Sekret Freuda

Jed Rubenfeld

Do naszych rąk coraz częściej trafiają książki, których bohaterami (głównymi lub drugoplanowymi) są znane postaci historyczne. Nie byłoby to niczym dziwnym, gdyby chodziło o powieści historyczne sensu stricte – te rządzą się przecież własnymi prawami, nie ma możliwości, by bohaterowie żyli w jakimś miejscu i nie spotykali jego mieszkańców – wśród tych, zwłaszcza w niecodziennych okolicznościach, muszą się pojawić znane persony. Jednak obok literatury, która niejako automatycznie może się czytelnikowi kojarzyć ze spojrzeniem w przeszłość, coraz częściej napotykamy się na kryminały i thrillery rozgrywające się w przeszłości. \

Od tajemnic starożytnego Egiptu, poprzez mroczny Rzym i średniowieczne sale tortur, aż do przesyconych nauką i okultyzmem pierwszych lat XX wieku – zainteresowania pisarzy tego rodzaju literatury zdają się być nieograniczone. Myślę, że to dobrze, takie zabiegi zawsze dodają książce kolorytu. Fakty z biografii znanych person i dobra, sensacyjna fabuła, to obecnie jeden z gwarantów sukcesu wydawniczego.

Zygmunt Freud pojawia się już w tytule powieści, jednak to nie on został głównym bohaterem historii prezentowanej przez Jeda Rubenfielda. Rola ta przypadła młodemu psychoanalitykowi, doktorowi Strathamowi Youngerowi, fikcyjnej postaci, z której pisarz uczynił ucznia Freuda. Sam Zygmund Freud, najbardziej znany spośród psychoanalityków trafił w końcu na karty czarnego kryminału. Gdyby akcja powieści rozgrywała się w naszych czasach, nazwalibyśmy ją zapewne thrillerem psychologicznym. Jednak do książki, której tło stanowią wydarzenia z początków XX wieku taka nazwa nijak nie przystaje.

Doktor Younger, pracujący nad dziwnymi przypadkami napadów na młode kobiety, szybko wciąga swojego mistrza w sieć skomplikowanych zagadek ludzkiej psychiki. Freud ma wreszcie okazję poznać umysł mordercy.

„Sekret Freuda” bije na głowę wydany niemal równolegle „Cień Poego”. Jed Rubenfield, stawiany przez krytyków w jednym rzędzie ze Stephenem Kingiem i Wilburem Smithem, planuje już drugą powieść. Jeśli nie będzie ona kalką cieszącego się wielkim poważaniem debiutu, to czeka nas czytelnicza uczta.

  • Autor: Jed Rubenfeld
  • Tytuł oryginalny: The Interpretation of Murder
  • Przekład: Paweł Cichawa
  • Wydawca: Sonia Draga
  • Data publikacji: 27 lipca 2007
  • Cena: 30 zł
  • Format: 480 s.
  • Opis z okładki:
    Manhattan, rok 1909. Miasto zapierającej w piersiach nownoczesności, imponujących drapaczy chmur, wytwornego towarzystwa, którego wielkie bogactwo skrywa swą drugą, ciemną stronę: korupcję, nierząd i morderstwa. Już pierwszego poranka po przyjeździe Zygmunta Freuda do Nowego Jorku na statku parowym George Washington piękna młoda dama zostaje znaleziona w swoim luksusowym mieszkaniu, związana i uduszona. Następnej nocy ktoś odnajduje urodziwą i młodą spadkobierczynię fortuny, Norę Acton, przywiązaną do olbrzymiego żyrandola w domu swoich rodziców, okrutnie poranioną i niezdolną mówić, czy też przypomnieć sobie cokolwiek z napadu. Poproszony o to, by jej pomóc, Dr Stratham Younger, najbardziej zaufany uczeń Freuda, wciąga swojego idola, samego Mistrza, by przeprowadzić go przez wyzwania, jakie stawia analiza zachowania tej młodej, aroganckiej kobiety, której przeszłość rodzinna jest równie skomplikowana, jak jego własna…
    „Sekret Freuda” zabiera nas na salony Gramercy Park, do opiumowych melin Chinatown, a nawet na dno rzeki East, w okolice kładzionych właśnie fundamentów mostu na Manhattanie. W miarę jak Freud walczy, by odeprzeć zawiązaną konspirację mającą na celu zniszczenie jego kariery, Younger zdaje sobie sprawę z tego, że kobieta, w której się zakochał, będzie najprawdopodobniej kolejną ofiarą zabójcy.