|
    W ostatnich czasach można zaobserwować pewną modę na realia PRL-u w literaturze polskiej. Zabieg ten stosują różni autorzy, z różnym skutkiem, muszę jednak przyznać, że największe wrażenie zrobił na mnie wpasowujący się w ową konwencję "Słowik Moskiewski" Grzegorza Gortata. Autor już wielokrotnie udowadniał, że jest pisarzem wszechstronnie uzdolnionym, potrafiącym obronną ręką wyjść zarówno z powieści fantasy jak i political fiction. Wyraźnie widać, że zebrane wcześniej doświadczenia pozwoliły mu stworzyć swoisty miszmasz, który składa się na fabułę i konstrukcję jego ostatniej powieści, której założenie w pierwszej chwili może zdawać się iście karkołomne.
    Akcja powieści przenosi nas do Polski Ludowej tuż przed obchodami Święta Pracy w 1963 roku. Głównym bohaterem jest Al Niczyj, amerykański prywatny detektyw polskiego pochodzenia, który pod przykrywką dziennikarskich praktyk ma wykonać dyskretną misję na zlecenie bogatego biznesmena. Dość szybko wzbudza jednak zainteresowanie służb bezpieki, którzy prowadzą go przed oblicze samego I-szego sekretarza Władysława Gomułki. Ten zaś zleca mu odnalezienie wybitnej artystki radzieckiej – Anastazji Koropotkiny, ulubienicy Chruszczowa. Zaginięcie "Słowika Moskiewskiego", jak nazywana jest śpiewaczka, może okazać się celową kompromitacją rządu Polskiego i ochłodzić stosunki ze Związkiem Radzieckim. Niczyj ma niewiele czasu na wykonanie zadania i nie ma co ukrywać, jeszcze mniej chęci do tego. Szybko jednak odnajduje się w sytuacji, z gracją lawirując pomiędzy jednym śledztwem a drugim, odkrywa wreszcie wielką intrygę mocarstw światowych. Ponieważ jest jednak człowiekiem praktycznym, stara się tak przeprowadzić rozgrywkę by nie tylko przeżyć, ale przy okazji wyciągnąć co nieco na przyszłość.
    Autor "Patrona" od początku daje do zrozumienia, że nie będziemy mieli do czynienia z rasowym kryminałem, bo choć intryga jest zaiste znakomicie przemyślana, a jej pointa wręcz genialna (choć równie absurdalna), to jednak główny wątek powieści to pastisz i satyra na Warszawę lat 60-tych i sam PRL. Groteska sięga zenitu już od samego początku, oto bowiem obok Towy wśród bohaterów pojawia się między innymi Nina Andrycz, premier Cyrankiewicz, którego trenerem zostaje sprowadzony przez Ala mistrz walk wschodnich – Bruce Lee, a także pisarze Jerzy Putrament i Leopold Tyrmand. Sam Al Zaś okazuje się wielkim miłośnikiem kreacji aktorskich Humpreya Bogarta a znajomość "Casablanki" w pewnym momencie ratuje mu życie.
    Autor po mistrzowsku prowadzi akcję, nie dając ani na moment odetchnąć czytelnikowi, co chwilę podkręca napięcia, podsuwa fałszywe tropy, a przede wszystkim niemal na każdym kroku rozbawia. Czasem przy pomocy przejaskrawienia realiów, czasem po prostu wiernie je przedstawiając. Zaskakuje co chwilę nie tylko oczytaniem, pomysłowością, w której rzeczywistość zderza się z fikcją pod takimi kątami, jakich nikt dotąd nie wymyślił, ale także intertekstualnością, w utworze nie brak bowiem odniesień do klasycznych powieści kryminalnych, ale także i mistrzów groteski z Mrożkiem, Konwickim i Gombrowiczem na czele. Grzegorz Gortat przejawia też swoistą perfidię, bowiem od początku zaczyna czytelnikowi mydlić oczy satyrą i absurdem, który w pewnym momencie osiąga takie rozmiary, że trudno już cokolwiek traktować inaczej niż w kategorii żartu, tymczasem wraz z nadchodzącym finałem poszczególne wątki łączą się w sposób nie tylko interesujący, ale także z dna morza absurdu i groteski wypływa treść skłaniająca jeśli nie do głębszych przemyśleń, to choć do zastanowienia się chwilkę nad tym co się przeczytało, by po chwili odkryć, że człowiek zastanawia się nad kondycją świata i swoją.
    Nie jest to może lektura dla wszystkich, poszukujący kryminału mogą się nieco rozczarować, nie każdy może też przyjąć tak dużą dawkę satyry w pigułce. Niemniej szkoda byłoby przeoczyć tak interesującą powieść, ukazującą silną kondycję polskiej literatury.
autor: Łukasz Radecki
-------
data wydania: marzec 2008
wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
ilość stron: 248
cena: 24,90 zł
Podyskutuj o książce na naszym forum.
|