# inni twórcy
Lech Majewski
Hipnotyzer

Andrzej Ziemiański
Breslau Forever

>> archiwum

strona główna
  # pokoje
H.P. Lovecraft
Dean Koontz
Stephen King
G. Masterton
Anne Rice
pokój komiksowy

  # zapraszamy
Forum
Wypowiedz się, zapytaj, ochrzań, pochwal

  # William Ryan - "Świętokradcy"

    Bolszewicka Rosja, trzy lata przed wybuchem drugiej wojny światowej. Kapitan Aleksiej Dmitrijewicz Korolew dowiaduje się, że w cerkwi znaleziono zmasakrowane ciało zakonnicy. Na pierwszy rzut oka widać, że ofiara przed śmiercią poddana została torturom, a skala obrażeń sugeruje, iż trudno było ją nakłonić do wyjawienia swoich sekretów. Sprawa komplikuje się, gdy Korolew odkrywa, że zamordowana była cudzoziemką. Wkrótce okazuje się, że to dopiero początek niespodzianek, a w sprawę angażuje się NKWD.
    Nie przeczytałam zbyt wiele thrillerów osadzonych w komunistycznej Rosji, więc trudno jest mi wpisać „Świętokradców” w jakiś szerszy kontekst. Z pewnością realia wypadły dużo bardziej przekonująco niż w przypadku niezbyt udanej „Ofiary 44” Toma Roba Smitha. Jednak postać brutalnego Lwa Stiepanowicza Demidowa i jego rozczarowanie sposobem działania bolszewickiej milicji niosły ze sobą dużo większy ładunek dramatyczny niż poczciwy i kryształowy Korolew, którego największym przewinieniem jest zupełnie niewinna nadgorliwość. W powieści Ryana, donosicielstwo, reakcje na obecność milicjantów oraz paranoiczny strach przed oskarżeniem o działalność kontrrewolucyjną wypadają przekonująco i, co ważne, nie przesłaniają wątku kryminalnego. Jednym z błędów, jakie Smith popełnił w swojej książce było poświęcanie zbyt dużej uwagi sprawom osobistym Lwa Stiepanowicza, tak jakby nie mógł się zdecydować, czy chce pisać thriller, czy powieść o absurdach bolszewickiej Rosji. U Ryana poszukiwania złotego środka zakończyły się sukcesem – wątek kryminalny i panorama radzieckiej Moskwy były jednakowo zajmujące.
    O dobrze dobranych proporcjach można też mówić w odniesieniu do samej narracji. Pisarz serwuje nam wszystkiego po trochu i jednakowo sprawnie: potrafi przekonująco opisać scenę tortur widzianą oczami oprawcy, przeprowadzić wywiad śledczy, zrelacjonować pościg, a do tego dodać szczyptę humoru i dramatyzmu.
    „Świętokradcy” to pierwszy tom dłuższego cyklu, więc wypada ocenić powieść również pod tym względem. Jako wprowadzenie dobrze spełniła swoją funkcję – na pierwszym planie mamy kilka dobrze zarysowanych postaci, które mają wszelkie szanse pociągnąć tę serię. Ryanowi udało się wyciągnąć z niektórych bohaterów więcej, niż się spodziewałam. Trochę szkoda, że grający główne skrzypce kapitan Korolew jest tak kryształowy, choć rozumiem, że miał on stanowić przeciwwagę dla zakłamanej i bezlitosnej rzeczywistości bolszewickiej Moskwy.

autor: Agnieszka Brodzik

-------


Data wydania: luty 2010
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Ilość stron: ??
Cena: 32,90 zł



Podyskutuj o książce na naszym forum.

Serwis "Carpe Noctem" oficjalnie rozpoczął działalność 1 września 2003
© copyright by "Carpe Noctem" 2003 - 2006
Wszystkie prawa zastrzeżone
webmaster: Przemysław Romański
stat4u