać tuż za uchylonymi drzwiami frontowymi i co robi? Zalana Å‚zami, osuwa siÄ™ na podÅ‚ogÄ™, a gdy coÅ› uderza w futrynÄ™, przypomina sobie o przekrÄ™ceniu zamka w drzwiach. NastÄ™pnie biegnie do sypialni i próbuje wcisnąć siÄ™ pod łóżko. Niestety siÄ™ tam nie mieÅ›ci… Próby straszenia widza sprowadzajÄ… siÄ™ do nagÅ‚ego pojawiania siÄ™ zamaskowanych postaci (które majÄ… również tendencje do równie szybkiego rozpÅ‚ywania siÄ™ w powietrzu) za plecami bohaterów. Kilka scen i sam koncept (wraz z tÄ… całą to-wydarzyÅ‚o-siÄ™-naprawdÄ™ otoczkÄ…) jest żywcem skopiowany z wspomnianego ILS. FinaÅ‚ to jakieÅ› nieporozumienie. Czy tekst “Bo byliÅ›cie w domu” miaÅ‚ przerażać? Mnie rozbawiÅ‚. Tak jak ostatnia scena. MaÅ‚o nie spadÅ‚em z fotela.

PS. Polski dystrybutor ma ciekawe poczucie humoru. TytuÅ‚ filmu sugeruje, że bÄ™dziemy mieli do czynienia z komediÄ… romantycznÄ… a hasÅ‚o pod tytuÅ‚em – że z kolejnÄ… odsÅ‚onÄ… Pokemonów. ZdjÄ™cie na plakacie jest mieszankÄ… obu tych koncepcji.

71687683.jpg

kategoria wpisu: filmy komentarze: (2)
18
sie

Nie ma jak w domu



W 1989 roku Kiyoshi Kurosawa porwał się na ekranizację gry komputerowej SUITO sweet-home.jpgHOMU (i to dosyć specyficzną ekranizację, bo zarówno film jak i gra wyszły w tym samym czasie). I w sumie nie spodziewałem się, że  będzie to jedna z moich najciekawszych przygód z  adaptacjami gier video.

SWEET HOME to naiwna i oklepana opowieść o ekipie telewizyjnej zamkniętej w nawiedzonym domu. Główny wątek krąży wokół  owdowiałego producenta filmowego i więzi jego córki z potencjalną macochą. Reszta bohaterów ginie zanim zdążymy poznać ich imiona. Zaskoczyła mnie natomiast ścieżka dźwiękowa (która w jednej chwili przyjemnie rozluźnia, by za chwilę przywalić czymś mroczniejszym) i wysoki poziom wykonania strony technicznej filmu (efekty, scenografia i charakteryzacja robią bardzo pozytywne wrażenie). Scenarzysta oczywiście cały czas zapożycza coś z hollywoodzkich klasyków grozy, okazyjnie robiąc małe uaktualnienie. Dialogi nużą, ale między nimi występują wynagradzające wszystko, efektowne manifestacje tych mniej przyjaznych mieszkańców domu.

Ale  najważniejszy i najciekawszy aspekt filmu to klimat rodem z gier komputerowych. Stopniowe odkrywanie kolejnych pomieszczeń, zdobywanie przedmiotów, które pomagają wyjaśnić sekrety posiadłości i od czasu do czasu walka z przerażającymi przeciwnikami (plus boss w dramatycznym finale). A wszytko podkreślone przez niepowtarzalny styl Kurosawy.

Czułem się jakbym wrócił do czasów pierwszej części RESIDENT EVIL na PlayStation.

kategoria wpisu: filmy brak komentarzy
09
sie

Pora na konkurs



Szczegóły poniżej

womans-scream.jpg

czytaj więcej…

kategoria wpisu: filmy, inne komentarze: (10)
03
sie

Creature Feature know-how



Tym razem przepis na dobry monster movie na przykładzie dwóch sztandarowych i w miarę świeżych przedstawicieli gatunku: MIMIC Guillermo del Toro i THE RELIC Petera Hyamsa.

mutant.jpgrelikt.jpg

czytaj więcej…

kategoria wpisu: filmy komentarze: (6)

Karpie blogujÄ… on Facebook