KP #147: Shirley Jackson. Nawiedzony Dom na Wzgórzu

Shirley Jackson swoją „Loterią” wywołała swego czasu ogromną burzę wśród czytelników New Yorkera, a wiele lat później ugruntowała swoją pozycję w historii literatury grozy kultowym ghost story, „Nawiedzonym”. Z okazji wznowienia tej pozycji pod nowym tytułem, „Nawiedzony Dom na Wzgórzu”, przypominamy, jak ważna i dobra jest to książka, a przy okazji opowiadamy też o życiu i twórczości Jackson. Posłuchajcie, dlaczego krytycy Shirley zawsze byli rozdarci i dlaczego S. T. Joshi napisał o niej, że „ potrafi przekroczyć coś, co czasami wydaje się przepaścią między mainstreamem a weird fiction”.

Spojlery od 36 minuty.

  • maszynistaGrot

    Zaciekawiliście mnie tą Shirley, nic jej jeszcze nie czytałem. Ciekawą widać miała osobowość…

    Tak ogólnie te podcasty wam się spodobały, mam wrażenie że coraz częściej ich widzę. Wcześniej bardziej na forum były dyskusje, a od jakiegoś czasu forum zamieniło się w hyde park :d

    • Agnieszka Brodzik

      Odkąd pojawił się fejsbuk, na forum przestały się pojawiać sensowne dyskusje. Tylko takie pitu pitu. Ja tam już nawet nie zaglądam właściwie. Jak próbowałam kiedyś zrobić trochę porządków, zachęcić do tworzenia postów dłuższych niż pięć słów, to się jeden gościu śmiertelnie obraził, bo lepsza jakakolwiek dyskusja niż żadna! No nie :D
      Teraz niby powstały grupy horrorowe, gdzie miały być takie dyskusje jak kiedyś, ale… no, czasami jakiś zalążek dyskusji się znajdzie, ale ostatnio największe wymiany komentarzy są przy książkach Smitha, bo jego fani ciągle kręcą jakieś gównoburze o to, jakim jest niezrozumianym artystą ;)

      • maszynistaGrot

        Czyli jesteś aktywna tu na caprenoctem i fejsie? W sumie Pawła Matei też dawno na forum nie czytałem… Generalnie sam tam wchodzę od dłuższego czasu z nastawieniem bardziej na dyskusje o sporcie i polityce, bo rzeczywiście w kwestii horrorów, w ogóle książek mało tam się dzieje :d

        • Agnieszka Brodzik

          Tak, tutaj i na fejsie. Ale generalnie to wszędzie jest więcej dyskusji o sporcie czy polityce niż o książkach, niestety :P

          • maszynistaGrot

            Dlatego fajnie że coś takiego jak LC istnieje :p

        • Grocie, abstrahując od poziomu dyskusji (bywa lepszy i gorszy), to zdziwiłbyś się tym, jak mocno fani horroru przenieśli się na fejsbuka. Nie żebym znowu jakoś przesadnie zachęcał do marnowania sobie tym życia, ale omija Cię sporo dyskusji i w ogóle fajnych treści, choćby tych o klasyce Piotrka Borowca (Pegaza).

          • maszynistaGrot

            Jam chyba mam coś w sobie z biesa przewrotności, przekory niczym z opowiadań Poego… Lubię nieraz robić na przekór, wbrew trendom, modom, schematom…, wiem że pewnie przyjdzie taki moment że skalkuluje że jednak na tego fejsa trzeba będzie się zainstalować, ale staram się przedłużać ten moment jak najdłużej – ciekaw jestem jak długo jeszcze wytrzymam:d

            Mnie po prostu internet zbyt pochłania, to niesamowity złodziej czasu, tam zawsze jest co do sprawdzenia, poczytana… Wchodzisz z nastawieniem na „5 minut” a wyłączasz kompa po godzinie…, a co dopiero jakbym jeszcze na fb śmigał…