Zmiany, zmiany

Zapowiadaliśmy zmiany i oto one. Co prawda na pierwszy rzut oka wydaje Wam się zapewne, że zmieniło się niewiele, a wręcz jakoś tak pustawo się zrobiło na naszej stronie głównej, ale poczekajcie, aż opowiem dokładnie, o co kaman.

Kiedyś mieliśmy ambicje dostarczać Wam najświeższych informacji o zapowiedziach, nowościach wydawniczych, spotkaniach z pisarzami etc. Przez lata udawało nam się to z różnym skutkiem – raz było lepiej, raz gorzej, bo gdy kurczył się czas, zawsze pierwsze cierpiały na tym newsy, gdyż naszym priorytetem od zawsze była publicystyka. A ponieważ są strony, które robią to lepiej, a użytkownicy serwisów społecznościowych mogą mieć świeżutkie informacje o planach wydawnictw na wyciągnięcie ręki, postanowiliśmy całą naszą uwagę skupić na tym, co w pracy przy Carpe Noctem sprawia nam największą frajdę – czyli pisanie i nagrywanie.

Właśnie! Dziwicie się pewnie, skąd nagle moje zdjęcie – czyżby nowa forma lansu? Otóż nie, nasze zdjęcia będą od teraz wyróżniać treści będące bardziej luźnymi wpisami. Nasz serwis osadzony jest na silniku wordpressa i w teorii tak naprawdę jest blogiem, więc pomyśleliśmy, że co nam szkodzi – darujemy sobie sztywne formy publicystyczne i zaczniemy odzywać się do Was częściej i bardziej gawędziarsko. Czasem pochwalimy się nowymi nabytkami, innym razem zwrócimy Waszą uwagę na ciekawe zapowiedzi, a może i poskarżymy się na nudną lekturę. A raz na jakiś czas po prostu napiszemy, co tam słychać.