Najciemniejsza część lasu

Ramsey Campbell

Gdy w maju zeszłego roku dowiedziałem się, że Książnica ma w planach wydanie „Najciemniejszej części lasu” Ramseya Campbella, nie mogłem być bardziej szczęśliwy. Długo trzeba było czekać na tę wiadomość – minęło blisko szesnaście lat od pierwszej, niestety nieudanej, próby przedstawienia polskiemu czytelnikowi utworów Campbella. „Wieża strachu” wydana przez Rebis w 1994 roku straszyła kiczowatą okładką, rozlatującym się po pierwszym czytaniu wydaniem oraz niemal amatorskim przekładem, który kompletnie zniszczył klimat powieści.

Powodów do radości było kilka. Po pierwsze, w końcu któryś z krajowych wydawców odważył się sięgnąć po tego wybitnego, docenianego i wielokrotnie nagradzanego autora. Po drugie nareszcie dano mu realną szansę zaistnienia na naszym rynku, wypuszczając jego książkę w porządnej oprawie i w świetnym polskim przekładzie. Najważniejszym jednak powodem mojej radości był fakt wybrania powieści, którą ja sam zapoczątkowałem przygodę z Campbellem kilka lat temu. Książkę tę uważam za jedną z najlepszych autorstwa Campbella, a do tego jeden z najbardziej klimatycznych horrorów, jakie było mi dane przeczytać.

Jego zbiorowym bohaterem jest rodzina Price’ów, która pomieszkuje nieopodal przedwiecznych lasów Goodmanswood na przedmieściach Brichester w zachodniej Anglii. Lennox Price, naukowiec zajmujący się wpływem endemicznego halucynogennego gatunku mchu, popada w obłęd i zostaje zamknięty w pobliskiej klinice psychiatrycznej, skąd ciągle niespokojnie spogląda przez okna w stronę lasu, wyczekując na kogoś lub coś. Jego małżonka, malarka i rzeźbiarka o imieniu Margo, również popada w stan oszołomienia mocą lasu. Pragnąc uchwycić jego naturę, przeprowadza coraz to dziwniejsze próby stworzenia dzieła swojego życia. Ich długo nieobecna córka Sylwia przybywa z Ameryki, kontynuując poszukiwania materiałów do książki o dawnych wierzeniach i pogańskich kultach. Nie mija zbyt wiele czasu, a Goodmanswood również ją oplata złowrogim cieniem. Jest też druga córka – racjonalna i cyniczna Heather, pracująca w bibliotece pobliskiego uniwersytetu. Musi stawić czoła ogarniającemu jej rodzinę szaleństwu. Zwłaszcza, że jej wkraczający w dorosłość syn – Sam, zaczyna coraz więcej czasu spędzać w pobliskim lesie z nawiedzoną ciotką. Wszystko sprowadza się do ruin pradawnej budowli oraz pewnego bluźnierczego pamiętnika.

Campbell pod koniec lat 90-tych zrobił sobie przerwę od pisania horrorów z elementami nadprzyrodzonymi, skupiając się na mrocznych thrillerach psychologicznych, aż do 2002 roku, kiedy to ukazała się „Najciemniejsza część lasu”. Chociaż element psychologiczny jest w jego prozie niezmienny – Campbell przedstawia skomplikowane więzi i oddziaływania międzyludzkie, zwłaszcza wśród członków rodziny – „Najciemniejsza część lasu” jest przede wszystkim horrorem z wyraźnym elementem nadprzyrodzonym. Poza tym powieść to też ukłon w stronę klasyków grozy: H.P. Lovecrafta, Artura Machena i Algernona Blackwooda. Wszyscy obeznani z tematyką ich twórczości zapewne zauważą w powieści Campbella wiele specyficznych nawiązań. Pojawiają się bluźniercze manuskrypty, pogańskie kulty oraz nieposkromiona i dzika moc natury. Obecny jest również motyw nikłości egzystencjonalnej rasy ludzkiej wobec mocy znacznie przekraczających naszą wyobraźnię i umiejętność pojmowania.

