|
    Tomem "Zemsta czarownicy" Joseph Delaney otwiera przed nami podwoje nowego cyklu, zatytułowanego "Kroniki Wardstone". Cykl ten jest czymś na kształt mrocznej baśni, napisanej w stylu, który jest jak najbardziej akceptowalny przez młodszych czytelników. Starsi znajdą w nim jednak coś więcej niż tylko wytchnienie od poważniejszej prozy. Znajdą wrota do świata baśni, jakie znali z dzieciństwa. Co bardziej wyczuleni będą nawet chcieli usadzić Delaneya pomiędzy Andersenem a braćmi Grimm, jednak podejrzewam, że pisarz nie zagrzałby tam na długo miejsca. Jest bowiem kimś więcej, niż tylko baśniopisarzem, choć prawdą jest, że w jego prozie więcej jest tradycyjnie pojętych baśniowych toposów, niż
u autorów pokroju J. K. Rowling. Równocześnie język jakim posługuje się Delaney może być atrakcyjny dla młodego czytelnika. Jest też jeszcze jeden, a właściwie nawet dwa atuty, które mogą przyciągnąć dzieciaki do tej pozycji. Przede wszystkim jest to magia - wychowani
na przygodach młodocianego czarodzieja w okularach pożeracze kolejnych klonów Harry'ego Pottera powinni dać się złapać na lep opowiedzianej tu historii. Drugi atut to groza - popularność literatury grozy dla młodych czytelników mówi nam jedno: oni po prostu lubią się bać.
    Bohaterem "Zemsty czarownicy" jest Thomas Ward, trzynastolatek, którego przeznaczenie pchnęło w objęcia przerażającego stracharza. Może nie koniecznie w objęcia, w każdym razie stracharz miał Thomasa przygotować do wykonywania zawodu. Jako siódmy syn siódmego syna chłopiec ma stać się pogromcą zła, czyli właśnie kolejnym Stracharzem.
    Próbą możliwości młodego adepta okazuje się powrót starej wiedźmy, którą sam przypadkiem uwalnia. Mateczka Malkin snuje bardzo mroczne plany, a żeby się jej przeciwstawić Thomas musi przestać łamać narzucane mu reguły i podjąć współpracę
z przerażającym mentorem.
    Ta baśń uczy odpowiedzialności i pokazuje czytelnikom wyraźnie, że pierwsze wrażenie nie powinno rządzić ich podejściem do innych ludzi. Zarówno istoty magiczne - a tych
w powieści nie brakuje - jak i zwykli ludzie, zostali przez autora wyposażeni w ciekawe cechy indywidualne, przez co "Zemsta czarownicy" zyskuje na kolorycie.
Wspomniałem o grozie. Joseph Delaney rzeczywiście trochę straszy, ale robi to w sposób, który daje się zaakceptować również z pozycji rodzica. Pisarz nie przekracza granic prozy dla dzieci i młodzieży, a w odróżnieniu od wielu innych autorów nie próbuje uciekać w żarty. Jego strachy straszą, jego potwory przerażają. No ale jest jeszcze Thomas, młody bohater,
z którym czytelnicy mogą się nieco utożsamić. Widać jak w miarę upływu czasu chłopiec powoli dojrzewa, a z kart powieści sączy się łagodna dydaktyka.
Jak na baśń przystało.
autor: Rafał Chojnacki
-------
data wydania: 2007
wydawca: Jaguar
ilość stron: 298
cena: 25 zł
Podyskutuj o książce na naszym forum.
|