|
"James Herbert" - stare widma, seks i krew, SFera, 6/03
Twierdzi, że maluje słowem i że jego historie to moralne przypowieści. Sprzedał więcej książek niż mieszka w Polsce ludzi, wywołał setki duchów, wysłał szczury na Londyn i postarał się znaleźć okrutny los dla niemal każdego swojego bohatera. Dostarczył chleba biografom i filmowcom. Sam jest zadowolonym z życia, pogodnym człowiekiem. I obrzydliwie bogatym.
                                                                                          Łukasz Orbitowski
    James Herbert (1943) urodził się w Londynie, w dzielnicy Kuby Rozpruwacza. Ukończył grafikę i fotografię, pracował w branży reklamowej, administrował dużą firmą, malował, wreszcie chwycił za pióro, by znaleźć się w czołówce autorów horroru. Ze sprzedanymi 40 milionami książek, jest jednym z najchętniej czytywanych pisarzy brytyjskich. Przetłumaczono go na 28 języków.
    Napisał 21 powieści i kilka opowiadań. Jego wiersz "Waiting" został opublikowany w antologii "Now We Are Sick: An Anthology of Nasty Verse" (red. Neil Gaiman i Stephen Jones), razem z pracami m.in. Gaimana, Ramseya Campbella, Terry'ego Prachetta, Roberta Blocha i Gene'a Wolfa. Powieści "Fuks", "Szczury", "Nawiedzony" i "Ocalony" sfilmowano. W 1993 roku ukazała się książka "James Herbert's Dark Places" - firmowany przez Herberta album o mrocznych i nawiedzonych miejscach w Anglii. Stephen Jones napisał biografię autora (James Herbert:By Horror Haunted).
    James debiutował w wieku 28 lat powieścią "Szczury" (The Rats, 1974), zyskując natychmiastową popularność. Sukces książki może teraz dziwić - "Szczury" to powieść nierówna, obciążana przez nieścisłości, równoważone przez
DYNAMICZNY STYL
pisarza. Czerpiąca obficie z tradycji literackiej i filmowej lat 50 książka doczekała się licznych imitacji. Herbert dopisał dwie dalsze części, pracował również przy komiksie na podstawie wątków serii (The City, 1993). W 1981 r. "Szczury" sfilmowano. Powstały obraz, "The Deadly Eyes", jest tak słaby, że nie wart komentowania.
    Do zagrożenia, związanego ze zniszczeniem środowiska naturalnego pisarz nawiązywał (ze zmiennym szczęściem) w powieściach "Mgła" (The Fog, 1975) i "Zwiastun" (Portent, 1992), ale jego domeną jest horror nadnaturalny, klasyczny w zakresie podejmowanej tematyki i uwspółcześniony przy pomocy przemocy i seksu. Brutalność i liczne sceny erotyczne, opisywane z wielką dokładnością, stanowią znak rozpoznawczy autora. Dosłowność "Księżyca" czy "Innych" może odrzucać co wrażliwszych, zwłaszcza, że precyzyjny i chłodny język Herberta utrudnia zdystansowanie się czytelnika.
    Ale Herbert, literacki ekwiwalent filmów splatter wyróżnia się przemyśleniem fabuły, dużą, jak na gatunek, precyzją w doborze materiałów, a zwłaszcza zakończeniami. Finał "Ocalonego" czy "Księżyca" można porównać do ciosu sztachetą między oczy, a człowiek jeszcze się cieszy, że nie przewidział tego co nastąpi i dał się zrobić w konia. Oczywiście, czasem spektakularne zakończenie wydaje się być zrobione na siłę i opowieść zmienia się w papierowy straszak - tak jest w "Innych", być może nawet w "Ciemności". Nie zmienia to faktu, iż Herbert jest mistrzem puenty, efekciarskim, przewrotnym, brutalnym - słowem, jak soczewka skupia w sobie to,
CO ZŁE I DOBRE W HORRORZE
    Twórczość Herberta plasuje się obok głównych nurtów horroru. Zafascynowany postmodernizmem, surrealistyczny Barker jest mu równie daleki, co spotulniały i politycznie poprawny King. W stosunku do obu, pozostaje pisarzem niezwykle tradycyjnym. Warto dostrzec, że debiut Herberta zbiega się z pierwsza falą gore w kinie, z "Teksańską Masakrą Piłą Łańcuchową", "Ostatnim domem po lewej" czy "I spit on your grave". Do dziś pozostaje wierny tej stylistyce.