Wszystko to ubrane jest jednak w szaty powieści obyczajowej. Campbell opisuje zwykłych, szarych ludzi przy ich codziennych czynnościach. Gdzieś tam, raz na jakiś czas rzuca jakąś aluzję; pojawiają się sugestie, że coś jest nie tak – delikatne i często ciężkie do wychwycenia. Sposób opisywania, język i styl pisarza jest moim zdaniem unikalny i nieporównywalny do żadnego innego twórcy na świecie. W czasie lektury odnosimy wrażenie, że rzeczywistość kreowana przez pisarza jest pokręcona, wykrzywiona, mroczna i odpychająca, choć opisuje on trywialne czynności i postaci.

Należy podkreślić przede wszystkim fakt, że nie jest to horror, gdzie flaki latają gdzie popadnie, wszędzie leje się krew, a demony i zjawy goszczą na każdej stronie powieści niczym u Masterona. Tak jak wspomniałem – to powieść psychologiczna opowiadająca historię zmagań pewnej rodziny, uwikłanej w zdarzenia o naturze nadnaturalnej, złowrogiej i niszczycielskiej. Autor przede wszystkim operuje sugestiami i niedopowiedzeniami. Buduje klimat stopniowo i sukcesywnie, lecz bardzo powoli, wcale się nie spiesząc. Myślę, że zakończenie wynagradza w całości oczekiwania, bo opis zajść w lesie w końcowym rozdziale z pewnością niejednego czytelnika przyprawi o szybsze bicie serca. Choć nieprawdą by było, gdybym stwierdził, że to jedyny taki moment w książce. Wręcz przeciwnie, jest ich bardzo dużo.

Na koniec wspomnę o przekładzie. Miałem co do niego wiele wątpliwości. Campbell, jak wspomniałem, jest pisarzem charakterystycznym, operującym bardzo subtelnymi, lecz wyrazistymi trikami. Bardzo często prowadzi z czytelnikiem swego rodzaju grę w „zgadnij, kiedy opisuję rzeczywistość, a kiedy iluzję”. Subtelności języka oraz przede wszystkim poetycki styl wymagają od tłumacza ogromnego zaangażowania i wysiłku. Nie wszystkie niuanse powieści dało się przetłumaczyć na język polski, ale pani Iwona Michałowska wykonała naprawdę imponującą pracę. Udało jej się przede wszystkim zachować klimat pierwowzoru, przemycając nawet kilka z tych specyficznych zwrotów i wspomnianych trików.

Podsumowując, każdy prawdziwy fan grozy musi tę książkę przeczytać. Przede wszystkim jest to bardzo udana powieść. Jest to też pierwsza książka jednego z najlepszych pisarzy grozy na świecie wydana w Polsce w sposób profesjonalny i reprezentatywny. To brakujące ogniwo, którego przez falstart Rebisu sprzed szesnastu lat brakowało na naszym rynku. Teraz pozostaje tylko jedno – oczekiwanie na kolejne tytuły i kolejne przekłady. Sobie i Wam wszystkim życzę, by był to w pierwszej kolejności niesamowity i pełen koszmarnych wizji oraz psychologicznej grozy zbiór opowiadań „Alone with the horrors”, gdyż Campbell najbardziej znany jest właśnie jako twórca krótkich form i trzeba przyznać, że w tym jest najlepszy. Tymczasem pozwólcie zagubić się w mrocznym lesie Goodmanswood, a to co tam zobaczycie i przeżyjecie pozostawiam Waszej wyobraźni. Moja, pomimo wystraszenia, jest usatysfakcjonowana.

  • Autor: Ramsey Campbell
  • Wydawca: Książnica
  • Data publikacji: 19 lutego 2010
  • Cena: 27,90
  • Format: 368 s.
  • Opis z okładki:

    Lennox Price, autorytet w dziedzinie zbiorowych omamów, utrzymuje, że rosnący w starym lesie Goodmanswood mech ma właściwości halucynogenne. Próbując rozwiązać zagadkę, rujnuje sobie karierę naukową i kondycję psychiczną, w końcu traci życie. Jego żonie wydaje się, że widzi go i słyszy w tajemniczych ruchach drzew i cieni. Niepokojąca głębia lasu przyzywa rodzinę Price’ów. Wnuk Lennoxa odpowiada na zew i udaje się w leśne ostępy, by lec w ramionach ukochanej, nie mając pojęcia, jaki owoc może wydać ta miłość…