Magiczne lata w końcu są!

Wspaniały prezent zrobiło nam na Dzień Dziecka Wydawnictwo Papierowy Księżyc. Wczoraj pojawiły się w końcu w sprzedaży przez wielu wyczekiwane „Magiczne lata Roberta McCammona. Więcej o książce możecie dowiedzieć się tutaj, a po weekendzie możecie spodziewać się wyczerpującej recenzji.

„Magiczne lata” to kronika życia dwunastoletniego Cory’ego Mackensona, mieszkającego w miasteczku Zephyr w Alabamie. Pewnego marcowego ranka Cory jest świadkiem tajemniczego wypadku: w głąb miejscowego jeziora stacza się samochód z zamkniętymi wewnątrz zmasakrowanymi zwłokami. Prześladowany myślą, że w jego wspaniałym Zephyr ukrywa się morderca, chłopiec postanawia zdemaskować sprawcę zbrodni. Nie dysponuje jednak żadnymi śladami, więc próbuje odnaleźć mordercę, analizując życie i zwyczaje mieszkańców swojego miasteczka. Ogromną rolę w rozwikłaniu zagadki odegrają sny, które nawiedzają ojca Cory’ego również świadka wydarzeń, oraz Damę ponad stuletnią Murzynkę, uważaną przez miejscowych za kogoś w rodzaju czarownicy. Jednak Magiczne lata to nie tylko zajmująca powieść sensacyjna i interesująca powieść grozy, ale także spostrzegawcza, pełna fantazji i uczucia opowieść o życiu i dojrzewaniu. Magiczne lata to jedna z tych powieści, do których sięgamy z łezką w oku, aby przypomnieć sobie jak piękne i niezapomniane emocje rodziły się w nas, gdy byliśmy młodzi. Jak wyjątkowy był świat, gdy patrzeliśmy na niego naszymi młodzieńczymi oczami.