Sierpniowe wieści z Biblioteki Grozy

Tradycyjnie już zapraszamy do zapoznania się z aktualnymi planami serii Biblioteka Grozy wydawnictwa C&T.

Pewnym zaskoczeniem dla fanów serii może być najświeższa i najpewniej pierwsza w kolejce książka, której wcześniej w planach wydawnictwo nie posiadało. Nie ma wędrowca Wojciecha Guni, znanego naszym czytelnikom ze znakomitego tomiku Powrót to rzecz zupełnie niekanoniczna, bo polska powieść w dodatku mająca w Bibliotece Grozy swoją absolutną premierę. Nikt nie powinien czuć się jednak rozczarowany (a znający już twórczość Guni z pewnością nie są) – ponura mikstura ghost story i weird fiction, jaka zostanie zaserwowana, w niewielu innych miejscach mogłaby pasowałaby tak dobrze. Niedowiarkom i zniecierpliwionym pozostaje czekać do jesieni.

Szczególnie że wydawca obiecał do zimy wydać z dawna zapowiadany tomik Olivera Onionsa. Tłumaczka ma w sierpniu zakończyć prace nad przekładem, więc wszystko jest na dobrej drodze do szerszego zapoznania się z twórczością autora Wabiącej ślicznotki.

Następny w kolejności jest Le Fanu i jego tom zbierający nieznane jeszcze w Polsce opowiadania grozy: rozproszone oraz ze zbioru The Purcell Papers. Tutaj data premiery nie jest jeszcze znana. Wiadomo natomiast, że w 2017 roku poznamy twórczość Francisa Marion Crawforda oraz drugi zbiór Arthura Conana Doyle’a. Wydawca nie zapomniał także o Szalupach Glenn Carrig W.H. Hodgsona, autora genialnego Domu na granicy światów oraz świetnych opowiadań z tomu Tropiciel duchów. Hodgson nie cieszy się co prawda wielką popularnością w Polsce, ale można mieć nadzieje, że ten cenionych choćby przez Lovecrafta Brytyjczyk doczeka się jeszcze kolejnych publikacji.

Osoby nieśledzące zapowiedzi wydawnictwa zachęcamy do zerknięcia także na poprzednie zapowiedzi: http://carpenoctem.pl/wiadomosci/nowosci-z-biblioteki-grozy-wydawnictwa-ct/. Obserwując obecną regularność i częstotliwość wydawania Biblioteki grozy, możemy się czuć spokojni jeśli chodzi o dostępność publikacji klasyków horroru w naszym języku.

  • maszynistaGrot

    O tak Gunia to spore zaskoczenie, oczywiście na plus.

    Ogólnie fajnie te zapowiedzi wyglądają, choć z tymi „świetnymi opowiadaniami” z Tropiciela Duchów to chyba trochę Paweł przeszarżowałeś :)

    Ciekaw jestem tego Le Fanu, niedawno dość spory zbiór Zyska wyszedł.

    • „Tropiciel duchów” to jest czołówka serii! ;)
      A czytałeś już „Dom na granicy światów”? Jeśli nadal nie, to rety, bierz się za to, niewiele tak dobrych powieści grozy u nas wydano. Mam nadzieję, że C&T kiedyś ją wznowi w BG.

      • maszynistaGrot

        Może jedno, dwa opowiadania solidne by się tam znalazły, lecz ogólnie „Tropiciel duchów” mi nie podszedł. Ta cała maskarada z detektywem od duchów… To jakby obraza inteligencji czytelników grozy. Sprowadzanie grozy do czegoś przyziemnego, zwykłego, pospolitego. Detektyw ‚od duchów’ – tak jakby normalna rzecz, jak lekarz, policjant, weterynarz…

        Czołówką serii jest według mnie Lovecraft, Blackwood, James, Machen… Następnie jeszcze wiele można by nazwisk wymienić, nim zdecydowałbym się na Hodgsona. Jeśli ten „Dom na granicy światów” jest taki dobry, to jak najprędzej trzeba go wznowić. Po niedawnym Bensonie wydawało się że BG wraca na tradycyjne mocne tory, jednak ostatnio jakoś tak bardzo to wszystko niespodziewane, nierówne… Wydaje się, jakby priorytetem stało się wydawanie utworów wcześniej w Polsce nie znanych, a więc raczej słabszych niż dbanie o odpowiedni poziom. Nie wypada mi narzekać, wiem że z mojej perspektywy łatwo się to pisze, jednak wynika to z szacunku dla serii, poprzeczka została bardzo wysoko postawiona dawniejszymi tomikami i jakoś tak ciężko się przestawić, ech jeszcze ten Bierce, bardzo się na nim zawiodłem.

