Trzeci numer Biuletynu!

Z jednodniowym opóźnieniem, ale jest! Trzeci numer Biuletynu Carpe Noctem właśnie ujrzał światło dzienne. Zapraszamy serdecznie do lektury – można go ściągnąć w wersji PDF oraz ePUB.

Biuletyn podzielony jest na dwie części – publicystyczną i literacką. W pierwszej znajdziecie trzy teksty: dwugłos na temat twórczości Edwarda Lee, artykuł o krwawych rytuałach, a także drugi o ciele u Clive’a Barkera. W dalszej kolejności będziecie mogli przeczytać 13 najlepszych tekstów z naszego konkursu na krwawą miniaturę. Wszystkim autorom życzymy owocnych poszukiwań w spisie treści!

A na zachętę publikujemy wstępniak:

Trzeci numer Biuletynu jest w pewnym sensie wyjątkowy. Przede wszystkim jest to pierwszy numer wydany po oficjalnym zarejestrowaniu naszego czasopisma. Może niewielki miało to wydarzenie wpływ na jego zawartość, ale zadziałało nobilitująco i mobilizująco na całą redakcję. Carpe Noctem zawsze patrzy w przyszłość i wyznacza sobie cele: przez długi, bardzo długi, a nawet przerażająco wręcz długi czas było nim uruchomienie nowej strony. Gdy mamy to już za sobą, chcielibyśmy teraz rozwinąć nasz Biuletyn tak, by kontynuował misję Carpe Noctem wśród internetowych czasopism – pokazywał, że o horrorze można mówić dużo, ciekawie i mądrze, a gatunek ten ma do zaoferowania znacznie więcej niż zwykli uważać niewtajemniczeni.

Dlatego w nowym Biuletynie wędrujemy w obszary, które często robią horrorowi czarny PR – makabrę i okrucieństwo – z zamiarem ukazania ich w bardziej pozytywnym świetle. Co to znaczy? Chcemy, żebyście dostrzegli w nich finezję, zabawę, symbolizm i setkę innych intrygujących aspektów, które mogą umknąć uwadze przy pierwszym zetknięciu się z cielesnym horrorem. Bo chociaż w mediach często pokutuje pogląd, że horror wyzwala w nas najgorsze instynkty, epatując przemocą, w istocie mówi się, że działa on wręcz na odwrót – oczyszcza nas z nadmiaru złych emocji, pozwalając w bezpieczny sposób przeżywać ciemniejszą stronę ludzkiej natury.

Dlatego zapraszamy Was do lektury pokłosia naszego sierpniowego konkursu na krwawą miniaturę grozy i mamy nadzieję, że zainspirowani naszymi artykułami spróbujecie spojrzeć na zawarte w nich elementy gore z odrobinę innej perspektywy. Nie bójcie się poszaleć z interpretacją, a zobaczycie, że ta pozornie niewysublimowana stylistyka może być naprawdę fascynująca, a jeśli po wszystkim zapragniecie spróbować własnych sił w cielesnym horrorze – pamiętajcie, że cały czas przyjmujemy teksty do publikacji na naszej stronie internetowej. Czekajcie też na wieści o kolejnych konkursach literackich.