    Jednocześnie broni tradycyjnej historii o duchach, przez co blisko mu do klasyków gatunku: Poego, Jamesa, LeFau. Zakorzenienie w tradycji gatunku najbardziej widać w "Nawiedzonym", (nawiązującym do powieści gotyckiej i, co ciekawe, pozbawionym drastycznych opisów), warto też wymienić "Ocalonego", "Ciemność" i "Duchy ze Sleath". Duch Herberta nie zatracił cech ludzkich - jest mściwy, przebiegły i wykorzystuje żywych do własnych celów. W "Ocalonym" zmarli przywołują głównego bohatera do życia, aby stał się narzędziem ich zemsty. "Nawiedzony" to okrutna bajka o wykpieniu ludzi przez zmarłych. W "Księżycu", przeciwnie, to duchy wymierzają sprawiedliwość okrutnej morderczyni.
    Jeśli chodzi o problem wartości w horrorze, to Herbert, jako katolik, pozostaje tradycjonalistą i przyznaje, że jego następnym krokiem może być zaprezentowanie Zła takim, jakim ono jest naprawdę. I rzeczywiście, konserwatywne myślenie Herberta przemawia przez jego książki. Barker
PRÓBUJE FLIRTU ZE ZŁEM
    King próbuje wiązać horror z klimatem panującym w lewicowych środowiskach w Stanach, a Herbert dokonuje jasnej kategoryzacji. Złu w jego książkach brak jasnych stron, a w losie pozytywnych bohaterów - jeśli raczy ich oszczędzić próbuje znaleźć coś pocieszającego. Jeśli bohaterowie jego książek robią coś złego lub przeciwstawiają się czemuś strasznemu i złemu, muszą zrobić coś, co ich wzmocni i pozwoli odnieść zwycięstwo.
    Oprócz horrorów, spod pióra Herberta wyszła zabawna opowiastka "Fuks" (The Fluke), o człowieku odrodzonym w ciele tytułowego psiaka. Podążając na czterech łapach, próbuje on dojść przyczyn własnej śmierci. Powieść doczekała się ekranizacji. Za mniej udaną ucieczkę od horroru należy uznać "Rok 1948", alternatywne zakończenie II wojny światowej. Bakteryjna Wunderwaffe wybija niemal całą ludzkość, a nieliczni ocaleli (ze względu na rzadką grupę krwi) muszą walczyć wśród ruin o przetrwanie.
    W przeciwieństwie do swojego mniejszego kolegi, Grahama Mastertona, Herbert lubi myśleć o sobie jako o artyście - ale jego udziałem są wszystkie grzechy wyrobników. Ma na koncie kilka powieści żenująco słabych ( wspomniany "Zwiastun" czy kompletnie nieudany "Rok 1948"), niekiedy interesujący pomysł zmienia się w farsę (jak w "Innych", opowieści o zdeformowanym detektywie natrafiającym na sanatorium, gdzie takich potworków jest na kopy), wreszcie, nawał przemocy może znużyć - szczególnie, że Herbert z upodobaniem wprowadza postaci tylko po to, aby brutalnie odesłać je do Stwórcy. Sam pisarz określił się jako "natural horror writer" co daje do zrozumienia, że powinniśmy brać go z całym dobrodziejstwem inwentarza
HERBERT NA EKRANIE
    Najlepszym, co można powiedzieć o ekranizacjach prozy Herberta, jest to, że pozostają dziś trudno dostępne. Większość nakręcono za niewielkie pieniądze jeszcze w latach 80. W przeciwieństwie do Kinga, Anglik nie doczekał się wybitnej ekranizacji. Być może zawiniła nieudolność kolejnych ekip filmowych, a może urok książek Herberta leży w warstwie narracyjnej, a odarta z niej fabuła pozostawia wiele do ryczenia.
Ocalony (The Survivor, 1982)
    Obraz wyprodukowany na potrzeby rynku wideo. Sam Herbert, zapoznawszy się z wstrząsającą przeróbką swojego pomysłu stwierdził: "Dialogi były wymuszone, reżyseria okropna. Wciąż sądzę, że to ciekawa historia, z którą można by coś zrobić, ale oni (ekipa filmowa) odeszli od tematu i zrobili coś zupełnie innego.
Zabójcze oczy (Deadly Eyes, 1983)
    Ekranizacja pierwszej części trylogii "Szczury", dokonana przez Golden Harvest. Kolejna, niskobudżetowa produkcja. Znacznie ograniczony budżet zmusił producentów do użycia lalek przedstawiających szczury. Zastosowano również pionierski pomysł ucharakteryzowania jamników na mordercze gryzonie. James Herbert komentując ten obraz zaznaczył, że oprócz sprzedania praw do ekranizacji, nie miał żadnego wpływu na jego powstanie.