        • Z takimi publikacjami jak DNGŚ jest tylko ten problem, że stare wydanie kupisz na allegro za 2zł. C&T ma bardzo dobre ceny, ale tego nie da rady przebić – zwłaszcza że stare wydanie ma piękną okładkę, moim zdaniem jedną z lepszych w publikowanym u nas horrorze.

          Masz na myśli nowego Bierce’a? Jeszcze nie zdążyłem się za niego zabrać, ale moim zdaniem ostatnie tomy serii były bardzo dobre. Jasne, może taki Chambers czy Machen jest trudny do przebicia, ale nie żałuję lektury żadnego tomu, nawet jeśli był nieco słabszy. A patrząc w przód: Onions, kolejny Machen, kolejny Hodgson, kolejny Benson, Crawford – no, takie towarzystwo nawet „rozrzedzone” Doylem (który wcale nie był zły) to jest dla mnie piękna sprawa, nawet jeśli na niektóre tomiki trzeba będzie trochę poczekać.

          • maszynistaGrot

            Jakoś Lovecrafta wznawiają ostatnimi laty obszernie i nie przeszkadza, że na allegro jest tego mnóstwo. Myślę, że nie tu leży problem. Biblioteka Grozy wyrobiła sobie markę i ludzie myślę że w ciemno kupują każdą kolejną książkę nie patrząc że coś tam zostało wydane kilkadziesiąt lat temu, przeżarte przez mole jest dostępne w antykwariacie. A nawet jak , to do tych dwóch złotych dolicz koszty przesyłki to wcale tak atrakcyjnie nie będzie się prezentować, jak w księgarni możesz bez prowizji kupić nowe wydanie.

            Co do Bierca, to jak cenisz sobie zbiór „Czy to się mogło wydarzyć” to pewnie i ten Ci podejdzie, choć ja akurat oczekiwałem czegoś innego.

            Zapowiedzi rzeczywiście imponujące, więc z nadziejami patrze w przyszłość BG, jeszcze tylko kontynuacje Blackwooda i będzie git.

          • Żarłok Tv

            „Biblioteka Grozy wyrobiła sobie markę i ludzie myślę że w ciemno kupują każdą kolejną książkę ” i właśnie dlatego wydawanie Guni w tej serii to błąd. A co do Bierce – tez się troche zawiodłem*, będzie mój podkast niebawem na Konglomeracie Podkastowym. *choc ma bardzo jasne momenty.

          • Szymas

            Pozwól, że się powtórzę: bla bla bla bla bla bla bla bla bla ;)

          • maszynistaGrot

            Nawet jeśli powieść Guni będzie arcydziełem, to ze względu na czas powstania jak i typ grozy , masz racje że raczej nie będzie klimatem pasować do serii klasyki grozy BG, gdzie głównie przedwojenne ghost- stories jest wznawiane.

            Co nie zmienia faktu, że bardzo się ciesze z wydania tej książki, bo Gunia to obiecujący młody pisarz i tworzy niekonwencjonalne, ambitne teksty.

    • Żarłok Tv

      Jak dla mnie to zaskoczenie na minus. Guni nie czytałem, ale to dla mnie zaburzenie cyklu Bibioteczka Grozy. Absurd jak dla mnie. Biorąc pod uwage dotychczasowe ksiazki. Tzn – niech wydaje co chce :) Ja kupuje tylko klasyki w tej serii. Wczesniej tego Connolyego też nie ruszyłem.

      • Szymas

        Bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla…

        • Żarłok Tv

          :D

      • Szymas

        Pitolisz tu głupoty, a nowego odcinka żTV jak nie było, tak nie ma…

      • maszynistaGrot

        Connollego bardzo polecam. Mimo iż to pisarz współczesny, ale klimatem wpisuje się w dawnych mistrzów grozy. Jego „Nokturny” to jedne z lepszych tomików całej serii. A tytułowe opowiadanie być może nawet jedne z najlepszych.