|
|
|
Na pożegnanie
Grzegorz Kazimierski
Czemu od nas odchodzisz
Teraz, gdy Chrystus zmartwychwstał
I chcemy się cieszyć?
Płyniesz na marach między niebem a ziemią,
Nad oceanem łez, których, dziś wylanych,
Żadna koncha nie zmieści.
Jak nam teraz iść przedwieczną drogą
Bez twego głosu - znaku i busoli?
Jak nam otwierać swe serca Mistrzowi,
Gdy ty już nie bijesz w ich bramy...?
Mozolnie i wytrwale układamy
Mozaikę z twoich słów, mówionych do nas.
Znów nam wychodzi, żeby się nie lękać
I nie opuszczać ruin Westerplatte,
I że Duch odmienia nas i ziemię, Jeżeli tylko taka nasza wola.
Bił ogromny dzwon pośród niesnasek,
A za twym tronem szły plemiona w światło
I nawet młodzi z niewierzących krajów...
Popatrz - nie trzeba ci nas szukać,
Przyszliśmy tutaj, bo teraz już wiemy
Jak przez człowieka może działać świętość.
.........................................
Gdy twoja trumna przesadzi już czeluść -
Nasza mozaika siłę nam pokaże,
Co jest sposobem, by podążać - dalej -
I już na zawsze będziesz z nami,
Bo uwierzymy wreszcie naszym wieszczom,
Że i widnokres może być złudzeniem.
kwiecień, 2005 r.
wróć do strony głównej wydawnictwa.
|
|
|
|
|