Najczęściej czytane w 2017

Triumf chwytliwych tytułów, tak w skrócie można by opisać statystyki najchętniej czytanych wpisów minionego roku na Carpe Noctem (ważne: braliśmy pod uwagę wyłącznie teksty opublikowane w 2017, a nie po prostu najczęściej czytane w tym roku). Zazwyczaj najlepiej klikają się u nas rzeczy dotyczące nieśmiertelnego Lovecrafta i ogólnie klasyki grozy (dużo odwiedzin zaliczają nawet te sprzed lat), a także wszelkiej maści toplisty. Z tegorocznych statystyk wyciągnęliśmy kilka wniosków i postaramy się wprowadzić trochę zmian w 2018. Nie zaczniemy jednak gonić ślepo za wyświetleniami i strony głównej CN nie zaleje fala odgrzewanych kotletów o Lovecrafcie, tyrad o Guyu, ani też zylion zestawień (choć układanie list bywa zabawne, więc na pewno z nich nie zrezygnujemy).

Rubikony i punkty bez powrotu (kwiecień)

Na samym szczycie mamy gęsty od filozofii tekst Marcina Knyszyńskiego z kwietnia. Popularność tego i jeszcze jednego tekstu Marcina – „Teodycea na co dzień” – nauczyła nas, że dobry tytuł działa na statystyki na równi z podjęciem tematu klasyki grozy (Marcin sięgnął po jedno i drugie, spryciula), a do tego chyba jesteście już znudzeni formułą zwyczajnej recenzji (psst! planujemy coś z tym zrobić). Współpraca z Marcinem to jeden z jaśniejszych punktów tego roku i bardzo cieszymy się, że postanowił uraczyć nas swoimi wyjątkowo wnikliwymi jak na standardy blogerskie tekstami. Liczymy, że jeszcze nie raz wskoczy na karpiowe podium i wcale mu tego pierwszego miejsca nie zazdrościmy. WCALE!

Zabawa w chowanego (marzec)

Recenzja „Zabawy w chowanego” Jacka Ketchuma, którą napisał Michał Rakowicz, swój sukces zawdzięcza chyba temu, że ukazała się jako jedna z pierwszych opinii o tej książce, na kilka miesięcy przed jej wielokrotnie przekładaną premierą. Zawiera też pierwszy w historii CN spojler, który trzeba zaznaczyć, by go odkryć.

6 najlepszych zimowych horrorów (grudzień)
Przerośnięta rosiczka i pnącze dusiciel, czyli 5 horrorów z roślinami (luty)

Niżej znalazły się dwie toplisty, najstarsza z tego roku i najmłodsza, licząca zaledwie miesiąc. „6 najlepszych zimowych horrorów” to zestawienie, które powstało w ramach akcji „Grudzień z grozą”, co pewnie przynajmniej częściowo tłumaczy jego popularność. Inna sprawa, że nie spodziewaliśmy się innego wyniku: listy zawsze najlepiej się klikają. Może i dobrze, że ta druga toplista pojawiła się tak późno i mimo wszystko nie zdążyła nałapać dość wyświetleń, by znaleźć się na samym szczycie.

Opowieść podręcznej i gadające kałamarnice (lipiec)

Artykuł Agi o „Opowieści podręcznej” zarobił sobie na ostatnie miejsce na podium chwytliwym tytułem i popularną tematyką: powieść Margaret Atwood stała się jednym z hitów zeszłego roku po tym, jak jej serialowa ekranizacja ze stacji Hulu odniosła ogromny artystyczny sukces. A w tekście naprawdę występują gadające kałamarnice! Niedługo powinniśmy opublikować wpis o innej serialowej ekranizacji Atwood, „Grace i Grace”.