Kwaidan. Opowieści niezwykłe

Lafcadio Hearn

Czasem zdarza się tak, że ludzie Zachodu, kiedy zagłębią się w badaniach nad kulturami Wschodu, tak dla nich odmiennymi i niezwykłymi, poddają się tej fascynacji do tego stopnia, że badaniom tym poświęcają resztę życia. Podobnie stało się z Lafcadio Hearnem (1850-1904), amerykańskim dziennikarzem irlandzkiego pochodzenia, który wyruszył do Japonii jako korespondent „Harper’s Magazine”. Osiadł tam w końcu na stałe, spędzając resztę życia jako mąż Japonki, buddyjski konwertyta i badacz tamtejszych kultur. Żeby podkreślić jak bardzo był zaangażowany w zgłębianie i krzewienie kultur Dalekiego Wschodu, pozwolę sobie zacytować fragment redakcyjnego posłowia recenzowanej książki: „po czternastu latach od przybycia do Japonii Hearn umierał jako japoński pisarz narodowy”.

Pośród japońskiego dziedzictwa Hearna znajdzie się również coś dla wielbicieli opowieści niesamowitych: książka zatytułowana „Kwaidan. Opowieści niezwykłe”. Już na początku należy podkreślić, że w pozycji tej groza nie dominuje, ale kiedy już się pojawia, jest naprawdę poruszająca albo groteskowa. Poza tym większość tekstów stanowią ciekawie opowiedziane historie, głęboko osadzone w japońskich realiach, z fascynująco odmalowanym tłem kulturowo-religijnym. Mamy zatem opowieści o reinkarnacji („Oshidori”, „Opowieść o O-Tei” czy „Riki-Baka”), teksty opierające się na duchowej wizji buddyjskiego świata, w którym człowiek jest silnie związany z naturą („Sen Akinosuké”, „Jiu-roku-zakura” czy „Opowieść o Aoyagi”), a także inne, w których splata się wiele wątków kulturowych.

Co straszy w tym zbiorze? Wszystko, co przypadnie do gustu miłośnikowi dreszczyku: demony („Yuki-Onna”), upiory („Rokuro-Kubi”) czy też duchy („Tajemnica zabrana do grobu”). Moim osobistym faworytem „Kwaidana” w kwestii grozy jest „Opowieść o Mimi-Nashi-Hoichi”, genialna ilustracja buddyjskich obrzędów, zabarwiona baśniową poetyckością i fantazją a wzmocniona makabrą oraz horrorem. Jest też rzecz, która zainteresuje wielbicieli filmowej azjatyckiej grozy: „Mujina”, miniatura skupiająca się na horrorze, oparta na charakterystycznej, azjatyckiej manierze straszenia.

Na koniec otrzymujemy bardzo ciekawe „Studia o owadach”: trzy eseje o motylach, komarach i mrówkach, a dokładniej o tym, jak postrzega się te owady pod kątem religijnym i kulturowym w Japonii. Nie brakuje oczywiście osobistych uwag autora. Przyjemność z lektury esejów – na swój sposób ciekawych – może jednak popsuć zbaczanie autora w stronę naiwnych przewidywań XIX-wiecznej nauki.

Podsumowując, mogę z czystym sercem polecić „Kwaidana” każdemu. Książka jest niewielka, a bogata jak rzadko które dzieło. Obfituje w grozę, elementy fantastyczne oraz kulturowe, ciekawe komentarze autora w przypisach, subtelne wiersze, groteskę, baśniowość (choć wystrzegałbym się nazywania tych tekstów bajkami) i wiele innych atrakcji. Jedno jest pewne: czytelnik ciekawy świata i żądny niezwykłości nie będzie się nudził ani minuty przy tej książce.

  • Autor: Lafcadio Hearn
  • Wydawca: Wydawnictwo Łódzkie
  • Data publikacji: 1984
  • Cena: 29,00
  • Format: 190 s.
  • Seria: Odkrywanie Japonii