Fuks (Fluke, 1995)
    Ekranizacja powieści pod tym samym tytułem. Film nie ma nic wspólnego z horrorem. Thomas Johnson ginie w wypadku samochodowym i powraca do życia jako pies. Posiada wspomnienia z poprzedniego życia. Szybko odkrywa, że człowiek, który spowodował wypadek, zagraża również jego żonie i dzieciom. Odnajduje swoich bliskich, ale pojmuje, że na czterech kudłatych łapach trudno połączyć obowiązki męża, ojca i obrońcy domu.
    Przeciętny film, podobnie jak literacki pierwowzór odległy od tego, do czego przyzwyczaił nas Herbert.
Nawiedzony (Haunted, 1995)
    Niewątpliwie najlepsza i najbardziej wierna ekranizacja prozy Herberta. Spec od zjawisk nadprzyrodzonych stara się udowodnić, że duchy nawiedzające starą posiadłość stanowią element mistyfikacji. Odkrywa, że troje rodzeństwa, które zamieszkuje dom, łączy specyficzna, silna więź. Piękna Christina również nie jest mu obojętna.
    Obraz nawiązuje do dokonań wytwórni Hammer. Dysponując znacznie większym budżetem, reżyser osiągnął niezwykle plastyczny rezultat. Echa "Nawiedzonego" pobrzmiewają w "Innych" z Nicole Kidman w roli głównej.
KSIĄŻKI WARTE POLECENIA
    Prawie wszystkie powieści Jamesa Herberta ukazały się w Polsce. Większość wydał Amber w pierwszej połowie lat 90. Trzy tytuły wypuścił Zysk w ostatnich latach ("Inni", "Duchy ze Sleath" i "Rok 1948"). Nie ukazała się niestety przedostatnia powieść Herberta, "Once" (2001) i najnowsza książka - "Nobody Tells".
Włócznia
The Spear, 1978.
Wyd. polskie: Amber 1991
    Swobodna wariacja na temat hitlerowskiego okultyzmu, z właściwą Herbertowi dosłownością i ożywionym Himmlerem na ostatnich stronach. Śledztwo w sprawie zaginięcia agenta Mosadu ujawnia grupę neonazistów o mistycznych inklinacjach, żywo zainteresowanych losem pewnego artefaktu. Pretekstowe potraktowanie historii i rzeczywistego oblicza fascynacji magią w III Rzeszy, z powodzeniem równoważy brawura pisarska autora. Herbert powrócił do tematyki wojennej w znacznie słabszej powieści "Rok 1948".
Księżyc
Moon, 1985.
Wyd. polskie: Amber 1991
    Powieść antyfeministyczna. Childes, ekspert komputerowy, nękany przez trudności osobiste, zostaje wplątany w śledztwo prowadzone w sprawie serii brutalnych morderstw. Prześladowany wizjami kolejnych zbrodni, orientuje się, że sam znajduje się w niebezpieczeństwie.
    Najbrutalniejsza powieść Herberta. Fotograficzne opisy mordów nie mają śladu umowności i mogą razić wrażliwszych czytelników. Całość może zostać odebrana jako okrutna kpina z radykalnych nurtów emancypacyjnych. Uśmiech budzi zgrabnie uchwycony stan informatyki w połowie lat 80. - i jeśli "Księżyc" się zestarzał, to jedynie w aspekcie realiów. Solidna lektura.
Nawiedzony
Haunted, 1988.
Wyd. polskie: Amber 1990
    Historia gotycka zgrabnie skrojona na miarę współczesności. David Ash, człowiek sceptycznie nastawiony do zjawisk nadprzyrodzonych; spędza trzy noce w posiadłości Edbrook w towarzystwie ponętnej Christiny i dwóch jej braci. Niesamowite wydarzenia wiążą przeszłość Asha z tajemnicą domu, a sam Ash jest zmuszony zweryfikować swój stosunek do duchów. Zbudowane na zasadzie kontrapunktu zakończenie jest nie tylko powtórzeniem puenty "Ocalonego" - jego echa odnajdujemy w "Szóstym zmyśle" i w powieści Williama Patera Btatty'ego "Gdzie indziej".
    Ta chyba najbardziej znana książka Herberta została sfilmowana (The Haunted, 1995). Pod interesującym obrazem podpisał się Lewis Gilbert, a w roli drugoplanowej wystąpił John Gielgud. Herbert opisał dalsze losy Asha w powieści "Duchy ze Sleath" (1994).
skanował: don vittorio
Zapraszamy na strony wydawictwa SFera .
|