Idź i czekaj mrozów

Marta Krajewska

Idź i czekaj mrozów stanowi przeciwwagę dla zalewu powieści fantasy, w których bohaterowie ratują świat przed złem, walczą o władzę, czy też toczą nieustanne potyczki z różnej maści przeciwnikami. Debiutancka powieść Marty Krajewskiej oferuje coś zupełnie innego.

Wilcza Dolina leży na skraju świata. W okolicznych puszczach grasują potwory, które tylko czekają, by zatopić kły lub pazury w ciałach nieostrożnych wędrowców. Ofiary takich ataków powracają później w postaci nieumarłych. Daleko stamtąd do wielkich miast, cywilizacji oraz niesionych przez nią dobrodziejstw. Codzienność mieszkających tam ludzi jest surowa, spleciona bezpośrednio z przyrodą, która karmi, ale też potrafi bezlitośnie zabijać. Kwitną więc odwieczne kulty, pozwalające przetrwać w niegościnnych realiach, jak i uporządkować znany świat. W tej scenerii młodziutka zielarka Venda, córka Opiekuna wioski, stara się odnaleźć swoje miejsce w Wilczej Dolinie. I stawić czoła wiszącej nad nią przepowiedni.

W Idź i czekaj mrozów Marta Krajewska wymieszała w nierównych proporcjach góralski folklor, mitologię i wierzenia słowiańskie oraz klasyczną fantasy. Opisywany w powieści świat ogranicza się do doliny, jest skondensowany do jednego, konkretnego miejsca. Cała reszta jest spowita mgłą i pojawiają się o niej tylko nieliczne wzmianki. Autorka idzie przy okazji w zupełnie inną stronę niż lwia część twórców parających się literaturą fantasy, którzy opisują skomplikowane uniwersa przytłaczające bogactwem szczegółów. Ta ascetyczność niczego jednak powieści nie ujmuje, wręcz przeciwnie. Oglądany w miniaturze świat dzięki skupieniu się na codziennych realiach, zyskuje na wiarygodności.

Fabuła debiutu Krajewskiej nie zachwyci raczej miłośników dynamicznej akcji, herosów i ratowania świata. Nic z tego. Oś fabuły stanowi co prawda postać Vendy oraz jej nieuchronne spotkanie z przeznaczeniem, ale zazwyczaj schodzi ona na dalszy plan. Narrację popychają opisy codziennych perypetii ludzi zamieszkujących Wilczą Dolinę – ich sukcesy, problemy, miłości i znoje. Młoda zielarka jest klamrą, która spina te wszystkie wydarzenia, w jakiś sposób uczestnicząc w każdym z nich. Oczywiście im dalej tym niektóre wątki splatają się, nieuchronnie ukazując pełniejszy obraz tego, co dzieje się w Wilczej Dolinie. Wszystko to jest jednak nieśpiesznie, wręcz leniwie. Uważny czytelnik co prawda domyśli się bez trudu kolejnych wydarzeń, ale nie przeszkadza to znacząco w lekturze.

Bohaterowie opowieści są skrojeni w prosty sposób, nie wyróżnia ich przesadne bogactwo cech i charakterów. Ich emocje i motywacje są jednak wiarygodne i zrozumiałe. Doskonale też pasują do scenerii, w jakiej się poruszają. To prości ludzie mieszkający na głębokich rubieżach świata.

Idź i czekaj mrozów nie ustrzegło się jednak kilku niedociągnięć. Razić może transparentny styl autorki oraz częściowa archaizacja języka. Jest to jednak kwestia gustu i osobistych preferencji. Trzeba także przebić się przez pierwsze kilkanaście stron książki, które w mają wprowadzić czytelnika w klimat, jednak w niewielkim stopniu odnoszą się do dalszych wydarzeń. Także spora część zalet jakie dotychczas się pojawiły zostaną przez pewne grono odbiorców uznane za wady (nieśpieszna akcja, brak rozmachu w kreowaniu świata czy też zwyczajni bohaterowie). Nie jest to zdecydowanie książka dla osób wielbiących heroic czy też high fantasy.

Marta Krajewska stworzyła ciekawy świat, w którym z przyjemnością się przebywa towarzysząc bohaterom w ich codziennych obowiązkach. Zaraz po zakończeniu lektury ma się ochotę powrócić do Wilczej Doliny, pozostaje też niedosyt spowodowany tym, że to dopiero pierwszy tom, więc siłą rzeczy nie wszystko zostaje rozwiązane. Jest w tej prozie także nuta nostalgii i tęsknoty, a nieśpieszny rytm narracji tylko ją podkreśla. W Idź i czekaj mrozów czasami jest śmiesznie, czasami strasznie, są momenty przyjemności i cierpienia. Najważniejsze jest jednak to, że wszystko to dostarcza czytelnikowi niekłamanej przyjemności. Warto zaryzykować i sprawdzić samemu, czy magia Wilczej Doliny zadziała.

  • Autor: Marta Krajewska
  • Wydawca: Genius Creations
  • Data publikacji: 2016-03-30
  • Format: s. 520, okładka miękka
  • Opis z okładki: W świecie, gdzie puszczą włada leszy, w jeziorze żyją topielce, a nocami wśród chat przemykają zmory i strzygonie, młodziutka Venda musi stanąć na straży bezpieczeństwa mieszkańców Wilczej Doliny. Przyjdzie jej mierzyć się nie tylko z bogami czy stworzeniami nocy, ale znacznie groźniejszymi przeciwnikami: samotnością, strachem i zwątpieniem. Na oczach Vendy wypełnia się starożytne proroctwo. Do Wilczej Doliny powraca DaWern – ostatni z Wilkarów. Zemsta Pana Lasów za rzeź jego dzieci wydaje się nieunikniona. Czy zakazana miłość stanie na drodze przeznaczeniu, czy też pozwoli wypełnić przerażającą przepowiednię? Jak potoczą się losy zakochanego w zielarce syna karczmarza, pięknej minstrelki Stalki, towarzyszącego jej wojownika i innych mieszkańców wioski, z których każdy skrywa swoje tajemnice?